Polacy pracujący za granicą przekażą w tym roku do kraju 9,1 miliardów dolarów. Pod względem wielkości spodziewanych wpływów od emigrantów zajmujemy 12 miejsce na świecie – wynika z najnowszego raportu Banku Światowego „Migration and Remittances Factbook 2011”.
Publikacja: 9 listopada 2010, 15:04 Aktualizacja: 9 listopada 2010, 16:18
Przekazy polskich emigrantów są przeszło pięć razy mniejsze od funduszy przesyłanych do Indii (55 mld dolarów) i Chin (51 mld dolarów), ale oba kraje są w czołówce państw posiadających największą liczbę emigrantów ( Indie -11,4 mln, Chiny – 8,3 mln).
Za granicą pracuje 3,1 mln Polaków
Według danych, jakimi dysponuje Bank Światowy „za chlebem” wyjechało z Polski 3,1 mln osób. Emigranci stanowią 8,2 proc. ludności kraju. Wśród głównych państw docelowych migracji zarobkowej rodaków są – kolejno – Niemcy, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Białoruś, Kanada, Francja, Włochy, Izrael, Irlandia i Hiszpania.
Każdy przyśle średnio ok. 3 tys. dolarów
Tegoroczne wpływy na poziomie 9,1 mld dolarów oznaczają, że każdy statystyczny Polak pracujący za granicą prześle do kraju prawie 3 tys dolarów (dokładnie 2929 dolarów). To trzeci najlepszy wynik w okresie ostatnich lat. Rekordową kwotę 10,496 mld dolarów emigranci przekazali do Polski w 2007 roku, niewiele gorszy był rok 2008, kiedy do kraju wpłynęło 10,447 mld dolarów.
Brak najnowszych informacji dotyczących wykształcenia i profesji polskich emigrantów. Ale według danych z 2000 roku wyjeżdżający za granicę w celach zarobkowych absolwenci szkół wyższych stanowili 14,1 proc. tej populacji w kraju, czyli emigrował wtedy co siódmy Polak z dyplomem ukończenia studiów. Dziesięć lat temu wyemigrowało 8553 lekarzy, prawie co dziesiąty medyk wykształcony w kraju, dokładnie 9,1 proc.
W Polsce pracuje ok. 830 tys. obcokrajowców. Na trzecim miejscu są...obywatele Niemiec
Polacy wyjeżdżają za granicę, a do Polski przyjeżdżają obcokrajowcy. Szacuje się, ze w 2010 roku przybędzie w sumie 827,5 tys. imigrantów, co będzie stanowić około 2,2 proc. ludności kraju. Imigranci przybywają do nas przede wszystkim z Ukrainy i Białorusi, a w dalszej kolejności z Niemiec, Litwy, osji, Francji, Stanów Zjednoczonych, Czech, Austrii i Kazachstanu.
Światowym liderem pod względem liczby emigrantów jest Meksyk, z którego w 2010 roku wyjedzie w sumie 11,9 mln obywateli. Na drugim miejscu są wspomniane już Indie (11,4 mln), na trzecim Rosja (11,1 mln). Wśród krajów rozwiniętych Polskę pod względem liczby emigrantów wyprzedzają Wielka Brytania (4,7 mln obywateli) oraz Niemcy i Włochy – po 3,5 mln ludzi.
Także kilka gospodarek zaawansowanych otrzymuje od swych emigrantów znacznie większe sumy przekazów pieniężnych niż Polska. Są to Francja (15,9 mld dolarów), Niemcy (11,6 mld dolarów), Belgia (10,4 mld dolarów) i Hiszpania (10,2 mld dolarów).
1: A mafia rzadząca zaciera tylko ręce z IP: 89.74.25.* (2010-11-09 15:41)
i liczy ile zarobi kasy bez żadnego wkładu od ludzi którzy muszą tyrać za granicą dla innych.
2: Jacy emigranci? z IP: 212.244.6.* (2010-11-09 16:30)
To niewolnicy z Polski, którzy wyjechali z tego Folwarku Zwierzecego Tuska i Komorry.
3: Jeszcze trzeba wyslac..... z IP: 109.129.211.* (2010-11-09 17:51)
Jeszcze trzeba wyslac 1 - 2 miliony osob do Niemiec, aby zarobily na odsetki od obligacji w OFE co najmniej 10 -15 mld zl przez najblizsze 4-5 lat.
4: Wyslac Palikota z penisem ! Studenci AGH z IP: 91.94.17.* (2010-11-09 20:45)
Zapakowac obludnego Tuska,sowieckiego agenta WSI Komorowskiego,Schetyne,Palikota z penisem i PO.krewne im zwyrodniale kanalie antypolskie i rozpierd.lic rekinom.Bedzie pozytek dla Polski i rekiny POzdychaja z trucizny tych PO.tworow.
5: boss z IP: 217.98.39.* (2010-11-12 10:30)
Szkoda tylko że nie wspomnieli o takich przypadkach w których to emigranci , którzy przybyli do naszego kraju wkroczyli na rynek pracy, w miejsce osób które ten kraj opuściły. Tym sposobem, ludzie ci najczęściej bez wykształcenia i ze słabo opanowanym językiem obcym (tu patrz naszym ojczystym) otrzymują wynagrodzenie dużo niższe niż otrzymałby nasz rodak, co powoduje iż do budżetu państwa wpływa mniejszy podatek. Powoli jednak i tu sytuacja się zmienia, gdyż dzięki takim organizacją jak www.emigrant.net.pl (podaje ten przykład bo tam robią to najefektywniej) ludzie ci zdobywają wykształcenie wyższe, i mogą nas wygryźć z dużo lepiej płatnych stanowisk ;-)

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








