Z ofertą nowych rachunków osobistych wystartowało kilka banków. Ich wspólną cecha jest darmowy dostęp do gotówki za pośrednictwem bankomatów.

– Zrobiliśmy badania i okazało się, że możliwość korzystania z takich maszyn bez żadnych opłat to główny czynnik decydujący o wyborze oferty konkretnego banku – mówi Anna Wydrzyńska-Czosnyka, dyrektor zarządzający pionem klienta detalicznego PKO BP. Wskazało na to 38 proc. badanych przez SMG KRC. Dlatego rachunek oszczędny w PKO BP umożliwia korzystanie za darmo ze wszystkich bankomatów w Polsce. Rachunki dla młodych klientów dają darmowy dostęp do wszystkich maszyn na świecie.

– Jeśli ktoś chce dzisiaj przyciągnąć do banku nowych klientów, to musi zaproponować im darmowe bankomaty – twierdzi Jarosław Sadowski z Expandera.

Także Millennium oferuje darmowe wypłaty ze wszystkich bankomatów w kraju, ale pod warunkiem zadeklarowania 1 tys. zł wpływów na konto i dokonania jednej transakcji kartą w miesiącu. Kolejną instytucją, która ostatnio zaproponowała bezpłatne korzystanie ze wszystkich bankomatów, jest BPH. Jednak w tym przypadku rachunek kosztuje prawie 10 zł miesięcznie. To dziś niezbyt częste rozwiązanie, gdyż wiele banków ma w ofercie darmowe ROR-y z bezpłatnymi bankomatami. Są one w ofercie m.in. ING Banku Śląskiego, BGŻ oraz Alior Banku.

W wielu innych instytucjach darmowy dostęp do wszystkich bankomatów w kraju jest możliwy na zasadach podobnych do wprowadzonych przez Bank Millennium – klient nie płaci nic, o ile wykona kilka transakcji kartą płatniczą albo zapewni odpowiednie wpływy na rachunek.

– Te limity nie są duże, najczęściej wynoszą 1 – 2 tys. zł wpływu na konto. Jeśli ktoś rzeczywiście ma w banku główny rachunek, to raczej bez kłopotu spełni te wymagania – mówi Jarosław Sadowski.

Do korzystania z bankomatów konieczna jest karta płatnicza. Ona też może być za darmo pod warunkiem wykonania nią kilku transakcji w miesiącu lub zapłacenia za zakupy o określonej wartości.

Trzeba jednak zwrócić uwagę, że faktycznie nie wszystkie bankomaty lub wypłaty są darmowe. W mBanku, aby bez żadnych opłat korzystać ze wszystkich maszyn, trzeba zapłacić ryczałt w wysokości 5 zł. W Raiffeisen Banku za darmo jest sześć wypłat w miesiącu, a w Toyota Banku trzy. Każda wypłata ponad te limity to wydatek 4 – 4,5 zł. Z kolei w Volkswagen Bank Direct klient nie płaci nic, jeśli wyciągnie z bankomatu kwotę przekraczającą 400 zł. Za wszystkie wypłaty poniżej tego poziomu zapłaci 1,5 zł od transakcji.

Jednak różnica w porównaniu z sytuacją sprzed roku jest radykalna. Wówczas darmowe wypłaty były przywilejem posiadaczy drogich rachunków i tylko nieliczne banki oferowały je klientom o przeciętnych dochodach.

– Zmieniło się to w momencie, gdy Visa i MasterCard wymusiły na operatorach bankomatów obniżenie opłat za ich użytkowanie. Proponowanie bezpłatnych bankomatów jest teraz dla banków tańsze – mówi Jarosław Sadowski.

Rok temu te dwie organizacje płatnicze obniżyły prowizje płacone operatorom bankomatów z 3,5 do 1,2 – 1,6 zł od jednej transakcji. Ma to jednak także negatywne skutki dla klientów. O ile wcześniej sieć bankomatów rosła bardzo szybko, to obecnie instalacja maszyn nie opłaca się tak bardzo i nowych przybywa niewiele. Na koniec 2010 r. Polacy mieli do dyspozycji 16,9 tys. bankomatów.