zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Pirackie oprogramowanie w firmie: pracownicy donoszą na szefów

skomentuj

Ponad pół miliarda złotych warte jest pirackie oprogramowanie, którego używają polskie firmy. Tylko 46 proc. programów jest w pełni legalnych. Producenci zachęcają do składania donosów na używających nielegalnego softu.

Publikacja: 9 listopada 2010, 03:00 Aktualizacja: 9 listopada 2010, 11:40

Specjalizująca się w audytach komputerowych firma CompNet ruszyła z kampanią zachęcającą do składania donosów na firmy korzystające z nielegalnego oprogramowania. Jak można przeczytać na oficjalnej stronie kampanii OniNielegalni.pl, donos złożyć może każdy: zwolniona z pracy pracownica w ciąży, konkurencja, a nawet zdradzona żona szefa firmy.

Ale nie tylko CompNet zachęca do takich działań. Polski oddział organizacji Business Software Alliance, reprezentującej producentów oprogramowania i sprzętu komputerowego, robi to od kilku tygodni. I twierdzi, że już widać efekty tych zachęt. – W ciągu miesiąca dostaliśmy kilkadziesiąt zgłoszeń i przynajmniej kilkanaście z nich zapowiada się naprawdę poważnie. Teraz dokładnie sprawdzają je nasi prawnicy – mówi „DGP” Bartłomiej Witucki z BSA. W ślad za donosami podąża policja, która urządza naloty na siedziby prywatnych firm w poszukiwaniu nielegalnych programów.

Naloty na duże firmy

W Stanach Zjednoczonych BSA od lat płaci za donosy, i to słono. Kiedy informacje donosiciela się potwierdzają, może on liczyć nawet na 36 tys. dol. nagrody. U nas pracownicy mają donosić na swoich szefów piratów za darmo – dla samej idei. Nieoficjalnie mówi się, że gdyby BSA płaciło u nas za donosy choćby 10 proc. tego co w USA, wręcz utonęłoby w tysiącach doniesień na firmy korzystające z pirackiego oprogramowania.

Choć liczba nielegalnych programów w porównaniu z 2008 r. spadła u nas o 2 procent, to wciąż pozostajemy w niechlubnej czołówce państw, gdzie jest to największy problem. Wśród 27 krajów Unii Europejskiej objętych badaniem tylko w czterech (Łotwa, Grecja, Rumunia i Bułgaria) firmy częściej korzystają z pirackich programów niż w Polsce. Według BSA piracki soft stanowi obecnie 54 proc. wszystkich programów wykorzystywanych w polskich przedsiębiorstwach, a jego wartość ocenia się na ponad pół miliarda dolarów.

W 2009 roku w Polsce ukarano za używanie nielegalnego oprogramowania łącznie zaledwie 281 przedsiębiorstw. To promil spośród wszystkich 4 mln zarejestrwonych w naszym kraju firm. Czemu tak mało? Bo policji opłaca się urządzać naloty głównie na duże przedsiębiorstwa, a nie małe jednoosobowe firemki.

W tym roku tylko podczas jednej akcji przeciwko piratom policja potrafiła zabezpieczyć sprzęt wart setki tysięcy złotych. Tak było 4 listopada temu, gdy policjanci z Wągrowca w Wielkopolsce skontrolowali trzy firmy zajmujące się sprzedażą i serwisem komputerów. W każdej z nich znaleźli nielegalne oprogramowanie o łącznej wartości przekraczającej pół miliona złotych.

Pomoże kontrola

Takiej skali operacje to w dużej mierze efekt kampanii BSA i CompNetu. Niemniej nie wszystkim się one podobają. – Cel jest szczytny, ale metoda mało etyczna – uważa Witold Lewandowski, szef stowarzyszenia Rada Ekspertów Oprogramowania, działającego na rzecz profesjonalnego zarządzania oprogramowaniem i jego legalnością.

Lewandowski twierdzi jednocześnie, że najskuteczniejszym sposobem zabezpieczania się przed pirackim oprogramowaniem jest regularne zlecanie jego audytu przez specjalistyczne zewnętrzne firmy.

– W przedsiębiorstwach z 500 komputerami co najmniej 10 proc. programów jest albo nielegalnych, albo ma nieaktualne licencje. Im firma mniejsza, tym takiego pirackiego softu więcej – mówi Lewandowski i dodaje, że bardzo często wina nie leży po stronie samego przedsiębiorcy, lecz pracowników – to oni instaluja na służbowym sprzęcie piracki soft. – Jedyna metoda to regularna kontrola – kwituje.

PRAWO

Komputer pracownika, ale wina pracodawcy

Kara za używanie pirackich aplikacji w firmowych komputerach obciąża pracodawcę, nawet jeśli podwładny korzysta z nich bez wiedzy i zgody szefa. Za piractwo komputerowe do odpowiedzialności karnej można pociągnąć właściciela, zarząd czy też dyrektora jednostki. Zarzuty wolno także postawić pracownikom działu IT, którzy swoim działaniem czy zaniechaniem naruszyli prawa autorskie. Kodeks karny przewiduje:

● grzywnę od 100 zł do 720 tys. zł,

● ograniczenie wolności do 12 miesięcy,

● pozbawienie wolności na okres od trzech miesięcy do pięciu lat,

● przepadek narzędzi przestępstwa, czyli nośników danych, komputerów, serwerów.

Producent oprogramowania, którego prawa autorskie zostały naruszone, może też dodatkowo dochodzić naprawienia szkody na zasadach ogólnych lub zadowolić się zagwarantowanym ustawowo odszkodowaniem w wysokości dwukrotności wartości oprogramowania.

Komentarze: 7

  • 1: Don z IP: 192.138.116.* (2010-11-09 08:48)

    Cel jest jasny, idea prawidłowa, ale dlaczego takie metody kampanii? Co to za standard komunikacji? Donieś? Podkabluj? Przecież to jawne narzędzie do nieetycznej walki z konkurencją. Wystarczy wejść w google, spisać z wyników 20 pierwszych firm z naszej branży i po kolei donieść na wszystkie z nich. A coś się zawsze znajdzie... Choćby divx. Paranoja.

  • 2: jurasN z IP: 77.65.77.* (2010-11-09 11:27)

    Drogi Don.
    "Donieś? Podkabluj?"
    Załóżmy hipotetycznie, że ktoś zrobił Tobie lub Twojemu bliskiemu WIELKĄ KRZYWDĘ. Czy kogoś, kto pomoże Ci znaleźć sprawcę nazwiesz donosicielem, kablownikiem? Prawo to reguły, które umożliwiają życie w społeczeństwie. Naszą wspólną troską powinno być aby łamiących prawo było jak najmniej. Wspólne zwalczanie to znak dorosłości społeczeństwa. Nam jednak do tej dorosłości daleko, czego objawem są reakcje, jakie objawiasz. Bardzo ciepło pozdrawiam.

  • 3: Don z IP: 192.138.116.* (2010-11-09 12:03)

    Wiem, że moja reakcja jest mocno przesadzona. Popieram dążenia mające na celu umocnienie postawy praworządności w naszym kraju, niemniej pozostaję w przekonaniu, że przyjęta konwencja kampanii antypirackiej jest fatalna.

    Żeby nie było niedomówień sam wytwarzam usługi mające cechy wartości niematerialnej bądź prawnej, dlatego gdybym był przeciwko owej kampanii godziłbym pośrednio we własne interesy.

    Jednakże nadal nie podoba mi się stosowana doktryna "podkabluj szefa, konkurenta, sąsiada, itd". Takie wyrażenia zachęcają do złośliwości, mściwości i zachowań nieetycznych.

    Pozdrawiam.

  • 4: jurasN z IP: 77.65.77.* (2010-11-09 12:16)

    ...
    Naszą wspólną troską powinno być aby łamiących prawo było jak najmniej. Wspólne zwalczanie to znak dorosłości społeczeństwa. Nam jednak do tej dorosłości daleko, czego objawem są reakcje, jakie (NADAL) objawiasz. Bardzo ciepło pozdrawiam.

  • 5: max z IP: 195.90.102.* (2010-11-09 14:49)

    jedyna metoda to blokada na komputerze pracownika

  • 6: orinoco z IP: 77.254.31.* (2010-11-09 14:56)

    "Kara za używanie pirackich aplikacji w firmowych komputerach obciąża pracodawcę, nawet jeśli podwładny korzysta z nich bez wiedzy i zgody szefa."

    To jakieś jaja są.
    Szukając analogii - jeśli kierowca popełni wykroczenie firmowym autem to mandat też szefowi?

  • 7: boszka z IP: 178.73.49.* (2010-11-10 19:54)

    No i dobrze robia,ja w sumie tez sie zastanawiam czy nie nakablowac na swojego szefa-wstrętnego babsztyla.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste