Niższe ratingi oznaczają generalnie dla firm wyższe koszty finansowania długu.

Ponowna ocena perspektywy ratingowej pojawia się, mimo że według danych Citigroup rekordowa liczba przedsiębiorstw przedstawia wyniki lepsze od oczekiwań analityków. Jednak jedynie 4 proc. firm znajdujących się w portfolio Fitcha może się spodziewać podwyżki ratingu po drugim kwartale, wobec 6 proc. w pierwszym. Najbardziej dotknięci przez ten trend okażą się prawdopodobnie producenci materiałów budowlanych, firmy budowlane i deweloperzy.

Niepewny popyt

– Kuszące byłoby przełożenie tych wyników na oczekiwane podwyżki ratingów w dalszej części roku – powiedział Alex Griffiths, szef międzynarodowego działu analiz sektora korporacyjnego w Fitchu. – Jednak niepewność związana z popytem, spowodowana zaostrzeniem polityki fiskalnej w całej Europie, powoduje, że nie uważamy takiego scenariusza za prawdopodobny wcześniej niż na początku 2011 roku – dodał.

Rywal Fitcha, agencja Standard & Poor’s, ma opublikować raport, w którym poda, że oczekuje wzrostu odsetka upadłości korporacyjnych w Europie, ponieważ niski wzrost gospodarczy oznacza, że wysoko zadłużone firmy mogą mieć problemy ze spłatą zobowiązań.

Ratingi korporacyjne poprawiły się od szczytowego momentu kryzysu. Według agencji Moody’s Investor Services większość branż ma perspektywę stabilną, a w drugim kwartale liczba branż z perspektywą pozytywną na krótko przewyższyła tę z negatywną. Moody’s sceptycznie podchodzi jednak do możliwości utrzymania się tego trendu.

– Nie jesteśmy przekonani, że w trzecim kwartale ten trend będzie kontynuowany – powiedział Mark Gray, dyrektor zarządzający zespołu ds. amerykańskich finansów korporacyjnych w Moody’s.

W ubiegłym miesiącu agencja obniżyła perspektywę dla amerykańskiego sektora stacji telewizyjnych do stabilnej, mimo że zaledwie trzy miesiące wcześniej podniosła ją do pozytywnej. – To odzwierciedla nasze oczekiwania, że trend wzrostowy wyczerpie swój potencjał do końca tego roku – powiedział Gray.

Niskie dywidendy

W istocie rynek kontraktów terminowych na dywidendy, który odzwierciedla oczekiwania dotyczące tego, ile firmy w najbliższych latach będą wypłacały w formie dywidendy, pokazuje obawy inwestorów o konsekwencje zaostrzenia polityki fiskalnej dla firm.

– Wciąż mamy przed sobą obraz, w którym firmy wchodzące w skład indeksu Euro Stoxx będą w perspektywie od 5 do 10 lat wypłacać dywidendy znacznie poniżej poziomu z roku 2010. Mimo że dywidendy płacone w tym roku są o 30 proc. niższe w porównaniu z rekordowym rokiem 2008 – powiedział Pete Clarke, szef działu strategii derywatów w Citigroup w Londynie. – Rynek dywidend nadal odzwierciedla poziom problemów korporacji i rynków, podkreślając obawy inwestorów związane z drugą falą recesji, oszczędnościami, ostrzejszymi warunkami kredytowymi i ogólną presją płynnościową – dodał.

Anousha Sakoui

„Financial Times”

tłum. tk
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved