zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

OPZZ ma receptę, jak naprawić system emerytalny i finanse publiczne

skomentuj

Zwiększenie ściągalności zaległości wobec państwa, powiązanie składek na ubezpieczenie społeczne z rzeczywistymi przychodami, prawo do emerytury po 35 i 40 latach pracy - to m.in. proponuje OPZZ w celu uzdrowienia finansów publicznych i systemu emerytalnego.

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych postuluje m.in. zwiększenie podatków dla najlepiej zarabiających i zniesienie limitu zarobków, od którego nie płaci się składek, wprowadzenie podatku od transakcji między instytucjami finansowymi, zwiększenie ściągalności zaległych składek i podatków, opodatkowanie diet parlamentarzystów i samorządowców, podniesienie płaconej przez pracodawcę części składki rentowej czy powiązanie składki na ubezpieczenie społeczne rolników i prowadzących działalność gospodarczą z rzeczywistymi przychodami. Według związku, wprowadzenie wszystkich jego propozycji da budżetowi państwa co najmniej 100 mld zł rocznie.

Jak mówił na konferencji prasowej w środę przewodniczący OPZZ Jan Guz, kwota nieściągniętych składek i podatków przekracza 21 mld zł, co stanowi połowę deficytu budżetu państwa. "Dlaczego państwo ich nie ściąga, a zamiast tego sięga do kieszeni obywatela?" - pytał Guz. "Obniżenie składki rentowej nie spowodowało wzrostu zatrudnienia, przeciwnie, wzrosło bezrobocie" - argumentował szef OPZZ, mówiąc o postulacie podniesienia wysokości części tej składki płaconej przez pracodawców.

Mówiąc o uzależnieniu wysokości składki na ubezpieczenie społeczne rolników i przedsiębiorców od ich rzeczywistego przychodu Guz twierdził, że "nie ma uzasadnienia, by przedsiębiorcy płacili składki na ubezpieczenie społeczne od kwoty równej 60 proc. średniej krajowej. Nie ma uzasadnienia, by nie łożyli na solidaryzm społeczny, dzisiaj przedsiębiorcy uzyskują bardzo wysokie dochody". Dodał, że 98 proc. z 3 mln podmiotów gospodarczych płaci minimalne składki.

"Dziś część osób już po pierwszym miesiącu, kiedy uzyskuje dochód powyżej 100 tys. zł, nie płaci składki na ubezpieczenie społeczne. Nie ma takiego uzasadnienia, byśmy im fundowali takie ulgi" - dodał Guz. Konieczność skontrolowania zwolnień lekarskich przedsiębiorców tłumaczył tym, że "chorobowe wypłacane dla osób prowadzących działalność gospodarczą jest dwukrotnie wyższe niż płacona przez nie składka".

"Prawo do emerytury po przepracowaniu określonej liczby lat to promowanie legalnej pracy"

OPZZ chce też likwidacji Funduszu Kościelnego, likwidacji świadczeń z pomocy społecznej nieuzależnionych od dochodów, jak np. becikowe i walki z szarą strefą w zatrudnieniu przez m.in. bardziej intensywne kontrole czy likwidacji fikcyjnego samozatrudnienia.

Jak mówił też Guz, prawo do emerytury po przepracowaniu określonej liczby lat to promowanie legalnej pracy, bo obywatelom będzie zależało na legalnym zatrudnieniu, płaceniu podatków i składek po to, by uzyskać to prawo.

Odnosząc się do rządowych propozycji zmian Guz stwierdził, że dobrze, iż rząd z nimi wystąpił, ale są zbyt płytkie i potrzebna jest gruntowna zmiana zasad zabezpieczenia emerytalnego. Generalna zasada powinna zakładać prawo wyboru między lokowaniem całej składki w ZUS a lokowaniem części składki w ZUS i w OFE - podkreślił.

Wiceprzewodnicząca OPZZ Wiesława Taranowska mówiła, że w rządowych propozycjach związkowi podoba się przesunięcie części składki do ZUS, ale zaznaczyła, iż niejasne są sposoby waloryzacji składki i dziedziczenia zgromadzonych środków. Oceniła, że dziedziczenie w OFE jest korzystniejsze niż w zaproponowanej przez rząd ustawie, bo mowa w niej o przekazaniu zawartości konta, a z OFE można wziąć gotówkę.

Taranowska dodała też, że proponowane, znaczące zmniejszenie ograniczeń w możliwości inwestowania przez OFE np. w akcje jest niebezpieczne. Powinno się bardziej dbać o interes oszczędzającego.

Komentarze: 27

  • 1: zxc z IP: 89.17.245.* (2011-01-27 19:35)

    Brawo ! 40 lat pracy-Mężczyzna , 35 lat pracy – Kobieta i EMERYTURA. Przecież ci trudno myślący w Rządzie powinni i tak o tym pomyśleć ; niełatwo jest uzyskać taki tj. -40 lat-35 lat - okres składkowy , w tym wojsko czy macierzyński. Każdy pracownik będzie DOMAGAŁ się od swego pracodawcy - także tego z BCC,Lewiatana,itp. - aby za każdy miesiąc ten opłacił z tytułu tego zatrudnienia składki do ZUS - bo chce jak najszybciej osiągnąć tą MAGICZNĄ liczbę 40 lat pracy /tym samym zwiększą się stopniowo wpłaty do ZUS, bez kontroli ZUS , które i tak na dłuższą metę są bezowocne i nie do skontrolowania .
    Teraz składki do ZUS są w niczyim interesie. Nikomu to się nie opłaca. Bo jak w wieku 65 lat będę mieć 30 lat pracy składkowej , to otrzymam niewiele mniejszą emeryturę od tego co ma 45-50 lat pracy. I tu Apel do p.premiera TUSKA i do p.Fedak - RZĄDZĄCY -myślcie, to naprawdę nic nie kosztuje. ZUS na tym tylko zyska. Każdy pracownik SAM będzie zabiegał o to , aby mu płacić ZUS. Ale to się uda, jak będzie każdy wiedział , że kobieta ma mieć 35 lat pracy, mężczyzna 40 lat pracy/składkowej/
    I jeszcze jedno – popatrzcie – młodzi ludzie pracują na czarno mając 30-40 lat. Lat składkowych mało co. Jaki oni uzbierają kapitał , z czego będą mieli wypłacaną emeryturę za 30-35 lat. No bo teraz są zadowoleni, że do kieszeni dostaną więcej. TERAZ – ale co będzie POTEM.

  • 2: Ci to zawsze mają jakieś pomysły? z IP: 89.74.27.* (2011-01-27 19:54)

    Tylko ze z nich nigdy nic nie wychodzi. Najlepiej będzie jak będziecie siedzieć cicho. A z tym poparciem ustawy emerytalnej żeście się zbłaźnili pozbawiając ludzi pracy prawa do wcześniejszej emerytury. Wy i ta wasza partia to banda fałszywych i sprzedajnych czerwonych świń.

  • 3: Jan z IP: 83.30.222.* (2011-01-27 20:02)

    Brawo,oby to jak najszybciej weszło w życie, młodzi do roboty bo kiedy zapracują na swoją emeryturę 35/40 lat składkowych to jest sprawiedliwe,prosimy działać bo czas ucieka a siły do pracy coraz mniej,zrobic miejsca młodym ludziom,

  • 4: edek z IP: 83.15.129.* (2011-01-27 20:22)

    nigdy związkowcy nie wygracie jak będziecie dyskryminowali mężczyzn
    albo równy wiek albo równy staż pracy
    nigdy więcej nierówności między płciami
    dosyc tego poniewierania mężczyzn
    niech się tak stanie jak ja wam mówię

  • 5: piotr z IP: 95.40.24.* (2011-01-27 20:24)

    Ciekawe jak Guz wyliczył 100mld.zł dochodu ? Mamy nowego Leppera czy następcę Rostowskiego ?
    Jak ktoś będzie kończył dwa lub trzy kierunki studiów,to ile będzie miał lat gdy przyjdzie pora przejścia na emeryturę ?
    Guz z Fedak otwórzcie jakąś uczelnie bo naprawdę jesteście nobliści !!!

  • 6: Janeczek z IP: 79.184.0.* (2011-01-27 20:25)

    Z głoszenia postulatów nic nie będzie. Czysta propaganda !
    Pan Guz naprawdę nie wie jak np. lekarze uzyskali podniesie swoich zarobków o ponad 100% ? Czy jak tylko "głosli swoje postulaty" to ktoś ich wogóle słuchał ?

  • 7: Kaziu z IP: 83.29.247.* (2011-01-27 20:48)

    A czy p. Guz uzgodnił to z Broniarzem?

  • 8: bbbbbbbbbbbbb z IP: 89.79.126.* (2011-01-27 21:01)

    A co wy myslicie, że lekiem na rosnąca nierówność, bezrobocie, oraz ubożenie większej częći społeczeństwa (przez inflację, nie średnią tzn pomniejszoną o spadek cen niektórych usług, czy elektroniki, ale o produktach potzrb podstawowych) jest obniżanie podatków dla najwięcej zarabiających?

  • 9: Ekonomista z IP: 83.22.176.* (2011-01-27 21:39)

    OPZZ ma w 100 % racje - tak jest w calym cywilizowanym swiecie jeszcze podniesienie podatkow od 200 tys rocznie do 50 %.
    Tak jest we Francji, Niemczech, USA

  • 10: Graza z IP: 212.67.133.* (2011-01-27 21:53)

    już ponad rok mówi się o stażu 35 i 40 lat pracy emerytura bezwzględu na wiek ,przecież są to ludzie w wieku ok 60 lat.wszystko spełza na niczym w tym kraju już napewno inaczej nie będzie - na co wy ludzie liczycie,przecież każdy po tylu latach pracy jest schorowany i zniechęcony tyrając fizycznie, bo nie wszyscy siedzą za biurkiem

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste