zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Bycie singlem na wakacjach bardzo dużo kosztuje

skomentuj

Wyjazd na zagraniczne wakacje to poważne obciążenie dla budżetu singli. Wycieczka dla nich jest często kilkadziesiąt procent droższa niż dla par lub rodzin.

Publikacja: 16 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 16 lipca 2010, 09:47

To zakrawa na jawną dyskryminację. Singiel, który chciałby wykupić siedmiodniowe wczasy we Włoszech – np. w częstochowskim oddziale Almaturu, zapłaci za nie 2200 zł. To o 600 zł więcej, niż osoba, która na te same wczasy wyjedzie w parze. W tym samym biurze tygodniowe wczasy w Hiszpanii kosztują 1900 zł. Dla singla o 350 zł. więcej. – Jedyna możliwość, by tego uniknąć, to zajęcie dwuosobowego pokoju na spółkę z inną osobą, która również wyjechała sama. Ale to się rzadko zdarza, na wczasach każdy woli mieć pokój tylko dla siebie – przyznaje Karolina Wosik z Almaturu.

Jeśli oferty promocyjne, bez dopłat, się zdarzają, to rzadko i tylko poza sezonem. W salonie Itaki w Bielsku-Białej usłyszeliśmy na przykład, że mieli taką ofertę wiosną. Dziś – w zależności od kurortu i hoteli – dopłaty wynoszą od 200 do 1000 zł.

Droższe wakacje dla singli to standard i to nawet wtedy, gdy oferty wakacyjne przygotowywane są specjalnie dla nich. Wczasy reklamowane na TravelPlanet.pl – jako „Single w podróży” także są droższe niż te dla par.

– Generalnie osoby samotne muszą dopłacać do pokoju minimum 20 proc. jego ceny – przyznaje Olga Kozłowska z portalu ScanTravel.pl, który zamieszcza ofertę kilkudziesięciu biur podróży. Dlaczego? W agencjach turystycznych słyszymy, że to wszystko wina hotelarzy. Pracownica jednej z warszawskich agencji opowiada, że chcieli przygotować atrakcyjną cenowo dla pojedynczych osób imprezę. W tym celu chcieli wykupić hurtem wszystkie jedynki w dużym hotelu w Egipcie – myśląc, że tak będzie taniej. – Ale kierownictwo hotelu uznało, że na pewno szykujemy jakiś wyjazd dla biznesmenów, więc z miejsca podnieśli ceny – opowiada.

Bo droższe wakacje dla osób samotnych nie są tylko Polską specyfiką. – Oni wszędzie muszą płacić więcej – przyznaje Stephanie z agencji podróży Carlson Wagonlit Voyages. I wylicza: w hotelach o niższym standardzie opłata dla osoby samotnej śpiącej w pojedynczym pokoju jest o 30 – 40 proc. wyższa od opłaty dla osoby śpiącej z kimś w dwójce. W hotelach najwyższej klasy różnica cen dochodzi do stu procent.

Rafał Szubstarski, redaktor naczelny „Hotelarza”, nie widzi w tym problemu. – Single to klasa średnia lub wyższa. Za wygodę są w stanie płacić. Bo gdy się mieszka samemu w dwuosobowym pokoju, ma się więcej przestrzeni, nawet w łóżku – wylicza Szubstarski.

Tyle, że fora internetowe pełne są wpisów od singli, którzy poszukują towarzysza na wspólną podróż. Żeby było taniej.

Szacuje się, że w Polsce żyje ok. 5 mln osób samotnych w wieku od 25 do 40 lat. Do 2030 r. ich liczba ma jeszcze wzrosnąć o 2 miliony. Z danych GUS wynika, że jednoosobowe gospodarstwa domowe stanowią już 26 procent wszystkich.

Wiele branż zorientowało się, że można na nich dobrze zarobić. W pubach organizowane są zamknięte imprezy tylko dla samotnych. Multikino organizuje seanse dla samotnych według zasady: samotnym kobietom sprzedaje się bilety na miejsca parzyste, dla mężczyzn: nieparzyste. Ten, kto wymyśli, jak zrobić wczasy dla singli w promocyjnej cenie, będzie mógł na nich naprawdę sporo zarobić.

Komentarze: 30

  • 1: keszet z IP: 89.78.40.* (2010-07-16 06:41)

    Nie rozumiem dlaczego dla niektórych jest to niezrozumiałe. Zawsze pokój pojedynczy (nawet w każdym hotelu) więcej kosztuje niż 50% pokoju dwuosobowego. A nawet pokoje jednoosobowe w ośrodkach hoteli turystycznych to w ogóle rzadkość i wtedy koszt zakwaterowania pary jest w zasadzie taki sam jak singla.

  • 2: adam z IP: 83.27.196.* (2010-07-16 07:48)

    gdybym był singlem to z pewnością pozwolilbym sobie na kazdy z przedstawionych w artykule wyjazdów, jednak mając rodzinę 2+2 jakiekolwiek wczasy są dla nas "wyprawą" na granicy możliwości finansowych, dodam, że zarabiamy oboje z żoną tzw. średnie krajowe

  • 3: PIPI z IP: 94.42.124.* (2010-07-16 08:15)

    Zgadzam się z P.Adamem, oboje z mężem pracujemy, zarabiamy przyzwoicie, a okres wakacji to czas szalonych wydatków jak się ma dzieci- kolonie, obozy itp. Niech się singiel cieszy, że za nowe podręczniki do następnej klasy nie płaci ok. 1000,00 zł. dla 2 dzieci - my mamy to "szczęście", że weszła nowa podstawa programowa i wszystkie książki muszą być nowe

  • 4: stary kawaler z IP: 83.10.236.* (2010-07-16 08:30)

    To skandal!

  • 5: regisss z IP: 156.17.203.* (2010-07-16 08:32)

    pipi - ale nikt nikomu nie każe posiadać dzieci - poza oczywistymi wpadkami. Zatem przyszli rodzice chyba wiedzą, że w związku z wychowaniem dziecka lub dzieci będą ponosić koszty - to przecież logiczne. W twojej wypowiedzi wychodzi jakaś dziwna zazdrość albo pretensja nie wiadomo do kogo.

  • 6: dixie z IP: 83.17.66.* (2010-07-16 09:10)

    Bulwersuja mnie opinie: "Single to klasa średnia lub wyższa. Za wygodę są w stanie płacić", "gdybym był singlem to z pewnością pozwolilbym sobie na kazdy z przedstawionych w artykule wyjazdów". Toi bzdury. Singiel to nie tylko pracoholik z korporacji. Jestem singlem, pracuję jako urzędnik - utrzymanie minimalnego poziomu życia to dla mnie co miesiąc jazda po bandzie. Za wszelkie wyjazdy zagraniczne, promocje i inne tego typu oferty płacę drożej - to dyskryminacja. Nie wspomnę o prowadzeniu gospodarstwa domowego. Czy ktoś chce się zamienić na takie zycie? Nie widzę chętnych. Singiel też ma prawo do wypoczynku i korzystania z ofert peromocyjnych itp., itd. na takich samych prawach jak pozostała część społeczeństwa - niestety, w rzeczywistości jest tego prawa notorycznie pozbawiany. Dal mnie jest to łamanie praw człowieka.

  • 7: GK z IP: 94.240.37.* (2010-07-16 09:12)

    Kto nie był singlem, nigdy tego nie zrozumie, że już samo życie i wydatki mieszkaniowe wychodzą drożej. Dzieci to też duży wydatek, zgadza się, ale też i inwestycja - opieka i wsparcie na starość. Ale przecież artykuł nie mówi o tym, komu jest gorzej na tym świecie, tylko o paradoksie większego płacenia za przestrzeń na wczasach. Też kiedyś musiałam dopłacać do jedynki, która była wielkości dziupli dla wiewiórki. To, że mnie stać, to nie jest argument racjonalny, a raczej emocjonalny (zawiść!).

  • 8: Piotr Kuźmiak z IP: 145.237.74.* (2010-07-16 09:21)

    To tak jakby twierdzić, że dyskryminujące singli sa oferty w marketach "kup dwa w cenie jednego" - przecież singiel nie kupi dwóch. Przecież oczywiste jest, że jak się kupuje więcej to płaci się mniej.

  • 9: ala z IP: 79.163.212.* (2010-07-16 09:22)

    JESTEM NA EMERYTURZE I CHCIALABYM POJECHAC NA WCZASY DO TURCJI TYLKO BOJE SIE WLASNIE TYCH CEN ZA POKOJE CHETNIE BYM ZAMIESZKALA Z LOKATORKA ALE NIE ZLODZIEJKA I JAK TO ZROBIC NIE CHCE ANGAZOWAC RODZINY BY KTOS ZE MNA POJECHAL

  • 10: Lotar z IP: 89.171.95.* (2010-07-16 09:22)

    nie oddasz żonie do oddasz hotelarzom.ktoś musi płacić na cudze dzieci:)

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste