Według Sorosa, który wystąpił we wtorek na konferencji na Uniwersytecie Columbia (Nowy Jork), poświęconej długom publicznym w państwach UE, Niemcy tworzą ryzyko powstania "spirali deflacyjnej" w krajach Unii Europejskiej.

"Niemcy nalegają nie tylko na (zachowanie) surowej dyscypliny budżetowej w krajach najsłabszych, ale jednocześnie redukują swój własny deficyt" - powiedział Soros. Dodał, że Berlin "nie zdaje sobie prawdopodobnie sprawy z tego, że prowadzi złą politykę makroekonomiczną, ponieważ działa ona na jego korzyść".

Amerykański miliarder jest bardzo krytyczny wobec tego, co nazywa "nieprzejednaniem" Niemiec w kwestii dyscypliny budżetowej.

"Gdy kraje, które pożyczają (pieniądze) i kraje, które udzielają pożyczek redukują swoje deficyty w okresie, w którym bezrobocie jest bardzo wysokie, wprawiają w ruch spiralę deflacyjną w krajach - pożyczkobiorcach" - tłumaczył Soros.

"Nawet jeśli osiągną one swój cel zredukowania deficytu, najsłabsze kraje (europejskie) będą miały trudności w konkurowaniu z Niemcami" - powiedział Soros, który uważa, że dodatkową ceną, jaka państwa te zapłacą, będą "trudności z powrotem na drogę wzrostu gospodarczego", ponieważ będą one musiały obniżać pensje i ceny, generując w ten sposób deflację.

"A deflacja sprawia, że koszt zadłużenia staje się jeszcze większym ciężarem" - zakonkludował Soros.