Minister finansów Jacek Rostowski powiedział dziennikarzom w Sejmie, przed rozpoczęciem informacji rządu nt. sytuacji finansów państwa, że w wyniku zmian w VAT przeciętna cena żywności spadnie o 0,7 proc.
Publikacja: 4 sierpnia 2010, 10:29 Aktualizacja: 4 sierpnia 2010, 18:39
Dodał, że obliczenia te nie uwzględniają podwyżki VAT z 3 na 5 proc. na nieprzetworzone produkty żywnościowe, która związana jest z wygaśnięciem derogacji unijnej. W przypadku nieprzetworzonych produktów żywnościowych Polskę obowiązuje dyrektywa unijna; ponieważ nie uzyskaliśmy zgody UE na dalsze stosowanie stawki 3 proc. (obowiązuje ona do końca roku), musi ona wzrosnąć do 5 proc.
Rostowski wyjaśnił, że intencją premiera Donalda Tuska jest ochrona najuboższych gospodarstw domowych. "Doszliśmy do rozwiązania, że większość towarów, które dzisiaj są objęte stawką 7-proc., zejdzie do 5-proc." - powiedział. Dodał, że w efekcie przeciętne ceny żywności spadną.
Wyjaśnił, że podejmowane przez rząd działania mają na celu poprawę stanu finansów publicznych w średnim okresie. "Nie natychmiast, w tym roku, czy następnym, ale musimy tę sytuację rozwiązać w średnim okresie. W tym kontekście premierowi szczególnie zależało na tym, by podejmując te kroki, nieprzyjemne, chronić najuboższe części społeczeństwa" - powiedział minister finansów.
Dodał, że łącznie z regułą wydatkową (tzw. dyscyplinująca, która ma dotyczyć wszystkich wydatków tzw. elastycznych i nowych wydatków sztywnych - PAP) i reformami strukturalnymi to optymalne rozwiązanie dla finansów publicznych.
Rząd przyjął we wtorek Wieloletni Plan Finansowy Państwa, zgodnie z którym stawki podatku VAT wyniosą: 5, 8 i 23 proc. Oznacza to podwyższenie stawki podstawowej (dotychczas 22 proc.) o 1 pkt proc., podwyższenie stawki na żywność nieprzetworzoną z 3 proc. do 5 proc., obniżenie stawki na żywność przetworzoną z 7 proc. do 5 proc. oraz podwyższenie z 7 proc. do 8 proc. stawki np. na budownictwo, leki, niektóre media.
W 2010 r. dochody państwa mogły być wyższe o 40 mld zł
Gdyby nie obniżki podatków w latach 2006-2007, to w 2010 r. dochody państwa byłyby o 40 mld zł większe niż są - powiedział w środę w Sejmie minister finansów Jacek Rostowski.
Rostowski powiedział, że obniżeniu podatków powinno wówczas towarzyszyć także zmniejszenie wydatków. "Nie można obniżać podatków bez reformy finansów publicznych" - mówił szef resortu finansów.
Rostowski przyznał, że zmiany uchwalone przez Sejm w latach 2006-2007 były słuszne, jednak nie było reform, które by te obniżki "zabezpieczyły". Wyliczył, że obniżenie składki rentowej o 7 pkt proc. zmniejszyło wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych o 25 mld zł, ulga prorodzinna spowodowała, że wpływy są mniejsze o 6 mld zł, a obniżenie stawek PIT do 32 i 18 proc. zmniejszyło wpływy o 9 mld zł.
"Kwoty są porażające" - powiedział Rostowski. "Prawie 3 pkt proc. mniej dochodów" - podkreślił. Dodał, że w następnych latach wydatki budżetowe wzrosły o 52 mld 700 mln zł.
1: joki z IP: 213.25.175.* (2010-08-04 11:20)
No i oki.
2: BZDURA - tylko na papierze ministra z IP: 87.207.247.* (2010-08-04 11:34)
Robię zakupy od 14 lat i obserwuję ceny - średniorocznie idą o ok. kilkunastu % zawsze w górę.
Ok. 3-y miesiące temu, Pawlak i spółka wprowadzili zapis ustawowy, że można spalać zboże /każdego rodzaju/ do podgrzewania wody, bo jest nadwyżka zbóż /w celu utrzymania ceny/.
Mam pytanie i wtedy je zadawałem - a dlaczego nie obniżyć cen;
- pieczywa;
- wyrobów zbożowo-mącznych??
3: Homo sapiens z IP: 80.51.55.* (2010-08-04 11:49)
Co za bzdury. Tego nie da się spokojnie czytać! Skoro miminister finansów nie wie o ile już obecnie podrożała żywność, niech zapyta się swego premiera "specjalistę" od cen owoców na bazarach.
4: joki z IP: 83.27.194.* (2010-08-04 12:19)
ja tylko potrafie napisać "No i oki".. za głupi jestem na merytoryczny wpis, bo jestem typowym przedstawicielem elektoratu PO
5: hawk z IP: 109.199.3.* (2010-08-04 13:23)
Ręce opadają. podatek BELKI też miał być tymczasowy - PO miało znieść go i co?>g...
6: realista z IP: 83.21.203.* (2010-08-04 14:49)
Spadek cen żywności o 0,7 % to największa bzdura współczesnej Europy!
7: wyborca z IP: 195.66.116.* (2010-08-04 14:53)
okradną nas a dalej będziemy mieć-drwi z nas jak z niemowlaków.Jemu też zabieżemy proporcjonalnie 20% a w jego mniemaniu też będzia dostawał więcej o 7%.Mniej będziemy płacić a do budŻetu wpłynie więcej!TO ISTNY CUD!!!Tusk obiecał i słowa dotrzymuje!!!
Co za banda!!!
8: A jakby tak podnieść mocniej ten VAT z IP: 80.240.172.* (2010-08-04 15:16)
To wszystko stanieje.
Jestem za solidną podwyżką VATu by staniało jak trza w morde jeża.
9: ur1952 z IP: 83.11.117.* (2010-08-04 15:22)
Ciekawe,vat wzrośnie a ceny spadną,chyba tylko w głowie ministra.Czy te rządy umieją coś jeszcze,czy tylko podnosić ceny i dbać o własne d..y.
10: filologini z IP: 83.31.174.* (2010-08-04 15:52)
Uwielbiam czytać bajki p. Rostowskiego. Nadchodzi czas, żeby kolesiów rozliczyć.

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








