– Musimy wyciągnąć wnioski z tej sytuacji i zastanowić się, co zrobić, by bankowość internetowa była bezpieczna. Trzeba tak usprawnić funkcjonowanie banków, by klient nie cierpiał – mówi szef komisji Grzegorz Napieralski z SLD. Jego zdaniem konieczne jest wypracowanie nowych standardów bankowości internetowej, która zagwarantuje przestrzeganie praw klienta i ewentualnego systemu kar dla łamiących takie zobowiązania.

Tylko w zeszłym tygodniu w mniejszym czy większym stopniu awarii doświadczyli klienci MultiBanku, mBanku, ING Banku Śląskiego, PKO BP, Volkswagen Banku i Kredyt Banku. Łącznie problemy mógł mieć nawet milion z 10 milionów klientów e-banków.

Awarie te pokazały, że w większości umów dotyczących świadczenia usług bankowości internetowej nie ma postanowień dotyczących gwarantowanego poziomu dostępności usługi. Klienci nie mają więc pewności, że w każdym momencie będą mogli z nich korzystać. Dotyczy to zwłaszcza banków internetowych takich jak mBank, które działają głównie w sieci. Dysponują bardzo małą siecią placówek, w których klienci obsługiwani są osobiście. To oznacza, że w przypadku dużych awarii ich klientom grozi odcięcie od usług bankowych.

Ale to niejedyny problem. Ostatnie awarie powodowały ujawnienie danych klientów. Dlatego sejmowa komisja proponuje stworzenie systemu odszkodowań dla klientów lub kar dla banków za niedotrzymanie poziomu usług. Aby to przeprowadzić, banki musiałyby z własnej woli zmienić umowy z klientami korzystającymi z bankowości internetowej lub Sejm musiałby zmienić prawo bankowe. Po dzisiejszym spotkaniu okaże się, która z tych ścieżek będzie bardziej realna.

Niezależnie od tego przewodniczący komisji proponuje stworzenie nowej, awaryjnej sieci obsługi dla banków mających małą sieć placówek.