Pierwsza z linii kredytowych – o wartości ponad 1 mld zł – będzie adresowana do małych firm (o rocznych przychodach do 10 mln zł). Natomiast druga jest nowością na polskim rynku. W ramach niej udzielane będą kredyty dla młodych firm, które istnieją krócej niż dwa lata. Do tej pory takie przedsiębiorstwa ze względu na brak historii kredytowej nie miały żadnych szans na ubieganie się o finansowanie bankowe.

– Firmy rozpoczynające działalność są traktowane przez banki z ostrożnością. Wspólnie z EFI chcemy im ułatwić dostęp do kapitału. Dzięki temu uzyskają nie tylko możliwość szybszego rozwoju, lecz także rozpoczną budowę swojej historii kredytowej, co jest kluczowe przy ubieganiu się o większe kredyty – mówi Grzegorz Piwowar, wiceprezes banku Pekao.

Dodaje, że jedynym warunkiem uzyskania kredytu w maksymalnej wysokości do 20 tys. zł będzie przedstawienie co najmniej jednej opłaconej faktury, świadczącej o tym, że firma faktycznie prowadzi działalność. Nie będą przy tym wymagane żadne zabezpieczenia. Wystarczy darmowe poręczenie finansowane ze środków unijnych.

Wsparcie z funduszy UE, którego EFI udzieli Pekao, jest realizowane w ramach programu ramowego na rzecz konkurencyjności i innowacji (CIP). Warunkiem skorzystania z oferowanych przez fundusz poręczeń i gwarancji jest stworzenie tańszych niż rynkowe produktów dla firm. – Program jest doskonałym uzupełnieniem innych oferowanych polskim instytucjom finansowym instrumentów wsparcia akcji kredytowej, takich jak kredyty z Europejskiego Banku Inwestycyjnego – mówi Arkadiusz Lewicki, dyrektor Krajowego Punktu Kontaktowego CIP. Kilka dni temu taki kredyt otrzymał bank Pekao.

W tym roku po wsparcie z CIP sięgnął także inny polski bank – BPH. Dzięki otrzymanym gwarancjom mógł uruchomić 700 mln zł preferencyjnych kredytów dla firm.