Koszty bardzo ważne

Pierwsza trójka, a w zasadzie czwórka rankingu przygotowanego przez Tax Care dla „Mojej Firmy” pokazuje, że tradycyjne rachunki z dostępem do internetu skutecznie już konkurują z kontami stricte internetowymi – do niedawna niemającymi sobie równych pod względem cenowym.

Mikrofirmy, czyli najmniejsze, zwykle co najwyżej kilkuosobowe przedsiębiorstwa oraz osoby fizyczne prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą, bacznie przyglądają się kosztom związanym z prowadzeniem firmowego rachunku. Pod względem bardzo niskich opłat jeszcze do niedawna były niemal nie do pobicia przede wszystkim tzw. banki internetowe. Nasz ranking pokazuje jednak, że tradycyjne banki potrafiły skutecznie zawalczyć o klientów i wyprzedzić mocnych rywali, a granice cenowe pomiędzy kontem internetowym a tradycyjnym z dostępem do internetu zacierają się coraz bardziej.

Co za darmo

Przyglądając się ofercie firmowych kont internetowych, trudno na pierwszy rzut oka znaleźć wyraźne różnice pomiędzy nimi. Większość na przykład oferuje bezpłatne przelewy zewnętrzne oraz do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i urzędu skarbowego. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. Przedsiębiorcy sami muszą ocenić jakie kryteria wyboru są dla nich najistotniejsze?

Różne opcje

Ranking Tax Care powstał na podstawie założeń, które niekoniecznie muszą być wyznacznikiem dla innych. Każdy z prowadzących działalność powinien dokładnie przeanalizować, co mu się bardziej opłaca – czy wybrać opcję z bezpłatnym prowadzeniem konta i na przykład z mniejszą liczbą tańszych lub bezpłatnych przelewów, czy też konto, za które musi zapłacić co miesiąc stałą kwotę, ale za to zyskuje nieograniczoną liczbę darmowych przelewów i bezpłatne wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce.

Z pewnością najmniej konkurencyjne będą te oferty, które nie dość, że zawierają sporą miesięczną opłatę za prowadzenie konta, to nie równoważą jej bezpłatnymi przelewami. W większości przypadków – warto podkreślić to jeszcze raz – różnice są jednak tak niewielkie, że nawet stosunkowo nieduża korekta założeń mogłaby wywrócić zestawienie do góry nogami, a na pewno porządnie w nim namieszać.

Ranking najtańszych kont internetowych pokazuje z pewnością jedno – duża konkurencja sprawia, że banki obniżają ceny obsługi kont internetowych, jak mogą. I jest to słuszny kierunek – taka jest w końcu idea usług świadczonych za pośrednictwem sieci.