Spółka nie ma wyjścia. TVP 1 i TVP 2 tracą widownię. Podobnie jak inne telewizje. W pierwszym półroczu udziały największych naziemnych stacji, czyli TVP 1, TVP 2, TVP Info, Polsatu, TVN, TV Puls i TV 4, zmniejszyły się z 75,26 do 71,78 proc.

W tym samym czasie udział kanałów tematycznych stale rósł. Sprzedaż reklam w kanałach tematycznych telewizji publicznej w porównaniu do pierwszych sześciu miesięcy ubiegłego roku wzrosła aż o 121 proc. W czasie mistrzostw świata w RPA swoje rekordy popularności bił TVP Sport. Stacja była liderem wśród wszystkich kanałów sportowych.

– To ogólnoświatowa tendencja. Widz stawia na jakość i nowości. Woli obejrzeć nowe odcinki serialu CSI na AXN niż te starsze na Polsacie – mówi nam Wojciech Kowalczyk ze spółki At Media zajmującej się sprzedażą czasu reklamowego w telewizjach tematycznych.

Zabierają one ogólnopolskim stacjom nie tylko widzów, ale też reklamodawców. Zdaniem Kowalczyka ich odbiorca jest unikalny i bardzo wybredny. Wie, czego chce, świadomie wybiera produkt i płaci za niego. Jest atrakcyjnym konsumentem. Szacuje się, że udział kanałów tematycznych w rynku reklamy telewizyjnej wzrośnie w tym roku do 20 proc.

TVP zdaje sobie sprawę, że bez takich inwestycji nigdy nie pozbędzie się długów. TVP Seriale to świetny pomysł. – Polacy uwielbiają seriale. Wystarczy spojrzeć, jak dobrze radzi sobie kanał Kino Polska – uważa Kowalczyk. Taki kanał nie wymaga dużych nakładów finansowych. Większość czasu antenowego zajmą materiały znajdujące się w telewizyjnym archiwum, na które często nie ma miejsca w TVP 1, TVP 2 czy TVP Polonia. Podobnie funkcjonował do tej pory kanał TVP Historia.

Nieco gorszym pomysłem wydaje się TVP Parlament, który ma pokazywać pracę Sejmu i Senatu, komisji sejmowych, NIK czy Trybunału Konstytucyjnego. – To chyba projekt bardziej polityczny niż coś, co miałoby się podobać – twierdzi Kowalczyk. Jednak zdaniem szefów telewizji publicznej TVP Parlament i tak zwiększy udziały TVP w rynku reklam. A przecież tak naprawdę o to w tym wszystkim chodzi.