Komisja Europejska i Niemcy przychylnie patrzą na polski postulat innej klasyfikacji długu publicznego, ale boją się, że pozostałe kraje też będą nalegały na ustępstwa
Publikacja: 10 września 2010, 03:00 Aktualizacja: 10 września 2010, 18:37
Komisja Europejska chce przyspieszyć decyzje w sprawie economic governance, czyli zarządzania finansowego w Unii Europejskiej. To może być szansą dla naszych postulatów, by nie wliczać pieniędzy przekazywanych do OFE do długu publicznego.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że komisja szykuje własne projekty konkretnych aktów prawnych, które mogą zostać ogłoszone jeszcze przed końcem miesiąca. Jeszcze zanim konkurencyjne rozwiązanie zaproponuje Herman Van Rompuy.
Wśród nich może być kwestia innego naliczania długu. Pierwsze konkluzje mogą zapaść już na przyszłotygodniowej Radzie Europejskiej, ale z nieoficjalnych informacji wynika, że jeszcze nie będzie wśród nich sprawy innego klasyfikowania transferów do OFE.
Co więcej, polski postulat na razie nie doczekał się nawet oficjalnej odpowiedzi. Komisja jako całość na razie milczy. I to mimo że w tej sprawie o zmianę stanowiska dobija się nie tylko Polska, ale także osiem innych krajów, które razem z nami wystosowały do komisji specjalne pismo w tej sprawie. – Chcemy, by nie karano nas za ujawnianie długu emerytalnego, zwłaszcza gdy inne kraje go ukrywają. Liczymy, że komisja przychyli się do naszych postulatów. Na razie czekamy na odpowiedź – mówi „DGP” wiceminister finansów Ludwik Kotecki.
Kwestia naliczania długu powinna się jednak wkrótce rozstrzygnąć, bo szybkich decyzji chce nie tylko komisja, ale także Niemcy. To największy płatnik netto Unii i kraj, który do tej pory poniósł największe koszty zrzutki na pogrążoną w kryzysie finansowym Grecję. Komisja i Niemcy boją się, że odwlekanie reform doprowadzi do utraty przez rynki wiary, że Unia potrafi wprowadzić mechanizmy uzdrawiające finanse. A to może pogorszyć sytuację kolejnych krajów, takich jak Hiszpania. Polska wspiera te działania i jedyną kwestią, którą chcemy załatwić, jest właśnie sprawa OFE. Niemcy nieoficjalnie mówią, że rozumieją nasz postulat, ale nie oznacza to, że go poprą.
Jest jedna poważna przeszkoda, o której napomknął w Krynicy Jose Manuel Barroso. – Musimy w pełni respektować wszystkie zasady paktu stabilności i rozwoju – powiedział szef komisji. Pojawia się bowiem obawa, że zgoda na postulat z „listu dziewięciu” zostanie odebrana jako de facto zgoda na poluzowanie polityki fiskalnej. I że podobnego rozwiązania zażądają inne państwa południa Europy. Nawet nie w sprawach emerytalnych, ale wydatków na inne cele, np. militarne czy infrastrukturalne, co podważy sens całej reformy.
Tyle że dla Polski zmiana klasyfikacji długu emerytalnego to niemal być albo nie być. Bez tego nie ma mowy o spełnieniu przez Polskę kryteriów z Maastricht i wejściu do strefy euro przez co najmniej kilkanaście lat. Bo raczej utopią jest to, abyśmy przez cały czas mieli nadwyżkę budżetową na poziomie blisko 1,5 proc. PKB.
Polskie postulaty reformy unijnych finansów
W ramach negocjacji nad reformą unijnych finansów Polska zgłosiła trzy zasadnicze postulaty.
• Ujawnienie całkowitego długu emerytalnego przez państwa UE. Kiedy wprowadziliśmy emerytalny system kapitałowy (OFE), zobowiązania wobec przyszłych emerytów w tej części zostały ujawnione i dopisane do długu publicznego. To pogorszyło nasz bilans na tle innych krajów.
• Inna klasyfikacja długu – to postulat wynikający z pierwszego. Istotny, gdyż transfery do OFE to obecnie około 1,7 proc. PKB, a dług z nich wynikający wynosi 15 proc. PKB. I te wielkości będą w najbliższych latach rosły, co oznacza, że nie spełnimy wymogów z Maastricht. A to jest warunek wejścia do strefy euro.
• Karanie za przekroczenie przewidzianego kryteriami z Maastricht poziomu długu tak samo jak za przekroczenie deficytu. Do tej pory surowe sankcje grożą za przekroczenie dozwolonego deficytu, jednak wiele krajów starej UE ma przekroczony próg 60 proc. długu w relacji do PKB i uchodzi im to bezkarnie.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna

1: qwe z IP: 83.27.86.* (2010-09-10 07:02)
tzw. księgowość kreatywna w wydaniu oszustów z PO
2: Maniek z IP: 83.14.87.* (2010-09-10 08:15)
qwe - nic dodac nic ujac. Czy jak podopisuje sobie w portfelu kilka karteczek, troszke odejme , to czy z 2000 wyplaty zrobi mi sie 3600 ?? I bede mogl wydac 3600 ?
3: mlody z IP: 194.146.217.* (2010-09-10 08:29)
człowieku, to nie kreatywna księgowość!! My już dziś płacimy na emerytury przyszłych pokolen, tymczasem mało kto w Europie to robi a to jest tzw. dług ukryty . Zupełnie jakby taka sytuacja: 2 osoby zaciągnęły kredyt: jedna spłaca od razu i dlatego ma mniej pieniędzy a druga ,,przedłużyła" sobie termin płatności. Ta pierwsza spłaci mniej-np. odsetki a druga w pewnym momencie będzie musiała spłacić z wyższymi odsetkami.
4: No i stanie się CUD -będziecie w szambie a ONI Wam z IP: 84.234.1.* (2010-09-10 08:35)
wmówią iż tylko w nocniku trzymacie rękę.
POSŁOWIE RP. Czy w tym kraju ktoś wrescie POwie społeczeństwu ile będzie Go kosztowało organizowanie jakże uwielbianej przez DONALDA piłki czyli EURO2012 ???
Czy Ktoś uświadomi ile nabrano na ten cel pożyczek ,Czy Ktoś jest w stanie przewidzieć jaki będzie w związku z tym budżet roku 2013 ???
5: Nie przejmujcie się ,że ceny wzrosły ale z IP: 84.234.1.* (2010-09-10 08:36)
będziecie mieli STADIONY !!!
6: M.J. z IP: 149.156.71.* (2010-09-10 09:28)
Do Poprzedników: Mistrzostwa Europy w piłce "kopanej", zafundował nam rzad PIS. Natomiast olbrzymie zadłużenie/ tak jawne, jak ukryte/ ,jest wspólnym dorobkiem WSZYSTKICH RZĄDZĄCYCH PRZEZ OSTATNIE 20 LAT! Dlatego ponawiam swój apel WYBIERZMY NOWYCH LUDZI, NAJPIERW DO SAMORZĄDÓW, A ZA ROK DO SEJMU I SENATU! Każdy świadomy wyborca, musi poświęcić trochę czasu, poszukać w swoim otoczeniu ludzi mądrych i uczciwych/ są instytucje pozarządowe, które działają sprawnie i pożytecznie dla potrzebujących pomocy w najbliższym otoczeniu/, i zagłosować na nich. Inaczej nasza sytuacja, za kilka lat, jeszcze się pogorszy! Wie to każdy, kto zadłużał się bez umiaru, a teraz nie może sobie dać rady ze spłatą kredytów. Jak widać na przykładzie Grecji/ a kiedyś Argentyny/, państwo też może zbankrutować. Pozdrawiam.
7: Uwazam. ze ..... z IP: 109.129.93.* (2010-09-10 09:29)
Uwazam, ze jak sie zmieni definicja dlugu publicznego, to zmianie powinny ulec kryteria z Maastricht nt. przystapienia do strefy euro. Byz moze zle mysle.
Nie jestem ani dwurekim ani jednorekim ekonomista.
8: cd nr 7 z IP: 109.129.93.* (2010-09-10 09:47)
Zmiana definicji dlugu publicznego wg propozycji polskiej jest bardzo powaznym problemem. Musimy uwazac, aby przy nowej defincji nie stac sie w bardzo szybkim czqsie platnikiem brutto czyli placic wiecej do UE niz otrzymywac.
9: M.J. z IP: 149.156.71.* (2010-09-10 12:11)
Do 7,8: Definicja może się zmieni, ale dług pozostanie taki sam! I to my, podatnicy, musimy go spłacić. A poza tym, tylko dzięki temu, że mamy naszą, polską walutę, przeszliśmy jakoś ten kryzys! Na diabła nam Euro, które przy najbliższej okazji, pociągnie nas na dno, jak państwa południowej Europy? Dzięki elastycznemu kursowi złotego, udaje nam się jeszcze cokolwiek wyeksportować z kraju. Pozdrawiam.
10: i z IP: 78.8.26.* (2010-09-10 12:15)
..a co tam PO nie będzie wtedy rządzić.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








