Niemal wszystkie banki deklarują rozwój bankowości internetowej i wprowadzanie kolejnych udogodnień przy kupowaniu produktów bankowych przez internet. W rzeczywistości bywa z tym znacznie gorzej. W tym roku do stosunkowo nielicznego grona banków, które udzielają kredytów za pośrednictwem internetu, dołączył tylko BZ WBK.

– Wysokość oprocentowania jest taka sama jak przy kredycie gotówkowym udzielanym w oddziale (od 9,99 proc.). Jednak przy kredytach zaciąganych przez internet obniżamy prowizję z 5 do 3 proc. – mówi Miłosz Brakoniecki z BZ WBK.

Z danych zebranych przez Home Broker wynika, że taki kredyt można dostać także w Inteligo, który jest internetowym oddziałem PKO BP (oprocentowanie pożyczki to 15,45 proc.). Pożyczki przez internet oferują również Meritum Bank oraz Multibank i mBank, które należą do grupy BRE.

– Po zalogowaniu się do serwisu klienci widzą zaproponowaną im wysokość kredytu. Jeśli się zdecydują na pożyczkę, muszą jeszcze wypełnić skrócony wniosek kredytowy, aby pieniądze w ciągu 15 minut trafiły na ich konto – mówi Krzysztof Olszewski z mBanku.

Przy takich kredytach banki zazwyczaj nie wymagają zaświadczenia o zatrudnieniu i zarobkach.

– Wystarczy nam historia rachunku klienta, na który od trzech miesięcy regularnie wpływa wynagrodzenie. Sprawdzamy jeszcze jego historię kredytową w Biurze Informacji Kredytowej – mówi Andrzej Wasilewski, odpowiedzialny za ofertę kredytów konsumenckich w Inteligo.

Także w Millennium można dostać kredyt przez internet, ale jest to oferta skierowana tylko do wybranych klientów.

Generalnie banki umożliwiają zaciąganie pożyczek klientom, którzy mają w nich rachunek od kilku miesięcy. Dodatkowo potrzebna jest tzw. umowa ramowa. Podpisuje się ją w oddziale lub korespondencyjnie.