Taki plan nakreślił w rozmowie z „DGP” Maciej Jankowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, który odpowiada za rynek pocztowy. Plany upublicznienia spółki są według resortu powodem odwołania przez radę nadzorczą prezesa Poczty Polskiej Andrzeja Polakowskiego i członka zarządu Tomasza Malczewskiego. Nie wiadomo, dlaczego stało się to tak nagle.

– Andrzej Polakowski wykonał kawał dobrej roboty, wyprowadzając Pocztę Polskę na prostą. Ale czas na upublicznienie spółki, a tym powinna się zająć osoba z odpowiednim do tego doświadczeniem – mówi Maciej Jankowski.

Analitycy patrzą na te deklaracje jak na zasłonę dymną. – To próba ucieczki do przodu, by zatrzeć wrażenie, że odwołanie Polakowskiego było decyzją polityczną – mówi jeden z nich.

Według portalu TVN24.pl CBA, NIK oraz prokuratura sprawdzają podejrzenia korupcji przy przetargach organizowanych przez Pocztę Polską. Jednym z nich jest przetarg na kurtki dla listonoszy za 36 mln zł sprzed dwóch lat. Sprawa dotyczy jednej ze spółek, która była członkiem zwycięskiego konsorcjum – robiła kurtki z gorszego materiału niż przewidziany w umowie.

Większość analityków uważa, że Polakowski zapłacił głową za plany likwidacji ok. 3 tys. placówek pocztowych, z czego części na wsiach. To bardzo nie spodobało się koalicjantowi – PSL. Poseł tej partii Janusz Piechociński zagroził nawet obcinaniem rąk dyrektorom regionalnych oddziałów poczt, którzy będą zamykać urzędy.

Likwidacja placówek to jeden z elementów nowej strategii Poczty Polskiej na lata 2010 – 2015, zaakceptowanej wcześniej przez radę nadzorczą. Plan zakłada m.in. redukcję etatów o 8 tys. z obecnych ok. 94 tys. We wrześniu Polakowskiemu udało się podpisać układ zbiorowy pracy z większością z ponad 60 central związkowych w firmie. Spółka zaczęła odzyskiwać klientów biznesowych i poprawiać wyniki finansowe. Podczas gdy w ubiegłym roku strata wyniosła 164 mln zł brutto, spółka ogłosiła niedawno, że po 11 miesiącach ma zysk brutto w wysokości 112 mln zł.

Według analityków na nagłych zmianach na poczcie zyskają jej konkurenci na czele z Integerem, do którego należy największa prywatna poczta InPost.

– Przyjście nowego zarządu na pewno wyhamuje proces restrukturyzacji – mówi jeden z ekspertów. Z tego powodu debiut na giełdzie za dwa lata, czyli w okresie, gdy firma będzie w fazie zmian, też nie jest dobrym pomysłem.

Sam debiut należałby do większych na giełdzie. Poczta Polska to spółka o przychodach przekraczających 6 mld zł, a jej majątek wyceniany jest na ponad 2,6 mld zł, z czego ponad połowa to nieruchomości.

Zanim dojdzie do debiutu, Poczta Polska dostanie ochronę. Zgodnie z projektem Ministerstwa Infrastruktury liberalizacja rynku pocztowego zostanie przesunięta do 2013 roku.

PRAWO

Monopol do 2013 roku

Zgodnie z przyjętym przez rząd projektem założeń do nowelizacji prawa pocztowego, liberalizacja tego rynku ma nastąpić od 1 stycznia 2013. Pozostałe państwa członkowskie UE otworzą swoje rynki wcześniej – na początku 2011 r. Polska skorzystała z możliwości opóźnienia o dwa lata wejścia w życie trzeciej dyrektywy pocztowej – do 2013 r. zostanie utrzymany monopol Poczty Polskiej w najważniejszym segmencie – przesyłkach o wadze do 50 g. MGA