Europejska unia walutowa jest projektem ambitnym, ale niedokończonym - ocenił prezes NBP Marek Belka. Jak mówił podczas czwartkowego wykładu w Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, stawia to przyszłość wspólnej waluty pod znakiem zapytania.
Publikacja: 2 grudnia 2010, 14:58 Aktualizacja: 2 grudnia 2010, 18:59
"Ambicje polityczne były większe niż możliwości i chęć dostosowania struktur gospodarczych do nich. To jest ten problem, który stawia pod znakiem zapytania przyszłość euro, a dla nas oczywiście ogromne pytanie, jak się zachowywać" - mówił Belka podczas wykładu.
Jak podkreślił, w czasach kryzysu euro stało się problemem nie dlatego, że jest czymś złym, ale dlatego, że jest projektem niedokończonym.
Zdaniem szefa NBP światowy kryzys pokazał, że aby różne państwa mogły funkcjonować posiadając wspólną walutę, muszą być spełnione pewne warunki. Wśród nich wymienił scentralizowaną politykę budżetową albo wspólny budżet oraz zniwelowanie różnic w rozwoju gospodarczym poszczególnych krajów członkowskich.
"Jeżeli nie mamy wspólnego budżetu to szukamy protezy, jaką był niewątpliwie traktat z Maastricht, który jest dżentelmeńską umową, tylko jak się okazuje - mało jest dżentelmenów" - zaznaczył.
Belka jest zwolennikiem wspólnej waluty i wprowadzenia jej w Polsce
Według niego wprowadzenie euro zadziałało na kraje je przyjmujące jak "usypiacz", bo zrzuciło z ich barków odpowiedzialność za politykę pieniężną.
"Paradoksalnie euro chroniło nie tylko przed kryzysem, ale wcześniej "chroniło" przed wprowadzaniem właściwych zmian w gospodarce" - mówił Belka.
Zaznaczył, że sam jest zwolennikiem wspólnej waluty i wprowadzenia jej w Polsce.
Jak przyznał, w obecnej sytuacji gospodarczej dyskusja o datach przystąpienia Polski do strefy euro jest czysto teoretyczna.
"My musimy spełnić kryteria, ale euro również musi spełnić kryterium stabilności. Pchać się do klubu, gdzie wszyscy się za łby biorą - ja bym się nie spieszył" - ocenił szef NBP.
1: Bądźmy solidarni z IP: 79.187.154.* (2010-12-02 16:10)
Musimy jak najszybciej wprowadzić Euro. W ten sposób szybciej dołączymy do Grecji, Irlandii, a może i do Hiszpanii i Portugalii...
To jest jeden ze sposobów na UE...
Buzek, Hibner i Lewandowski działają w dobrze pojętym naszym interesie. Oczywiście nic by nie zrobili bez wsparcia Tuska i Rostowskiego.
2: Ewiak Ryszard z IP: 78.8.241.* (2010-12-02 19:18)
Prezes NBP Marek Belka trzeźwo ocenia sytuację w strefie euro. Przyszłość wspólnej waluty faktycznie jest pod znakiem zapytania. Wskazuje na to także Biblia. Księga ta, co prawda nie wspomina nic o strefie euro, mówi jednak wiele o występującej w roli "króla północy" - Rosji i zapowiada jej powrót (Daniela 11:29a). Wiele krajów z dawnego bloku wschodniego powrócić ma do rosyjskiej strefy wpływów. Nietrudno domyślić się, co spotka w związku z tym nie tylko strefę euro, ale też UE i NATO. W podobny sposób zrealizowana została wcześniejsza zapowiedź, dotycząca powrotu wojsk rosyjskich do kraju (Daniela 11:28b). Wtedy na przeszkodzie stał Związek Radziecki i Układ Warszawski. Wszystkie szczegóły wizji zawartej w jedenastym rozdziale Księgi Dniela wypełniały się dotąd, co do joty, w porządku chronologicznym. Przykładem tego jest choćby zapowiedziany wcześniej fragment historii Rosji: "I powróci [król północy] do ziemi swej z dobrami ruchomymi wielkimi [1945], a serce jego przeciw przymierzu świętemu [ateizm państwowy] i będzie działał skutecznie [okres świetności] i zawróci do ziemi swojej [rozpad ZSRR, garnizony rosyjskie powracają do kraju]" (11:28).
3: Do 2 - biblia to bajki z IP: 87.207.247.* (2010-12-02 19:49)
Belka ma rację;
- o terminie wejścia do strefy euro musi decydować sytuacja na świecie i sytuacja gospodarcza kraju - NIE GESTY POLITYCZNE;
- posiadanie wspólnej waluty, nie zwalnia rządów z dobrego gospodarowania;
- manna z nieba leci - tylko w bajkach.
4: Andrzej z IP: 91.150.223.* (2010-12-02 23:21)
Powiedzmy sobie szczrze formalne kryteria konwergencji zawarte w Traktacie z Mastricht mają się nijak do kryteriów jakim powinien odpowiadać optymalny obszar walutowy. Polityka i ideologia zwyciężyły nad wiedzą ekonomiczną a skutek jest taki jak każdy widzi. Oczywiście można ten eksperyment kontynuować jescze długie lata każąc społeczeństwom zaciskać pasa a gospodarce europejskiej się zwijać licząc na cód.
5: JS z IP: 109.243.75.* (2011-09-19 21:19)
POLSKA W STREFIE EURO DOPIERO OD 2016 ROKU. TAK BYŁOBY BEZPIECZNIEJ. NAJPIERW TRZEBA POTWORZYĆ MIEJSCA PRACY, POTEM MYŚLEĆ O WEJŚCIU W STREFĘ EURO
6: js z IP: 109.243.75.* (2011-09-19 21:25)
1 stabilizacja finansów publicznych na każdym szczeblu władzy, po samorząd na lata 2011 - 2012
2 stabilizacja sektora publicznego w sensie zatrudniania na lata 2012 - 2013
3 stabilizacja publicznej gospodarki rynkowej oraz obrotów na giełdach na lata 2013 - 2014
4 stabilizacja prywatnych przedsiębiorstw na rynku na lata 2014 -2015
5. stabilizacja funduszu walutowego i przyjęcie elastyczności zarządzania pieniądzem oraz jego transferem na lata 2015 -2016
6. wejście Polski do strefy Euro i przyjęcie wspólnej waluty
Ten program da elastyczność na rynku pracy i zniesie sztywne kryteria. Stabilizacja powinna uwzględniać też stabilność ustaw i prawa przez cały okres jej trwania

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








