Jeszcze kilka miesięcy temu w wielu bankach warunki, na jakich udzielano kredytów z dopłatą z budżetu, były gorsze niż przy standardowych pożyczkach na zakup mieszkania. Dzisiaj w większości banków oba rodzaje kredytów udzielane są na podobnych zasadach.

– Wyjątkiem jest BZ WBK, który w programie „Rodzina na swoim” kredytuje zakup tylko 80 proc. wartości nieruchomości – mówi Halina Kochalska z Open Finance.

W pozostałych instytucjach można wziąć kredyt z dopłatą na zakup 100 proc. wartości nieruchomości. W takiej sytuacji trzeba jednak zapłacić ubezpieczenie niskiego wkładu. Przy kredycie w wysokości 300 tys. zł, który został udzielony na 30 lat, najwięcej takie ubezpieczenie kosztuje w mBanku i MultiBanku – prawie 7 tys. zł.

W Getin Noble Banku i BNP Paribas Fortis przy kredycie na 100 proc. wartości nieruchomości dodatkowe ubezpieczenie nie jest potrzebne. Ale BNP Paribas Fortis bardzo rygorystycznie liczy zdolność kredytową, a Getin Noble Bank zmusza klientów do wykupienia programu inwestycyjnego. Przy kredycie na 300 tys. zł trzeba wydać co miesiąc 310 zł. Jeśli klient nie weźmie programu, to marża kredytowa wzrasta o 0,5 pkt proc. (do 2,2 proc). W PKO BP podobny plan kosztuje miesięcznie 200 zł. Jego niewykupienie oznacza podwyżkę marży o 0,2 pkt. proc. (do 1,82 proc).

Jednak wiele osób nie zważa na dodatkowe koszty. Chcą wziąć kredyt i kupić mieszkanie, zanim w życie wejdą niekorzystne zmiany w programie. Od stycznia nie będą mogły z niego skorzystać osoby powyżej 35. roku życia. Na dodatek dopłata będzie przysługiwać wyłącznie na lokale nabywane na rynku pierwotnym. Tymczasem większość kredytów udzielanych w ramach programu „Rodzina na swoim” była przeznaczana na kupno mieszkań z drugiej ręki.

– Ludzie są zdeterminowani. O ile wiosną 15 proc. sprzedawanych przez nas kredytów hipotecznych stanowiły kredyty z dopłatą, to obecnie jest to 22 proc. – mówi Halina Kochalska.

W Pekao już ponad 40 proc. wszystkich udzielanych obecnie kredytów hipotecznych stanowią te z programu „Rodzina na Swoim”. Podobnie wysoki odsetek kredytów z dopłatą odnotowuje Getin Noble Bank i Millennium. Co ciekawe, ten ostatni bank wszedł do programu dopiero od marca 2010 roku. Nieco mniejszy odsetek pożyczek z dopłatą jest w PKO BP – sięga 16 proc. wszystkich kredytów hipotecznych.

Państwo dopłaca do kredytu przez osiem lat

Na mocy ustawy o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania z dopłat do kredytów hipotecznych mogą skorzystać małżeństwa oraz osoby samotnie wychowujące dziecko. Kredytobiorca, który stara się o dopłatę, nie mógł wcześniej korzystać z żadnej formy wsparcia państwa przy zakupie nieruchomości (np. dużej ulgi budowlanej). Dopłata wypłacana jest przez osiem lat i wynosi 50 proc. wartości odsetek od kredytu, naliczonych według stopy referencyjnej NBP. Powierzchnia użytkowa kredytowanego lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego nie może przekraczać odpowiednio 75 i 140 mkw.