zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Nasze bardzo drogie domy - zużywają dwa razy więcej energii, niż w krajach UE

skomentuj

W nowym mieszkaniu zapłacisz za ogrzewanie więcej, niż oczekiwałeś. Polskie normy pozwalają budować domy zużywające dwa razy więcej energii niż w krajach Unii.

Mieszkania oddane do użytku w ciągu ostatnich dwóch lat wymagają znacznie więcej energii do ogrzania niż te wybudowane w latach 2000 – 2008 – alarmują eksperci z Krajowej Agencji Poszanowania Energii.

Oszczędzają na materiałach

Winni są urzędnicy, którzy dwa lata temu zliberalizowali przepisy prawa budowlanego. Obecnie w Polsce można zbudować dom, który na ogrzanie metra kwadratowego potrzebuje aż 150 kWh rocznie. To dwa razy więcej, niż wynosi średnia w krajach Unii Europejskiej, i prawie trzykrotnie więcej niż np. w Danii czy Niemczech.

Wykorzystali to deweloperzy, których kryzys zmusił do obniżek cen nowo budowanych mieszkań. – Wielu z nich, chcąc utrzymać wysokie marże, zaczęło oszczędzać na materiałach i technologiach – mówi Ludomir Duda, audytor energetyczny z Krajowej Agencji Poszanowania Energii. Teraz mogli oni zgodnie z literą prawa stawiać ściany nawet trzykrotnie gorsze pod względem izolacyjności.

Najwięcej mieszkań z niską efektywnością energetyczną to lokale z segmentu popularnego, w cenie za metr kwadratowy poniżej średniej rynkowej. Z wyliczeń ekspertów Konfederacji Budownictwa i Nieruchomości wynika, że w ubiegłym roku na ponad 160 tys. oddanych do użytku mieszkań aż 1/3 potrzebuje od 3 do 8 razy więcej energii na ogrzanie, niż mogłaby zużywać. To kwestia jakości, ale też ilości zużytych do budowy materiałów izolacyjnych, okien, a także systemu wentylacyjnego. – Stosując rozwiązania technologiczne o mniejszej efektywności energetycznej, firma może zaoszczędzić do kilkunastu procent kosztów budowy – wylicza architekt Tomasz Nowicki.

Rachunki o 30 proc. wyższe

Sytuacji nie rozwiązują nawet certyfikaty grzewcze. Co prawda od 2009 r. deweloperzy muszą je dołączać do sprzedawanych mieszkań, ale to, że mieszkanie uzyskało taki dokument, wcale nie oznacza, że jest energooszczędne. – Klienci dostają tylko papier z liczbą zużycia energii na ogrzanie metra kwadratowego rocznie, ale nie mają pojęcia, czy to dużo, czy mało – mówi Duda. – A deweloper nie ma obowiązku określania, czy budynek znajduje się w klasie energetycznej A czy C.

W efekcie ci, którzy ostatnio kupili mieszkania, mogą się rozczarować, gdy dostaną rachunki za ogrzewanie o 20 – 30 proc. wyższe, niż zakładali. A wszystko to jest zgodne z obowiązującymi normami.

Komentarze: 16

  • 1: burrak z IP: 83.14.123.* (2010-11-05 07:07)

    Boziu, ile tu manipulacji ! Np. Nasze domy zuzywają 2x więcej energii niż w np. w Niemczech. A ja się pytam jaka jest średnia temperatura sezonu grzewczego tam i u nas ? 3 lata temu w styczniu w Warszawie było 20 C mrozu, a w tym samym czasie w Getyndze (sam widziałem) studencie jeździli na rowerach na krótki rękaw. Też mogę narzekać, że mój 20 syn je 4x wiecej niż moja 3 letnia córka ! Prawda, że niedopuszczalne to jest ? A po drugie, co to jest certyfikat grzewczy ? Jak na razie wydawane są świadectwa charakterystyki energetycznej a nie certyfikaty grzewcze (właśnie: a dlaczego nie napisać kolejnej bzdury np. heating certificate ?). Niechże sie autor troche przyłozy na przyszłość jak będzie coś pisał o czymś, na czym się nie zna.

  • 2: krzysztof z IP: 83.23.75.* (2010-11-05 07:54)

    Jeżeli opomiarujemy wszystkie media(poniesiemy niemałe koszty )to po jakimś czasie możemy spodziewać się podwyżek,lub dodatkowych opłat.POpaprańcy mają na wszystko monopol a przeciętny mieszkaniec tego kraju niech zdycha z zimna i głodu.Niech zejdzie z tego świata najlepiej na 2 dni przed osiągnięciem uprawnień emerytalnych to POpaprańcy położą ubabrane łapy na wpłaconych składkach.

  • 3: wiktoria z IP: 83.4.141.* (2010-11-05 07:56)

    Czytam DGP z przyzwyczajenia.Bzdury wypisywane przez autorów wołają o zaprzestanie czytania.W przepisach,informacjach gospodarczych i technicznych trudniej zmyślać niż w polityce.

  • 4: slaya z IP: 195.116.43.* (2010-11-05 09:44)

    Czuje się jakbym czytał brukowiec...cyt.:"Winni są urzędnicy, którzy dwa lata temu zliberalizowali przepisy prawa budowlanego". Od kiedy to urzędnicy ustanawiają prawo???

  • 5: K z IP: 95.51.104.* (2010-11-05 10:06)

    Widziałam jak są budowane domy deweloperskie i nikomu nie polecam tych domów do kupienia. Po dwóch latach wszystko się sypie. Te domy ładnie mają wyglądać w dniu sprzedaży

  • 6: ja z IP: 83.12.235.* (2010-11-05 12:30)

    2 razy więcej... 2 razy dłużej... 2 razy krócej...2 razy drożej... 2 razy później... 2 razy wcześniej... itd. itp.
    A ILE RAZY MNIEJ ZARABIAMY I O ILE RAZY NAS BARDZIEJ SIĘ OSZUKUJE, STRASZY ???

  • 7: styropian z IP: 79.188.238.* (2010-11-05 13:36)

    teraz gdy Tuski nam załatwiły najdroższy gaz na świecie na długie lata, będziemy jeszcze więcejpłacić. Przypomnę, że Niemcy płaca dużo mniej za gaz i energię elektryczną od polskich gospodarstw domowych. O cenie niośników energi w Norwegii, nie będe wspominał. Artykuł jest pisany z tezą. Czy wszystko chcecie okleic styropianem, dla kogo to zlecenie
    ze styropianami mamy już kłopot w polityce

  • 8: Wrzos] z IP: 195.22.98.* (2010-11-05 13:46)

    Niestety jeszcze na bakier mamy z oszczedzaniem, ja w wakacje wzialem kredyt przez openfinance na zmiane grzejnikow oraz okien, powinno sie zwrocic szybko przy srogiej zimie

  • 9: div z IP: 194.181.97.* (2010-11-05 14:24)

    Ci co piszą, że sytuacja opisana w artykule nie jest prawdziwa to zwykłe trolle forumowe.
    Dopuszczalny poziom zużycia energii na 1m2 zamiast być zmniejszane są powiększane co jest debilizmem w czystej postaci!!
    1. Budynek lepiej zaizolowany kosztuje w utrzymani duuużo mniej,
    2. Takie inwestycje zwracają się już po 2 latach (jeśli są racjonalne a nie styropianik na 5 cm...)
    3. Izolować można różnymi materiałami, np. wełną mineralną. Styropian jest po prostu najtańszy,

    Niestety obecnie normą w Polsce jest budynek o zapotrzebowaniu aż 200 kWh/m2 rocznie!! W Niemczech średnią jest 50 kWh/m2 rocznie.

    Do 1: burrak: W Skandynawii mają bardziej mroźny klimat a mimo wszystko mają dużo bardziej restrykcyjne normy, tak więc argument kompletnie nietrafiony.
    W domach pasywnych roczne koszty poniesione na ogrzewanie i grzanie ciepłej wody to zaledwie 300-500 zł w miejsce kilku tysięcy przy standardowym budownictwie!
    Budowa domów pasywnych czy choćby energooszczędnych nie jest dużo droższa, tylko wymaga zmiany sposobu myślenia, wykorzystania innych materiałów konstrukcyjnych (tańszych po prostu co nie znaczy gorszych) a oszczędności które w ten sposób uzyskujemy lokujemy w dobrej izolacji i ewentualnie w systemie do odzyskiwania ciepła oraz pompach cieplnych.

  • 10: arde_pl z IP: 78.8.143.* (2010-11-06 09:00)

    Budownictwo energooszczędne i pasywne jest jedynym słusznym kierunkiem. Wszyscy wiemy, że ceny nośników energii nie będą spadały tylko rosły.
    Nie mamy ani elektrowni atomowych, ani pokładów gazu czy ropy.
    Pozostaje nam izolować, odzyskiwać, budować z głową i na miarę naszych potrzeb.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste