W najlepszym, 2007 r. na walentynkowy wyjazd z biurem podróży zdecydowało się nieco ponad 4 tysiące osób. Po trzyletniej kryzysowej stagnacji, w tym roku mamy spore odbicie – biura liczą na 5,5 tys. klientów.

Prawie jak w Polsce

Weekendowy wyjazd do którejś ze stolic europejskich kosztuje niewiele więcej niż pobyt w jednym z polskich hoteli. W kraju za pakiet obejmujący dwa noclegi w komfortowym pokoju ze śniadaniem, kwiaty i butelkę szampana na powitanie oraz zabieg w salonie spa lub kolację trzeba zapłacić ok. 600 – 700 zł od osoby.

– Płacąc 400 zł za osobę, można już pojechać na weekend do Pragi czy do Berlina. W cenę poza dojazdem, ubezpieczeniem, noclegiem i opieką pilota wliczona jest też romantyczna kolacja, np. na statku płynącym po Wełtawie – wyjaśnia Andrzej Wilczak, właściciel serwisu Walentynki, specjalizującego się w wyjazdach dla zakochanych. W ocenie biur podróży wciąż największym powodzeniem cieszą się wyjazdy do Paryża. Stanowią ok. 30 proc. rezerwacji. Kusi nie tylko szczególna atmosfera tego miasta, lecz także niższe o 5 – 10 proc. ceny w porównaniu z rokiem ubiegłym (spadły, bo umocnił się złoty). Samolotem do Paryża na cztery dni można wybrać się już za ok.1500 zł od osoby. Jeśli wybierzemy autokar, zapłacimy 750 zł od osoby. Jednak to nie stolica Francji ma szansę zostać hitem tegorocznych walentynek.

Tropiki pod Berlinem

Jak magnes spragnionych słońca i kąpieli w ciepłej wodzie przyciąga Polaków Tropikalna Wyspa pod Berlinem. Daje złudzenie egzotyki za kwotę o jedno zero niższą, niż faktycznie kosztuje pobyt w kraju o takim klimacie. Zorganizowany wyjazd do Berlina kosztuje ok. 150 – 200 zł od osoby w zależności od biura. Do tego trzeba jeszcze doliczyć ok. 200 zł za wstęp na Wyspę. Według eSky.pl, serwisu internetowego zajmującego się sprzedażą biletów lotniczych, rezerwacje lotów do Niemiec stanowią już 17 proc. wszystkich dokonanych w okresie walentynek.

Na razie wolnych miejsc na romantyczny weekend nie brakuje. Sprzedaż zaczęła się bowiem dopiero po Nowym Roku, ale przez ostatni tydzień nabrała tempa i raczej nie należy liczyć na promocje. – W tej chwili notujemy po 30 – 40 rezerwacji dziennie. Większość z nich dotyczy wyjazdów dłuższych niż weekend. Polacy wykorzystują fakt, że Walentynki przypadają w okresie ferii zimowych. Decydują się dopłacić i wyjechać na tydzień – mówi Anna Pacha-Jania, kierownik biura NiceTrip.pl.

Tanie latanie

Walkę o walentynkowego klienta podjęły też linie lotnicze. Na przykład Wizz Air proponuje wylot do Frankfurtu już od 30 zł od osoby w jedną stronę. W zeszłym roku za przelot tanimi liniami trzeba było zapłacić średnio 460 zł, a tradycyjnymi 1000 zł. W tym roku jest to odpowiednio 330 zł i 860 zł.

Podobnie jak w biurach podróży i tu największym powodzeniem cieszą się wyloty do Paryża i Rzymu – po 7 i 8 proc. rezerwacji przypada na te dwa kierunki. Na razie bilety do tych miast można jeszcze dostać w atrakcyjnych cenach – do Paryża można polecieć za 161 zł, a do Rzymu już za 450 zł – ale jak mówi Łukasz Neska z internetowego centrum podróży eSky.pl, aż 40 proc. rezerwacji będzie dokonanych na tydzień przed walentynkami i ceny jeszcze skoczą.