Komornik pukający do drzwi przedsiębiorcy i zajmujący dorobek całego życia? To nie jest koszmar. To możliwa konsekwencja jednej z nowych zasad dostępu do dotacji na e-biznes.
Publikacja: 9 sierpnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 9 sierpnia 2010, 12:45
Jedyny w tym roku konkurs na unijne wsparcie na założenie własnego biznesu internetowego rozpoczął się tydzień temu i już zdążył wśród przedsiębiorców wzbudzić spore kontrowersje. Wszystko przez nową klauzulę, która pojawiła się w umowie o przyznanie dotacji. Według niej w przypadku spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółki akcyjnej zabezpieczeniem dotacji jest weksel, który muszą poręczyć jej udziałowcy lub wszyscy członkowie zarządu. Jeśli przedsiębiorcy powinie się noga i nie uda mu się postawić nowej e-firmy na nogi, to będzie musiał z własnego majątku zwrócić otrzymane pieniądze.
Według Rafała Poździka, dyrektora departamentu społeczeństwa informacyjnego w resorcie spraw wewnętrznych i administracji (nadzoruje on wydawanie środków unijnych na e-biznes), to rozwiązanie ma zwiększyć zabezpieczenie właściwego wydatkowania środków publicznych. – Wspieramy młode firmy, które nie mają doświadczenia, przychodów ani majątku – mówi Rafał Poździk.
Tłumaczy, że w przypadku bankructwa firmy, która dostała dofinansowanie, nie będzie można odzyskać unijnych pieniędzy, to zapłaci za to budżet państwa. Resort długo konsultował nowe zasady, by były one jak najmniej uciążliwe dla firm. Wprowadzenie np. poręczenia bankowego podniosłoby koszty firmy starającej się o środki UE.
– Gdybym miał odpowiadać za unijną dotację własnym majątkiem, nie zdecydowałbym się na start w konkursie – mówi „DGP” Łukasz Łuczak, prezes spółki Weblify, która w ubiegłym roku dostała e-dotację na portal Lokter.pl. Według niego biznes internetowy jest zbyt dynamiczny, by podejmować takie zobowiązanie na kilka lat. Tymczasem poręczenie weksla przez wspólników lub członków zarządu może obowiązywać przez pięć lat lub dłużej.
W opinii Kiejstuta Żaguna, eksperta KPMG, nowe zasady spowodują mniejsze zainteresowanie e-wsparciem oraz wpłyną na wysokość dotacji, po które będą występowali przedsiębiorcy. Będzie ona niższa.
1: Sprzedam Polityka.tv z IP: 83.25.104.* (2010-08-09 08:06)
Ja zrezygonwałem, a było wszystko przygotowane. Nie będę siedział 5 lat na wekslu, jeśli myj wspólnik się wycowfa.
2: Mario z IP: 95.50.10.* (2010-08-09 08:48)
Ja się nie wycofałem, ale ta dotacja to raczej gwóźdź do trumny.
3: iko z IP: 213.25.175.* (2010-08-09 09:28)
Moze e-dotacja bedzie mniejsza ale wiecej osob otrzyma pieniadze na zalozenie wlasnego biznesu.
4: bob z IP: 82.139.41.* (2010-08-09 11:32)
Sprzedam Polityka.tv - to taki z ciebie wolnorynkowiec, kapitalista i biznesmen że nie bierzesz odpowiedzialności za własną firmę/biznes?! Może przykładem USA upadające banki ma ratować państwo :>
5: do bob z IP: 83.11.196.* (2010-08-09 20:09)
polska to nie usa - więc nie pieprz tu o kapitalizmie . W PL nie ma wolnego rynku jest mafio-kupeland.
6: filologini z IP: 83.10.195.* (2010-08-09 20:57)
Dotacje i wolny rynek? Koń by się uśmiał z takiego 'liberalizmu'. Efekt obecności polityki w gospodarce - skąd my to znamy???
7: Stefan z IP: 83.9.12.* (2010-08-16 12:49)
Wyszło znów żę duże firmy zaloza małe społki córk,i napiszą dotacje i co z tego ze im nie wyjdzie i będą musieli oddac kase ? Jeśli maja np jakiś projekt ktory i tak by robili, to pozwoli im zaoszczędzić pieniądze chociaż na jakiś czas. Dodatkowo przy duzym obrocie gotówka nie pozwolą sobie na niespełnienie wskaźników chociazby założony byl tam mln zł zysku... bo łatwiej jest zapłacić podatek dochodowy od przelewu od firmy X ktory pozwoli na spełnienie wskaźników niz oddac dotacje. Małej firmy na to nie stać.
8: Stefan z IP: 83.9.12.* (2010-08-16 12:49)
Wyszło znów żę duze firmy zaloza male spoli córki napisza dotację i co z tego ze im nie wydjzie i beda musieli oddac kase ? Jesli maja np jakis projekt ktory i tak by robili, to pozwoli im zaoszczedzic pieniadze chociaz na jakis czas. a przy duzym obrocie gotowka nie pozwola sobie na niespelnienie wskaznikow chociazby zalozony byl tam mln zł zysku... bo łątwiej jest zaplacic potadek dochodowy od przelewu od firmy X ktory pozwoli na spelnienie wskaznikow niz oddac dotacje. Małej firmy na to nie stać.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








