Polacy nie zauważyli jak bardzo poprawiła się ich sytuacja materialna. Polska może podzielić się sukcesem i doświadczeniami z innymi krajami - powiedziała w Warszawie podczas czwartkowej konferencji prasowej dyrektor zarządzająca w Banku Światowym Ngozi Okonjo-Iweala.
Publikacja: 13 stycznia 2011, 18:45 Aktualizacja: 13 stycznia 2011, 21:05
Okonjo-Iweala przyjechała do Polski, by zorientować się m.in. co do możliwości współpracy Banku Światowego z polskim rządem i ewentualnego udzielenia przez Polskę pomocy innym krajom.
Dyrektor chwaliła Polskę za umiejętność zarządzania gospodarką, zwłaszcza w czasie kryzysu. "Polska powiększyła swój dochód per capita pięciokrotnie od 1990 r. Zdołała utrzymać stabilne środowisko makroekonomiczne nawet w dobie kryzysu" - zaznaczyła.
Według niej, przed Polską stoją wyzwania związane z reformami strukturalnymi, np. w obszarze energetyki, sektora społecznego, czy rolnictwa. "Jestem przekonana, że Polska idzie w dobrym kierunku" - dodała.
Jej zdaniem, Polacy nie zauważyli jak bardzo poprawiła się ich sytuacja materialna, choć równocześnie dodała, że niektórych te zmiany ominęły. "Przeciętny obywatel jest dziś w znacznie lepszej sytuacji niż wcześniej. 79 proc. Polaków uważa, że ich kraj powinien wspierać pomoc rozwojową. To są ludzie bardzo hojni, nawet jak nie czują się bogaci (...)." - powiedziała Ngozi Okonjo-Iweala.
Przypomniała, że w 2005 r. nowe kraje UE zgodziły się, by do 2010 r. ich wydatki na pomoc rozwojową wyniosły 0,17 proc. PKB, a do 2015 r. osiągnęły 0,33 proc. PKB.
"Histora Polski, to historia sukcesu. Trzeba pomyśleć o pomocy, ale nie o pomocy charytatywnej, ale o wsparciu, które jest inwestycją" - powiedziała.
Dodała, że kraje o niskim dochodzie nie chcą pomocy charytatywnej, ale pracy. "Potrzebne są inwestycje w infrastrukturę, stworzenie stabilnego środowiska, aby wkroczył sektor prywatny i zaoferował miejsca pracy. Jestem w pełni przekonana, że może to być korzystne dla obu stron, dla Polski i ludzi w krajach, którym Polska postara się pomóc" - uważa Okonjo-Iweala.
Członek zarządu NBP Andrzej Raczko uważa, że w percepcji Polaków jesteśmy krajem o gospodarce wschodzącej, podobnie postrzegają nas rynki finansowe. "Także w UE Polska traktowana jest jako kraj mniej rozwinięty, do którego transferowane są fundusze europejskie. Ale powinniśmy akcentować, że polski poziom PKB per capita jest znacznie wyższy i powinniśmy zdecydowanie bardziej udzielać wsparcia krajom rozwijającym się na arenie międzynarodowej" - podsumował Raczko.
1: cu z IP: 79.185.223.* (2011-01-13 21:58)
Jakoś Polacy faktycznie nie czuja wzbogacenia jedynie długi jakie na nich ciążą.Ale jak budujemy 10 km dróg za 200mln to jest sukces na miare swiatową
2: ROBEN z IP: 81.190.70.* (2011-01-13 23:09)
Czy to jest artykuł sponsorowany przez PO-PSL ???
3: Janeczek z IP: 83.20.180.* (2011-01-14 10:08)
co trzeci pracujący zarabia mniej niż 1400zł brutto, pond 3mln bezrobotnych , 1,5 mln dzieci głoduje , 80% emerytów i rencistów otrzymuie mniej niż 1200 zł, a to co jeszcze jest jako tako to za kredyt-dług astronomiczny a paniusia opowiada dyrdymały że jest klawo!
4: pis factor z IP: 195.74.91.* (2011-01-29 17:28)
gdyby rządził PiS było by jeszcze lepiej... ojciec dyrektor jarek K. budował piękną polskę tylko Tusk wszystko popsuł

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








