Internetowy pośrednik hipoteczny działa na rynku od kwietnia tego roku. W Polsce nie ma drugiej firmy, która sprzedawałaby w sieci kredyty hipoteczne. Dlaczego? Część bankowców obawia się, że jest to zbyt skomplikowany produkt, żeby kupować go online. Tymczasem na zachodzie Europy ten rynek ma znacznie więcej zwolenników niż w Polsce.

Banki nie boją się sieci

Invigo działa po części jak internetowa porównywarka produktów finansowych. Najpierw klient wpisuje kwotę kredytu i okres jego spłaty, a następnie swoje dochody. Dzięki porównywarce dowiaduje się, na jaką kwotę pożyczki może liczyć. Potem sprawdza, w którym banku i na jakich warunkach może ją dostać. Kiedy już wybierze ofertę, kontaktuje się z doradcą Invigo, który pomoże dopełnić wszystkich formalności. Doradca powie o procedurach, dostarczy dokumenty kurierem do domu, a potem złoży je i zajmie się kontaktem z bankiem. Klient odwiedzi oddział raz, w momencie podpisywania umowy.

Invigo nie ma powodów do narzekań, bo banki coraz chętniej chcą sprzedawać swoje produkty w sieci. Spółka miała w sumie 6 tys. klientów. Miesięcznie z porównywarki na stronie Invigo korzysta ok. 10 tys. osób.

Spółce udało się ostatnio przekonać do współpracy cztery kolejne banki: BOŚ, Millennium, Allianz i Alior Bank. Współpracuje także z największymi graczami na rynku hipotek – PKO BP i Pekao.

– Rozwój bazy partnerów Invigo dowodzi, że banki coraz odważniej otwierają się na kanał direct w sprzedaży swoich produktów – mówi Łukasz Wojcieszak, prezes Invigo.

Pośrednik udziela pożyczek za ok. 5 mln zł miesięcznie. To na razie niewiele, w porównaniu z największymi graczami na rynku, których obroty sięgają powyżej 100 mln zł.

Marsz do małych miast

Niedługo wartość udzielonych kredytów powinna wzrosnąć. W lipcu spółce udało się pozyskać jeszcze jeden kanał dystrybucji. Teraz kredyt z Invigo będzie można wziąć także w oddziale Family Finance, firmie, która działa w małych miastach. Współpraca obydwu spółkom może wyjść na dobre, bo do tej pory rynek kredytów hipotecznych w małych miastach był niezagospodarowany przez sieciowych doradców, takich jak np. Expander.

Założyciele Invigo mówią, że rynek hipotek w mniejszych miastach nie jest tak wyeksponowany jak np. w Warszawie, gdzie na każdym rogu można znaleźć oddział firmy doradztwa finansowego. Dlatego liczą na szybki wzrost obrotów.

Razem z deweloperami

Kolejnym kanałem dystrybucji dla Invigo mają być od jesieni biura deweloperów. Spółka planuje współpracę z firmami z całej Polski. Deweloper nie tylko będzie udostępniał informację o ofercie internetowego pośrednika, ale także zobowiąże się do współpracy z konsultantami Invigo. Dlatego można się spodziewać, że formalności związane z kredytem będą załatwione jeszcze szybciej.

Invigo wymyśliło sposób na promocję. Zapłaci do 3 tys. zł tym, którzy wezmą za pośrednictwem serwisu pożyczkę. – Nie musimy utrzymywać oddziałów, dlatego podzielimy się prowizją, którą dostajemy od banku – mówi Wojcieszak.