Jak poinformowała PAP Sylwia Filimon z biura prasowego PGE, ze względu na charakter i wagę transakcji, spółka nie będzie podawać szczegółów wniosku do wiadomości publicznej.

Zarząd Polskiej Grupy Energetycznej podpisał pod koniec września ze Skarbem Państwa, reprezentowanym przez MSP, umowę zakupu akcji spółki Energa. Grupa zaoferowała za pakiet 84,19 proc. akcji Energi ponad 7,5 mld zł.

"Wierzymy, że otrzymamy zgodę na realizację tej transakcji. Nasz wniosek jest zgodny z obowiązującymi przepisami prawa. Oparty o rzetelne analizy. Wierzymy, że nasz sposób rozumienia integrującego się rynku energetycznego w Europie oraz związane z tym plany rozwojowe Grupy przekonają Urząd" - podkreślił cytowany w środowym komunikacie prezes PGE Tomasz Zadroga.

Rzeczniczka UOKiK Małgorzata Cieloch potwierdziła PAP, że do Urzędu wpłynął w środę wniosek PGE. Wyjaśniła, że jeśli jest on dobrze przygotowany, to Urząd ma 60 dni od jego wpłynięcia na wydanie decyzji. "Długość postępowania uzależniona jest zawsze od tego, czy wniosek przygotowany jest zgodnie z wymogami formalnymi zawartymi w rozporządzeniu. Ponadto ważna jest współpraca zgłaszającego w przypadku dodatkowych wyjaśnień. Średni czas postępowania w urzędzie to 53 dni, ale oczywiście zdarzają się procesy, które trwają dłużej" - podkreśliła Cieloch.

W połowie września prezes UOKiK mówiła - powołując się na analizy Urzędu - że transakcja ograniczy konkurencję na rynku energetycznym. Zaznaczyła też, że Urząd, jako niezawisły organ, przeanalizuje wniosek PGE w tej sprawie.

Pod koniec września rząd zmienił uchwałę w sprawie "Polityki energetycznej Polski do 2030 roku". Umożliwia ona zakup Energi przez PGE. W opinii rządu, zakup ten nie zmieni znacząco warunków rynkowych funkcjonowania segmentu energetycznego w Polsce. Według rządu tylko silny kapitałowo podmiot będzie w stanie udźwignąć ciężar finansowy i technologiczny związany z budową elektrowni jądrowej. PGE planuje budowę dwóch elektrowni jądrowych o mocy około 3000 MW każda. Spółka chce włączyć w ten projekt Energę.