zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Większość w RPP za podwyżkami stóp procentowych

skomentuj

Wzrost inflacji ponad 2,5 proc. jest bardziej prawdopodobny niż jej stabilizacja na tym poziomie – uważa część członków RPP. To może zapowiadać podwyżki stóp procentowych.

Taki wniosek płynie z opublikowanego wczoraj zapisu dyskusji podczas ostatniego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Chodzi o czerwcowe obrady, którym po raz pierwszy przewodniczył prezes NBP Marek Belka. Ten zapis był tym ważniejszy, że rada przestała w oficjalnym komunikacie oceniać, na ile prawdopodobny jest wzrost inflacji ponad 2,5 proc., czyli cel wyznaczony przez NBP. Analitycy zwracali uwagę na ten zapis, bo na jego podstawie oceniali, czy RPP jest skłonna do podwyżek, czy utrzymywania stóp bez zmian.

Ze sprawozdania wynika obecnie, że zwolennicy podwyżek mają w RPP przewagę.

W dokumencie bardzo mało miejsca poświęcono argumentom wskazującym na możliwość utrzymywania się niskiej inflacji. Wymieniono właściwie tylko dwa: niski stopień wykorzystania mocy produkcyjnych i wysokie bezrobocie.

Argumentów przemawiających za tym, że inflacja wzrośnie, jest za to znacznie więcej. Przede wszystkim gospodarka rozwija się szybciej, a jak wskazywali członkowie RPP, w naszych warunkach nawet niewielkie przyspieszenie wzrostu PKB może zwiększyć presję popytową. Poza tym wskazywali, że inflacja wzrośnie bardziej, niż zakłada to projekcja banku centralnego, ze względu na szybszy od obecnie zakładanego wzrost cen żywności i energii. Niewykluczone też, że szybciej, niż to się dziś szacuje, zwiększy się presja na wzrost płac w przedsiębiorstwach.

Scenariusz nakreślony przez część RPP już się zaczął spełniać, w czerwcu ceny żywności wzrosły, co podbiło inflację do 2,3 proc. Analitycy uważają, że jeśli ta tendencja się utrzyma, nie unikniemy podwyżki stóp procentowych w tym roku.

2,3 proc. – tyle wyniosła inflacja w czerwcu

3,5 proc. – stopa referencyjna NBP

Komentarze: 1

  • 1: keszet z IP: 89.78.40.* (2010-07-16 06:54)

    W dużym stopniu inflację napędza wzrost cen paliw. Obecnie w Polsce 1 l. benzyny 95 okt. dochodzi już do 1,2 €, a więc mamy ceny minimalnie niższe niż w krajach Europy Zach. Biorąc pod uwagę różnicę w przeciętnych dochodach, relatywnie koszt nabycia paliwa jest w Polsce ponad dwukrotnie wyższy niż w Europie Zach. Ta sytuacja musi mieć oddźwiek w inflacji.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste