Wszystko dzięki ośrodkowi informacji o kierowcach i wypadkach, który stworzył Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Dostęp do niego będą miały wszystkie towarzystwa, które zdecydują się przekazać dane o swoich klientach.

Teraz nas sprawdzą

System jest już gotowy. Jak mówi Aleksandra Biały, rzecznik prasowy UFG, ubezpieczyciele będą mogli korzystać z niego po podpisaniu odpowiednich umów. Na razie fundusz czeka na uwagi do ich treści. Jeśli nie będą znaczące, to jest szansa, że towarzystwa będą mogły rozpocząć masową weryfikację danych o klientach już w styczniu.

Fundusz pracuje nad bazą danych od początku roku. Do testów zaprosił dziesięć towarzystw (m.in. PZU, Ergo Hestię, Wartę, Allianza, Generali, HDI-Asekurację czy Link4) i pozwolił im na weryfikację informacji o wybranych kierowcach. Łącznie prześwietlono ich 220 tys. . Liczba nieprawdziwych deklaracji była różna w różnych towarzystwach. Na przykład w Generali było to 2 proc. klientów, a w Warcie 5 proc.

– Szacujemy, że ok. 10 proc. klientów deklarujących najwyższą zniżkę nie powinno jej otrzymać, ponieważ wcześniej mieli szkody – mówi Katarzyna Grześkowiak, dyrektor ds. produktów komunikacyjnych w PZU.

Ubezpieczyciele będą sprawdzać polisy OC i w przypadku wykrycia zawyżonej zniżki żądać od klientów uiszczania różnicy w cenie. W ubiegłym roku ze sprzedaży obowiązkowych ubezpieczeń mieli ponad 7 mld zł przypisu składki. Można szacować, że na uszczelnieniu rynku zyskają nawet do 300 mln zł rocznie.

Winni zapłacą więcej

Dzięki tym środkom branży łatwiej będzie poprawić rentowność ubezpieczeń komunikacyjnych. Sytuacja w tym segmencie jest bowiem zła. Wojna cenowa i rosnąca wartość wypłacanych odszkodowań spowodowały, że w tym roku zakłady musiały dołożyć do biznesu ponad 1 mld zł i po raz pierwszy od kilku lat podnieść o ok. 20 proc. ceny.

Ubezpieczyciele podkreślają, że weryfikacja zniżek pozwoli im na elastyczne kształtowanie cen. Mogą na tym zyskać kierowcy, którzy jeżdżą bezszkodowo. Według Grzegorza Anczewskiego, dyrektora pionu technicznego w Link4, chodzi o dopasowanie składki tak, by niższymi składkami byli premiowani ci, którzy powodują mniej szkód. Baza danych UFG ma w tym pomóc.

– Uczciwi kierowcy nie będą musieli płacić za tych, którzy powodują szkody i dotychczas stosowali różne wybiegi, by nie płacić z tego powodu wyższej składki – podkreśla Katarzyna Grześkowiak.

W przyszłym roku UFG planuje wdrożenie kolejnych instrumentów, które pomogą firmom poprawić rentowność ubezpieczeń komunikacyjnych. Chodzi o dodanie bazy historii ubezpieczeń komunikacyjnych każdego kierowcy i pojazdu oraz o udostępnienie jej online. Dzięki temu zniżki i historia klienta będą sprawdzane przy zakupie polisy, co pozwoli na jeszcze bardziej elastyczne kształtowanie cen.