Po roku oszczędzania banki znów inwestują w oddziały. Niektórzy gracze wdrażają te zmiany ze względu na nową strategię, a inni chcą uporządkować sieć i w ten sposób zwiększyć sprzedaż. Tak właśnie planowane zmiany w oddziałach Banku Pocztowego tłumaczy jego wiceprezes Szymon Midera. Na pierwszy ogień jednak poszły mikrooddziały, które pojawiły się w placówkach Poczty Polskiej.

– Te miniplacówki będą obsługiwane przez wykwalifikowanych pracowników banku – mówi Midera. Tymczasem w tzw. stanowiskach finansowych obsługą klientów banku zajmują się oddelegowani pracownicy urzędu, którzy wykonują także bieżące obowiązki dla poczty.

W mikroodziale będzie można założyć konto czy wziąć pożyczkę. Obecnie Bank Pocztowy ma 20 takich stanowisk. Do końca tego roku powstanie 90 kolejnych, a w 2013 r. ma ich być 200. Koszt budowy jednego stanowiska to kilkanaście tysięcy złotych.

Bardziej skomplikowane produkty Banku Pocztowego, np. kredyty hipoteczne, będzie można kupić w oddziałach banku. Pocztowy ma ich 257 i postanowił zainwestować w ich nowy wygląd. W tym roku przebudowanych zostanie 8 placówek, powstaną również 4 nowe. Ich budowa ma kosztować zaledwie 0,5 mln zł, tymczasem średnio jeden oddział to dla banku wydatek rzędu 1 – 2 mln zł.

Reorganizację sieci planuje w tym roku również BGŻ. Bank chce nie tylko powiększyć sieć oddziałów o kolejne 26, ale również zmienić lokalizację części już istniejących.

– Staramy się dobierać jak najatrakcyjniejsze lokalizacje i ewentualnie rezygnować z tych najmniej korzystnych. Ich przegląd dokonywany jest na bieżąco – mówi Aleksandra Myczkowska z BGŻ.

Również BPH planuje otworzenie 20 placówek w drugiej połowie roku. Nowe placówki będą miały odmienny wygląd od już istniejących.

Wystrój zmienią także oddziały Eurobanku. Do tej pory bank sprzedawał głównie szybkie kredyty. Teraz zmienia strategię: chce również oferować produkty bankowości uniwersalnej, takie jak np. kredyt hipoteczny czy pakiety kont osobistych. To wymaga innej organizacji placówki, tak żeby znalazło się w niej miejsce na specjalistyczne stanowiska doradcze.

– Na razie testujemy nowe rozwiązania w dwóch lokalizacjach we Wrocławiu. Do końca tego roku chcemy włączyć do tego projektu jeszcze kilka oddziałów – mówi Alina Stahl z Eurobanku.

Podobne zmiany wprowadzi w tym roku Lukas Bank. Chce w tym roku powiększyć sieć o 30 – 40 nowych placówek. Będą one jednak urządzone w zupełnie inny sposób niż dotychczasowe oddziały. To wynik m.in. zmiany logo Lukasa na zielony znak Credit Agricole.

Getin Noble Bank zapowiada, że w tym roku sieć powiększy się o 40 placówek. Z kolei Alior nie będzie na razie inwestował w nowe lokalizacje. – Na koniec 2010 roku zgodnie z planem otworzyliśmy 200 oddziałów. Tym samym zakończyliśmy budowę sieci oddziałów własnych – mówi Julian Krzyżanowski z Alior Banku.

Teraz bank skupi się na rozwoju sieci partnerskiej Alior Partner. W 2011 r. w jej ramach ma powstać 100 takich oddziałów. Dalszy rozwój sieci partnerskiej zapowiada też Meritum Bank.