Sieć Chaber stworzyła Polska Izba Hotelowa. W najbliższy weekend w Krzywaczce w województwie małopolskim nastąpi oficjalne otwarcie pierwszego hotelu. – Kolejne trzy powstaną w II kwartale w Łodzi, Białymstoku i Ciborzu – mówi Jacek Jaruzelski, prezes SRW Chaber.

W ciągu dziesięciu lat sieć Chaber chce wybudować ponad 100 hoteli. A to oznacza, że będzie musiała zainwestować przeszło 500 mln zł, nie licząc wydatków na zakup gruntów pod zabudowę. Pochłoną one ponad 100 mln zł. To ambitny plan, bo Orbis – główny gracz na tym rynku – ma około 60 hoteli.

Skąd pieniądze?

Na tym nie koniec. Sieć zawarła już umowy z następnymi 20 inwestorami zainteresowanymi uruchomieniem hotelu pod marką Chaber. – Ponad 50 kolejnych wyraziło wstępne zainteresowanie naszą koncepcją – dodaje Jacek Jaruzelski.

Sceptycznie do planów polskiej sieci podchodzi Jacek Piasta, niezależny ekspert hotelarski i doradca inwestycyjny. Przypomina, że dwa lata temu firma deklarowała powstanie kilkuset hoteli.

– Musieliśmy zweryfikować plany, bo dostęp do kredytów bankowych został utrudniony. Obecnie zakładane tempo rozwoju jest natomiast realne do osiagnięcia – wyjaśnia Jacek Jaruzelski.

Jego utrzymanie mają ułatwić umowy z bankami, które pozwolą stworzyć kredyty na specjalnych warunkach dla inwestorów sieci Chaber. Jak na razie firma pomaga zdobyć pieniądze inwestorom na korzystnych zasadach w PKO BP.

– Trwają też prace w Polskiej Izbie Hotelowej nad stworzeniem Spółdzielczego Funduszu Rozwoju Turystyki. Będzie on w stanie zapewnić finansowanie nawet do 100 proc. inwestycji w budowę hotelu. W połowie roku prace powinny zostać zakończone – zapewnia Jacek Jaruzelski.

Rynek czeka na Euro 2012

Sieci bardzo na tym zależy, zwłaszcza że przed Euro 2012 zainteresowanie budową hoteli ekonomicznych bardzo wzrosło. Przede wszystkim dlatego, że wciąż w kraju jest ich niewiele. Z danych firmy doradczej Cushman & Wakefield wynika, że obiektów w standardzie dwugwiazdkowym działa obecnie 610. Oferują one łącznie 21,5 tys. pokoi. To niewiele więcej niż hotele czterogwiazdkowe, których jest 162, a dysponują w sumie ponad 16 tys. pokoi.

Tymczasem obiekty dwugwiazdkowe będą najbardziej poszukiwane przez kibiców, którzy przyjadą do nas na Euro 2012. Spodziewanych jest ich nawet milion. Za inwestowaniem w hotele typu Chaber przemawia też czas realizacji przedsięwzięcia. Trwa on zaledwie około roku. Rozpoczęcie budowy teraz gwarantuje ukończenie hotelu do Euro 2012.

Niska cena

Jednak nie mistrzostwa w piłce nożnej są celem sieci. Firma nastawia się przede wszystkim na turystów. Dlatego swoje hotele stawia przy głównych trasach, a tym samym staje się bezpośrednią konkurencją dla Ibisów, Etapów czy Novoteli z Grupy Orbis.

Ich przewagą ma być cena, która zaczyna się już od 80 zł za pokój dwuosobowy. To niewiele, bo za nocleg w hotelu ekonomicznym należącym do Orbisu trzeba zapłacić ponad 100 zł.