Do ofensywy i większych inwestycji w Polsce szykuje się Discovery Communication, globalny nadawca programów, takich jak Discovery World, Animal Planet czy TLC. Mark Hollinger, prezes Discovery Networks International, podkreśla w rozmowie z „DGP”, że Polska, gdzie amerykańska firma ma 9 kanałów, była w ubiegłym roku trzecim, po Wielkiej Brytanii i Brazylii, zagranicznym rynkiem nadawcy pod względem przychodów. W tym roku chce jeszcze umocnić pozycję. Pomóc mają w tym wydatki na lokalne produkcje. Discovery ogłosiło, że w tym roku wyda na program 1 mld dol., (przed rokiem 850 mln dol.), z czego jedna trzecia trafi poza USA.

Lokalna produkcja

– Mogę powiedzieć, że Polska będzie jednym z krajów, w których planowany jest istotny wzrost budżetu – mówi nam Mark Hollinger.

Pieniądze pójdą głównie na zwiększenie liczby polskich produkcji w programach należących do nadawcy. Najbliższym przedsięwzięciem będzie polska wersja reality show „Don’t tell the bride” (Nie mów pannie młodej), w której pan młody musi przygotować ślub. Trwają już prace nad kilkoma kolejnymi.

Konkurencja nie śpi

W USA nadawca właśnie uruchomił razem z Sony kanał 3D 3net, program dla mężczyzn Velocity, a także prowadzoną przez Oprah Winfrey sieć OWN. Przynajmniej jeden nowy kanał może też pojawić się w tym roku w Polsce. Hollinger zastrzega jednak, że żadna decyzja nie zapadła.

– Analizujemy sytuację, a polski rynek brany jest pod uwagę w pierwszej kolejności, jeśli chodzi o ekspansję naszych kanałów. W przypadku kanału 3net będzie go rozwijać na kolejnych rynkach, jeśli będzie wystarczający popyt na 3D – dodał Mark Hollinger.

W lutym Piotr Walter przyznał, że nadawca myśli o uruchomieniu w tym roku kolejnej stacji, ale nie wiadomo, o jakim charakterze. Z nowym kanałem muzyczno-rozrywkowym o nazwie TV 6 pojawi się TV 4, w którym udziały ma Grupa Polsat. Niedawno z TVP Seriale zadebiutował publiczny nadawca i pracuje nad następnymi.

Zaostrzenie walki zapowiadają też pozostali nadawcy, wśród których są takie grupy, jak The Walt Disney Company, Fox (4 kanały), Viacom, do którego należą m.in. MTV i Viva, czy BBC i NBC Universal, które mają po pięć kanałów.

Wojciech Kowalczyk, szef marketingu At Mediów, największego brokera reklamy w kanałach tematycznych, podkreśla, że rynek rozwija się zarówno pod względem liczby, jak i jakości kanałów. – Obecni gracze inwestują i poszerzają platformy dystrybucji treści o internet i VoD – mówi.

Budżety idą za widzem

Podkreśla, że zwiększone inwestycje widać po takich serialowych hitach, jak „Glee” w Fox, polskiej wersji „Pimp my ride” w MTV czy „Zaklinaczu psów” w National Geographic. Wskazuje też na inwestycje w promocje anten tematycznych, związanych z rebrandingiem Discovery Travel & Living na TLC czy Hallmark na 13TH Street Universal.

Zadebiutowały też nowe stacje, takie jak Fox i Comedy Central Family. Tylko w I kw. At Media zaczęły sprzedawać czas antenowy w takich nowych kanałach, jak History, Fox czy Czwórka – Radio z Wizją.

Zdaniem Kowalczyka w tym roku udział w oglądalności kanałów tematycznych będzie rósł kosztem ogólnopolskich, a reklamodawcy będą w takim samym kierunku przesuwać budżety.

W I kw. udział stacji tematycznych w czasie oglądania telewizji wzrósł o 6,5 proc. w porównaniu z I kwartałem 2010 r. – Przewidujemy, że udział telewizji tematycznych w rynku reklamy telewizyjnej wzrośnie z 16 proc. w 2010 r. do blisko 20 proc. w 2011 r. – dodaje Wojciech Kowalczyk