MSP zaprosiło pod koniec października ub.r. inwestorów do negocjacji ws. kupna akcji Grupy Lotos, stanowiących ok. 53 proc. kapitału zakładowego. Inwestorzy będą mogli zgłaszać zainteresowanie kupnem walorów spółki od piątku do 14 marca. Ma być im udostępnione memorandum informacyjne. Będzie ono zawierało podstawowe informacje o sytuacji prawno-ekonomicznej spółki oraz wymagania, jakie musi spełnić odpowiedź na publiczne zaproszenie do negocjacji. Ci, którzy odbiorą memorandum, będą mieli czas do 18 marca na składanie tych odpowiedzi.

"Lotos jest na ścieżce pełnej prywatyzacji. Do końca stycznia (...) będzie ostateczny tekst memorandum udostępniony inwestorom. Będziemy czekali na oferty wstępne, będzie krótka lista, dalszy etap negocjacji, badania firmy. Na przełomie 2011/2012 roku minister skarbu i cała Rada Ministrów podejmą decyzję (w sprawie oferty - PAP)" - powiedział Grad podczas Forbes Energy Executive Congress w Warszawie.

"Jestem przekonany, że Lotos docelowo będzie prywatną firmą i tak powinno być. A w zależności od tego, jak pójdzie sprawa Lotosu, to będzie trzeba się zastanowić w przyszłości, czy to, że Skarb Państwa jest w PKN Orlenie, to mu pomaga. Dzisiaj - moim zdaniem - tak. Jak będzie za lat kilka, kiedy Lotos będzie w pełni prywatny, będzie miał inwestora bardzo silnego? (...) Czy nie będzie potrzeby silniejszego, większego gracza w Orlenie?" - pytał szef resortu skarbu.

Grad zaznaczył, że na rynku paliw PKN Orlen jeszcze długo pozostanie przy obecnym statucie

Grupa Lotos jest drugim po PKN Orlen producentem paliwa w kraju. Skarb Państwa posiada pakiet kontrolny gdańskiej spółki; jest właścicielem 53 proc. akcji.

Grad zaznaczył, że na rynku paliw PKN Orlen jeszcze długo pozostanie przy obecnym statucie, z udziałem Skarbu Państwa powyżej 25 proc. i jego władztwem korporacyjnym.

Szef resortu skarbu odniósł się również do procesu prywatyzacji poznańskiej Enei. "Jestem przekonany, że w tym procesie wybierzemy inwestora strategicznego. Ale nie jest łatwo" - ocenił.

Zaznaczył, że zagraniczni inwestorzy branżowi są raczej zainteresowani dostępem do polskiego rynku, a nie tym, żeby u nas inwestować, w tym na przykład budować elektrownie. Grad podkreślił, że inwestorzy biorący udział w procesie prywatyzacji "serio do niego podchodzą".