W Europie wszystkich nokautuje Luksemburg, gdzie innowacyjne technologie dają pracę 36,4 proc. zatrudnionych – pokazuje najnowszy raport „Information Technology Outlook 2010”, opublikowany przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, OECD, do której należy Polska. Tuzów branży informatyczno-komunikacyjnej jest zresztą znacznie więcej. Doskonałe drugie miejsce na naszym kontynencie zajmuje Wielka Brytania (28,3 proc. ), tuż za nią jest Szwecja.

Olbrzymie postępy w tej dziedzinie poczyniły dwa kraje bałtyckie, Łotwa (26,4 proc.) i Litwa (25,9 proc.). Polska w Unii wyprzedza tylko czterech outsiderów: Portugalię, Bułgarię, Grecję i Rumunię (od 15,1 proc. do 12,0 proc.).

Z raportu OECD wynika, że sektor informatyczno-komunikacyjny, ICT, wzrośnie w 2010 roku o 3-4 proc., po spadku aż o 6 proc. w zeszłym roku. Przyszły 2011 rok powinien przynieść wzrost rzędu 4,0 proc., ale powrót do poziomu sprzed kryzysu wydaje się mało prawdopodobny. Wydatki rządów i biznesu na te technologie w krajach OECD w najbliższych miesiącach będą niskie, dotyczy to zarówno sprzętu i wyposażenia (hardware), jak i oprogramowania (software).

Raport opiera się na danych z drugiego kwartału 2009 roku. Podkreśla, że przez cały 2009 rok burzliwie rozwijał się segment cyfrowego kontentu w sieci. Natomiast sam dział gier wideo podwoił od 2005 roku przychody do 50 mld dolarów w 2009 roku.

Podczas globalnego kryzysu ekonomicznego firmy ostro cięły wydatki na IT, w czasie odrodzenia spółki koncentrują się na rozbudowie lub podtrzymywaniu strategicznej aktywności. Raport potwierdza, że firmy przenoszą produkcję do niskokosztowych lokalizacji w krajach OECD lub do państw azjatyckich.

Wzrasta rola Chin jako producenta i zleceniobiorcy w tej branży. Już w 2008 roku eksport dóbr ICT z Państwa Środka był tylko nieco mniejszy od łącznego eksportu USA, krajów Unii Europejskiej (z wyłączeniem handlu między państwami członkowskimi) i Japonii.