zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Sejmowa batalia o budżet. Rostowski obiecał zmniejszanie deficytu (GALERIA ZDJĘĆ)

skomentuj

Deficyt budżetu w 2011 r. nie przekroczy 40,2 mld zł, a w kolejnych latach będzie się zmniejszał - zapewnił w czwartek w Sejmie minister finansów. Pierwsze czytanie projektu budżetu trwało ok. 8 godz.; pozytywnie mówili o nim posłowie koalicji; opozycja krytykowała.

Publikacja: 7 października 2010, 08:03 Aktualizacja: 7 października 2010, 20:17

Minister finansów Jacek Rostowski podkreślił, że projekt ma na celu "konsolidację finansów publicznych w latach 2011-2013". Powiedział, że deficyt sektora finansów publicznych będzie maleć w kolejnych latach i w 2011 r. - według metodologii krajowej - wyniesie 5 proc. PKB, w 2012 r. 2,8 proc. PKB, a w 2013 r. 1,4 proc. PKB. W tym roku MF szacuje deficyt sektora finansów publicznych według metodologii krajowej na 6,3 proc. PKB. Według metodologii unijnej deficyt sektora finansów publicznych w 2011 r. powinien wynieść 6,5 proc. PKB, w 2012 r. 4,5 proc. PKB, a 2013 r. 2,9 proc. PKB.

W jego opinii, Polska w 2010 r. będzie należała do czołówki państw UE jeśli chodzi o wzrost gospodarczy. Komisja Europejska przewiduje, że w Polsce osiągnie on w tym roku 3,4 proc., co uplasuje nasz kraj - po Szwedach z 4-proc. wzrostem PKB - na drugim miejscu ex equo z Niemcami. Zdaniem Rostowskiego, dług publiczny w relacji do PKB będzie malał od 2013 r., a po wyłączeniu OFE, już od 2011 roku. Podkreślił, że nieprawdą jest, iż problem długu publicznego będzie narastał wraz ze starzeniem się Polaków. Przypomniał, że Polska przetrwała ubiegły rok, który był kryzysowy, jako "zielona wyspa".

Ocenił, że polska gospodarka potrzebuje reform strukturalnych. Decyzja o podwyżce VAT o 1 proc. od stycznia 2011 r. - jak mówił - była "niezmiernie ciężką decyzją". Podkreślił, że jest to "krok sprzeczny z zasadniczą filozofią" rządu Donalda Tuska. Ale - jego zdaniem - ważniejsza jest stabilność finansów publicznych.

Pozytywnie o projekcie budżetu mówili posłowie PO i PS

Rostowski poinformował, że projekt ustawy wprowadzający regułę wydatkową trafi do Sejmu za kilka tygodni. Chodzi o to, że wydatki, które nie stanowią już istniejących wydatków tzw. sztywnych, czyli ustawowo uwarunkowanych, nie będą mogły rosnąć więcej niż przewidywana stopa inflacji plus 1 proc.

Pozytywnie o projekcie budżetu mówili posłowie PO i PSL. Zdaniem przewodniczącego sejmowej komisji finansów publicznych Pawła Arndta, projekt chroni najuboższych i pozwala na realizację zadań publicznych, także prorozwojowych. Dodał, że przewiduje on "mechanizm trwałej obrony przed dalszym zadłużaniem" polskiej gospodarki. Według szefa klubu PSL Stanisława Żelichowskiego, dług publiczny Polski nie jest "żadną ujmą". Podkreślił, że należymy do najmniej zadłużonych państw w Europie. Ocenił, że warto byłoby - zdaniem PSL - opracować i przyjąć strategię długu publicznego.

Odnosząc się do pytań posłów, które padały w trakcie debaty, Rostowski powiedział, że do projektu budżetu załączono strategię zarządzania długiem w latach 2011-2014.

Posłowie klubu PiS poinformowali, że złożyli wniosek o odrzucenie projektu budżetu w pierwszym czytaniu

Słów krytyki nie szczędziła opozycja. Zdaniem Ryszarda Zbrzyznego (SLD), projekt budżetu to porażka rządu Donalda Tuska. Skrytykował rząd m.in. za rosnący dług publiczny, zwiększające się rozwarstwienie społeczne i wzrost cen towarów i usług.

Według wiceprzewodniczącej sejmowej komisji finansów publicznych Beaty Szydło (PiS), projekt jest polityczny i nie uwzględnia interesów państwa oraz obywateli. Oceniła, że w projekcie wymowne są planowane podwyżki podatków wobec "zaniechania jakiejkolwiek próby reformy finansów publicznych, rozumianej jako konsolidacja finansów publicznych".

Posłowie klubu PiS poinformowali na konferencji, że złożyli wniosek o odrzucenie projektu budżetu w pierwszym czytaniu. Wniosek będzie głosowany w piątek.

Zgodnie z projektem, przyszłoroczne wydatki państwa mają wynieść 313 mld 500 mln 662 tys. zł, a dochody 273 mld 300 mln 662 tys. zł. Projekt przewiduje maksymalny deficyt na poziomie 40,2 mld zł; dochody podatkowe państwa sięgną 242 mld 670 mln 10 tys. zł. Dochody z VAT mają wynieść 119,3 mld zł, z akcyzy 58,7 mld zł, z CIT - 24,8 mld, a PIT - 38,2 mld zł.

Komentarze: 13

  • 1: taka jest prawda z IP: 83.10.86.* (2010-10-07 12:32)

    znowu obietnice... haha
    Składanie obietnic przez tuska stało się narzędziem zarządzania polityczną agendą dnia. Platforma stara się wokół nich koncentrować uwagę opinii publicznej, a tym samym określać przedmiot publicznego dyskursu. Jeszcze z dziesięć obietnic typu mamy projek a nawet plan na pewno złoży do końca roku tusk osobiście a po pięć obietnic jego kumple z rządu.
    Ma kaczor rację mówiąc, że trwa zorganizowana akcja dla utrzymania przy władzy krętaczy i aferzystów.

  • 2: Bert z IP: 79.191.198.* (2010-10-07 13:10)

    Polski fenomen : równoczesny wzrost PKB i spadek wpływów budżetowych z podatków. A dlaczego, ano podatki płacą konsumenci i pracownicy (o ile za namową pracodawcy nie biorą połowy wynagrodzenia pod stołem). Natomiast przedsiebiorcy- od karty podatkowej po wielkie spółki prawa handlowego - płacą tylko jeśli mają taki kaprys i tyle ile im sie podoba. Oszustwa podatkowe stały się zwykłym elementem biznesowej kalkulacji ekonomicznej, a czarna i szara strefa rosną niczym drożdżowe ciacho.

  • 3: Optymizm wschodniej Unii Europejskiej z IP: 109.129.205.* (2010-10-07 13:38)

    Prosze Panstwa, ze wschodniej EU powialo ostatnio optymizmem.
    Minister Finansow Bulgarii Simeon Dyankov powiedzial ze, " in 10 years time, Bulgaria will be one of the best European countries in which to live"/N.E. 3. 09.2010/.
    Jesli Bulgaria osiagnie luksusy za 10 lat, w ktorej obecnie srednia emerytura wynosi 40 euro i 50-70% gospodarki znajduje sie w szarej strefie, to Polska ten wspanialy poziom powinna uzyskac za 5 lat.

  • 4: deficyt 2010 >100 mld > 800 ton zlota z IP: 86.171.3.* (2010-10-07 14:20)

    Jeszcze nie slyszalem o polityku ktory by przyznal ze to jego wina jest zadluzenie podnoszenie podatkow czy inne negatywy.Rzadza juz 3 lata a nie zrobili nic zeby obnizyc dlug a przeciwnie deficyt rosnie i to w zastraszajacym tempie nieznanym nam wczesniej. Reformy jakie zapowiadali przed wyborami to oczywiscie mrzonki najpierw tlumaczyli ze prezydent zawetuje wiec nie ma sensu.Teraz prezydent juz jest po ich stronie ale nadal nie ma reform za to podpisze podniesienie podatkow czego tak sie zarzekal w kampanii ze nie zrobi.
    Zastanawiam sie teraz jakie wymowki rzadu beda po wygranych najprawdopodobniej kolejnych wyborach bo na poprzednia ekipe bedzie ciezko zgonic chociaz da sie a prezydent tez juz nie przeszkadza.

    W przyszlym roku bedziemy mieli kolejna fale emigracji. Szacunki mowia ze kolejne pol miliona wyjedzie a ja mysle ze nawet dwa razy tyle lub nawet wiecej. Znow wyjada mlodzi zdolni przedsiebiorczy czesc juz nigdy nie wroci tak jak z UK czy USA. Nie mozna im sie dziwic. U nas zawsze beda rzucac klody przedsiebircom wymyslac kolejne licencje pozwolenia czy koncesje. Zalozenie najprostszej firmy trwa miesiacami nawet jesli zlecimy to wyspecjalizowanym prawnikom - w UK spolke z.o.o. mamy w jeden dzien nie ruszajac sie z domu a koszt jest smieszny.

    mozna by tak wymieniac godzinami zaniedbania marnotrastwo i codzienne klamstwa na naszej scenie politycznej i zauwazmy ze dzieje sie tak niezaleznie jaka ekipa jest przy korycie. Partie w zaleznosci od potrzeb zmianiaja sobie nazwe by pozniej odciac sie od poprzednich niepowodzeń i tak w kolko.

    Sa jednak partie ktore chca cale to bagno zmienic chociaz z wiadomych przyczyn wysmiewane i skutecznie odsuwane od mediow tak by wogole ich nie zauwazono. Dzisiejsi politycy zwyczajnie sie ich boja bo wiedza ze rozliczono by ich za wszystko.

  • 5: abc z IP: 80.55.235.* (2010-10-07 14:48)

    No to znowu poparcie dla PO wzrośnie.Głupota wszak nie boli...

  • 6: wolny z IP: 78.8.231.* (2010-10-07 16:26)

    do tych wszystkich, ktorzy nadal chcą slepo i glucho nie wiadomo dlaczego glosować na rząd nieudacznikow, kieruję pytanie, czy wiedzą ze ich mlodziez juz dzisiaj ma 98 000zl dlugu publicznego do splacenia za tak wspaniale rzady Tuska od 3 lat i co dale...dzisiaj przedstawiony budzet na rok 2011 to potwierdzenie tego, gdy ten rzad chce tylko pogrążać ludzi, zadnych pomysłow, rozwiązań, tylko populizm , aby pO utrzymalo sie na stołkach..jest tragicznie...

  • 7: POdziękowanie dla Przew. Parlamentu Europ -byłego z IP: 84.234.1.* (2010-10-07 17:17)

    My byli górnicy po 5- letnim super urlopie ,przesyłamy najserdeczniejsze podziękowania Panu J Buzi i Jego byłemu Rządowi za zafundowanie Nam tych urlopów i następnie po tych urlopach bardzo wczesnych ,wysokich emerytur udzielanych górnikom - bez względu na ilość zjazdów pod ziemie.
    Podczas tych urlopów na koszt społeczeństwa zafundował Nam prawo do ,14-pensji,13-pensji, dep. węgl, Barbórki ,świadczeń socjalnych z prawem do wczasów dla całej rodzinny no i oczywiście stawek za dniówki urlopowe ,jak i zaliczalność tego urlopu do normalnego zatrudnienia liczonego do emerytury górniczej .
    Chłopcy za wojsko nawet tak dobrze nie mieli liczonych lat.
    Geniusz nie Premier!
    Naprawdę dziękujemy Panu ,obecnemu Europosłowi za ten dar na koszt społeczeństwa polskiego .Dziękujemy WAM -społeczeństwo ! za to ,ze zgadzasz się na wydłużenie wieku emerytalnego aby na Nas pracować. !!!
    I to wszystko dzięki Jurkowi i to dzięki temu habilitowanemu Liberałowi.
    Mamy nadzieje że podczas swojej owocnej pracy w Europarlamencie załatwi wszystkim Polakom takie super wczasy !!jakich my doświadczyliśmy i emerytur jakich doświadczamy.- Jeszcze raz Jurek -nasz najlepszy przyjacielu -dziękujemy Ci za uradowanie Nam życia.

    Ps. Do podziękowań dołączamy wspomnienia z tamtych lat naszego byłego kolegi górnika- niech Jego fantastyczne wspomnienia osłodzą Ci życie.


    Drogi Przyjacielu
    list otwarty ..
    muszę Ci ogromnie podziękować -- Lecz pozwól ,że Ci wszystko wyjaśnię od początku;

    W szkole podstawowej szło mi z trudem , praktycznie dwa lata powtarzałem 6 klasę,lecz w siódmej dyrektor szkoły zaproponował mi awans ,bez uczęszczania do 8-mej abym rozpoczął naukę w szkole górniczej. Tam po roku nauki wyrzucili mnie jako nie nadającego się . Mama załatwiła mi szkołę speca od elektryki. lecz po pół roku nauki znów mnie wyrzucili za wagarowanie. Ponieważ moja narzeczona zaszła w ciążę a byłem już pełnoletni przyjęto mnie do pracy w KWK Borynia w Jastrzębiu o ile dobrze pamiętam ( na dole). Lecz tam nie za bardzo podobał Im się mój styl pracy i wiesz – pozbyli się mnie. Później pracowałem jeszcze w kilku okolicznych kopalniach „Zofiówka”,”Krupiński”” Jastrzębie” zakład PRG > zawsze na każde 12 miesięcy pracy miałem do lutego już wybrany urlop wypoczynkowy a później sam rozumiesz przez kolejne miesiące jakieś 7 miesięcy L-4 ,30 dni praca i znowu. Czasami mi dawali kopniaka ,więc czyściłem papiery w Miejskim Przedsiębiorstwie Komunalnym i znowu do górnictwa.
    Już po raz kolejny mieli mnie wyrzucić jak nastałeś TY -mój Wybawicielu.
    Dałeś mi 5- letni urlop górniczy ,(razem naliczono mi ze szkołą górniczą 20 lat zatrudnienia w górnictwie choć może zjazdów faktycznej pracy to miałem z 5 lat ).
    Jesteś Cudowny : Barbórka ,13-stka, 14-stka, węgiel,karta górnika ,socjalne wczasy> to wszystko mi przysługiwało na urlopie górniczym no i płaca >urlopowe dniówki<oraz staż zatrudnienia zaliczany do emerytury. Ileż to taniej wódy zwożonej z pobliskich Czech wówczas się wypiło (polska wóda pamiętasz była droga – Twój Rząd był pazerny na podatki),jakie to balangi nie szły !a teraz mam niezłą emeryturę górniczą i to dopiero jest życie !
    W trakcie tej emerytury dostałem „za psi grosz” dzięki Twojemu Rządowi mieszkanie zakładowe do wykupienia i zaraz je sprzedałem ( bez podatku od dodatkowego dochodu) za 85 000 zł . Kochany wyobraź sobie, znów jakie balangi ,piłem ,dzień trzeźwiałem i dalej piłem. Sprzedałem i już nie mieszkam w Jastrzębiu -Zdrojowisku – prawdę mówiąc zaliczyłem też mały pobycik w górniczym szpitalu -no wiesz wątroba ale ogólnie nie martw się -zdrówko OK.
    Wszystko przyjacielu dzięki Tobie ( nie liczę odszkodowań które otrzymałem z PZU i ZUSu , a brałem je za to ,że mi kwas na dupę się wylał z lampy górniczej ,a to za to ze sobie oczko zaprószyłem > no przecież jakiś powód L-4 musiał być < Nawet z tej firmy ubezpieczeniowej mnie chcieli wyrzucić tyle tego było !.

    Kochany , -mój sąsiad to „idiota „ ; 34 lata już pracuje w elektrowni jako fachowiec na blokach energetycznych ,a może budowlanych – nie za bardzo wiem na czym polega różnica. Dodatkowo przepracował jak twierdzi także kilkaset dni- w dni świąteczne -ponad ustawowo .Chodzi systematycznie do pracy a Donald twierdzi nie otrzyma emerytury bo ktoś mu ją rozpieprzył i sąsiad jest przekonany o tym ,iż TY powinieneś być postawiony za to przed TS .-- Naprawdę nie rozumiem dlaczego tak myśli?

    Kochany ,słodziutki – piję toast za Twoje zdrówko >lecę po nowe piwko i winko > życie jest piękne !
    --Zdzich ,Zbych i Ferajna

    Inny Górnik to skomentował:

    a mi gów... zrobicie -w żadnym sądzie nie wygracie ,mam prawa nabyte.W tym kraju bardziej szanuje sie prawa nabyte ,nawet jeżeli są one nie zasłużone niż UCZCIWOŚĆ - to wytwór demagogi prawniczej.

  • 8: rydzykant z IP: 89.229.216.* (2010-10-07 17:39)

    A Kościołowi kasę sypią i wszyscy to popierają/oprócz komuszków/.Szurnięty prezio Jaruś oświadczył,że kasa dla krk to najlepsza inwestycja!!!/chyba wyborcza?/

  • 9: akr z IP: 88.156.153.* (2010-10-07 17:57)

    na miejscu premiera to zmieniłbym ministra finansów. On może i zna sie na budżecie, jego konstrukcji, ale nie jest menagerem dbajacym o finanse firmy, w której pracuje.Nigdy pod jego finansowym kierownictwem firma nie wypracuje zysku. Stała jego gadka o wzroście gospodarczym już zbrzydła.

  • 10: misiu z IP: 95.49.167.* (2010-10-07 18:45)

    Wstyd i hańba mości Rostowski. Mając władzę w ręce nie uczyniliście żadnych cięć wydatków, żadnych likwidacji KRUS i wcześniejszych emerytur. Wysililiście się tylko na podwyżkę VAT-u. Już nie będziecie mieli drugiej takiej możliwości żeby to zrobić.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste