Kulczyk Investments, EDF i GDF Suez zostali wybrani przez resort skarbu do ostatniego etapu negocjacji w sprawie sprzedaży 51 proc. akcji Enei. Według naszych rozmówców EDF oraz GDF Suez po przejęciu kontroli w spółce będą dążyć do wycofania Enei z giełdy.

– Nie byłoby to dla mnie zaskoczeniem – mówi Kamil Kliszcz z DI BRE. – Francuskie koncerny mogą być bardzo zainteresowane wykupem pozostałych akcjonariuszy przez wezwanie i przejęciem całkowitej kontroli w spółce. Wtedy droga do wycofania Enei z giełdy stałaby otworem – twierdzi analityk.

Trudna restrukturyzacja

Wycofanie akcji spółki energetycznej z obrotu oznaczałoby dla nowego właściciela m.in. możliwość przeprowadzenia trudnej restrukturyzacji przy zamkniętych drzwiach.

– Po wycofaniu z giełdy inwestor nie będzie zobligowany do składania pełnych raportów z działalności i informowania rynku o swoich planach – mówi Tomasz Duda, analityk Ipopemy.

Na giełdzie papierów wartościowych spółka notowana jest od ponad dwóch lat. Blisko 21 proc. akcji spółki znajduje się w obrocie. Skarb Państwa nadal kontroluje ponad 60 proc., a blisko 19 proc. należy do szwedzkiej firmy Vattenfall.

Nasi rozmówcy podkreślają, że jeżeli Eneę przejmie EDF lub GDF Suez, przesądzony jest los pakietu akcji należących do Vattenfallu, który dwa lata temu kupił od skarbu blisko 19 proc. akcji, płacąc ok. 1,7 mld zł. Koncern wycofuje się z Polski i nie zamierza już tutaj inwestować.

Ile za przejęcie całkowitej kontroli musiałby wyłożyć nowy inwestor? Ostatnio walory Enei sporo podrożały. To skutek spekulacji na temat wyceny przedsiębiorstwa dokonanej przez inwestorów zainteresowanych zakupem spółki. W finałowej rozgrywce prywatyzacji cena może skoczyć nawet do 26 zł za akcję. Tymczasem już uzyskanie 24 zł za papier pozwoliłoby Vattenfallowi wycofać się ze spółki z zarobkiem.

Resort milczy

Wątpliwe, aby z giełdy chciało rezygnować Kulczyk Investments. Spółka po wydaniu ponad 5 mld zł na pakiet akcji nie będzie zainteresowana zwiększaniem akcjonariatu, bo i tak będzie trzymać stery w firmie.

– Może za to chcieć pozyskiwać kapitał z kolejnych emisji akcji. Do tego najlepsza będzie giełda – mówi Kamil Kliszcz.

Wyprowadzenie Enei z giełdy mogłoby zablokować Ministerstwo Skarbu. Sam resort milczy w tej sprawie. Jednak według Pawła Puchalskiego z Domu Maklerskiego BZ WBK w negocjacjach z inwestorami skarb nie postawi warunku utrzymania Enei na giełdzie.