zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Belka opowiada się za podatkiem dla banków

skomentuj

Prezes NBP Marek Belka uważa, że wprowadzenie podatku bankowego może być dobrym rozwiązaniem, które przyniesie szybkie rezultaty. Jego zdaniem wpływy z takiego podatku powinny być przeznaczane na fundusz, który pomoże rozwiązywać kryzysy bankowe w przyszłości. Tymczasem minister Rostowski przyznaje, że rząd pracuje nad tym podatkiem.

Publikacja: 14 września 2010, 09:28 Aktualizacja: 14 września 2010, 10:06

Belka powiedział we wtorek rano w Radiu ZET, że w Unii Europejskiej trwa dyskusja na temat podatku bankowego. "Chodzi o propozycję wprowadzenia ogólnoeuropejskiego podatku bankowego. Dobrze byłoby, żeby nasze plany były skoordynowane z unijnymi" - wyjaśnił. Dodał, że projekt budżetu na 2011 r. nie przewiduje wprowadzenia takiego podatku.

Szef NBP zastrzegł, że podatek bankowy - jak każdy podatek - będzie w pewien sposób odczuwalny dla obywateli. Wyjaśnił, że bank musi w jakiś sposób finansować swoją działalność kredytową, czy inwestycyjną; przede wszystkim finansuje ją ze złożonych u siebie depozytów. "Od tego podatku być nie powinno. Natomiast część środków bank ciągnie z rynku hurtowego albo od swoich matek. I to są - jak pokazał kryzys - sposoby finansowania niezbyt stabilne" - wyjaśnił Belka.

"Jeżeli więc opodatkowywać, to właśnie tę część zobowiązań banków, czyli pasywów" - dodał. Według prezesa banku centralnego, jeżeli będzie to skłaniać banki do bardziej bezpiecznego modelu biznesowego, "to per saldo wygramy na tym i to nie w bardzo długim okresie, tylko od razu".

Zastrzegł, że problemem jest ustalenie, na co wpływy z podatku miałyby być przeznaczane. "Czy pójdą do wspólnego kotła, czy na jakiś specjalny fundusz, który potem pomagałby rozwiązywać kryzysy bankowe" - powiedział. "Byłoby lepiej, gdyby wpływy były odkładane na oddzielną kupkę" - dodał.

Minister finansów Jacek Rostowski potwierdził we wtorek w RMF FM, że rząd pracuje nad podatkiem bankowym i jeśli zdąży, to zmiany mogłyby wejść w życie w styczniu. Zaznaczył jednak, że powinien to być podatek, który będzie nastawiony na zapewnienie bezpieczeństwa systemu bankowego w przypadku przyszłych kryzysów finansowych.

Projekt ustawy dotyczący podatku, którym miałyby zostać obciążone banki, towarzystwa ubezpieczeniowe i fundusze inwestycyjne, złożył w tym tygodniu w Sejmie klub PiS. Według tej propozycji podatek wynosiłby 0,39 proc. od aktywów instytucji finansowych. PiS przekonywał, że jest to rozwiązanie neutralne dla kieszeni Polaków i może być alternatywą dla planowanej przez rząd od przyszłego roku podwyżki podatku VAT o 1 punkt procentowy (stawka podstawowa wzrośnie z 22 do 23 proc.).

Na początku września premier, pytany, czy rząd wprowadzi podatek bankowy, zapowiedział, że rząd ma "bardzo ostrożną" propozycję "do przeżycia" dla banków. Przyznał, że rząd prawdopodobnie wprowadzi ustawę wzorowaną na rozwiązaniach brytyjskich. Wysokość bankowego podatku zależy tam od wielkości zestawu rozliczeń finansowych (skali operacji), a nie zysków.

Komentarze: 4

  • 1: cvb z IP: 213.25.175.* (2010-09-14 10:28)

    Jesli jest budzet na 2011 rok a rzad nie planuje wprowadzenia podatku bankowego to lepiej zostawic deficyt na poziomie 40,2 mld zlotych taki deficyt jaki jest.

  • 2: do 1 z IP: 83.10.189.* (2010-09-14 13:00)

    a ty skad to wiesz wioskowy mądralo?

  • 3: realista z IP: 89.75.151.* (2010-09-14 21:25)

    Belka może już niech się w ogóle nie wypowiada. Ekonomista z Bożej łaski. Smród z wprowadzonego przez niego podatku ciągnie się do dzisiaj, chociaż POje..ańcy obiecali go zlikwidować. Ale oni tylko obiecują... Natomiast jak up...lić przeciętnych ludzi to są nadwyraz gorliwi.

  • 4: Uważam z IP: 87.207.247.* (2010-09-14 21:44)

    Że Belka ma rcję - opodatkowanie pasywów, to jest właśnie to;
    - banki zaczną pilnować "straconych " kredytów;
    - staną się przez to bezpieczniejsze, nie będą zagrożone upadłością;
    - a z tych pieniędzy tworzyć fundusz "bezpieczeństwa" banków.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste