Aby spełnić zobowiązania nałożone na nasz kraj przez traktat akcesyjny oraz unijne dyrektywy, Polska dużo inwestuje w ochronę środowiska. W latach 2003 – 2008 tylko na systemy kanalizacyjne i oczyszczalnie ścieków dla miast wydano prawie 18 mld zł.

4 mld zł darów

– Średnie roczne koszty inwestycji w zakresie gospodarki ściekowej wynoszą ponad 4 mld zł. Są to środki własne gmin, kredyty oraz pieniądze z funduszy ekologicznych, zarówno krajowych, tj. Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, jak i zagranicznych – mówi Joanna Anczarska z departamentu inwestycji i nadzoru krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej.

Jak mówi, do 2015 roku nakłady inwestycyjne wyniosą jeszcze kolejne 30 mld zł.

Bez względu jednak, czy chodzi tylko o modernizację jakiejś instalacji, czy budowę od podstaw, inwestycja powinna zakładać zastosowanie nowoczesnych technologii.

– Odgórnym wymogiem jest, aby były to najlepsze dostępne technologie – tłumaczy Joanna Anczarska.

Trwa więc wyścig na innowacje, bo chętnych do uporządkowania systemu kanalizacyjno-ściekowego czy zajęcia się polskimi odpadami jest wielu. Swoją ofertę przedstawiają nie tylko polskie firmy, ale również zagraniczne, które mogą się pochwalić doświadczeniem i osiągnięciami u siebie w kraju. Tak jest np. z Fortum.

– Jesteśmy zainteresowani gospodarką odpadami w Polsce, w tym inwestycjami w spalarnie odpadów. Dysponujemy nowoczesnymi technologiami i wieloletnim doświadczeniem we współpracy z miastem Sztokholm – mówi Krzysztof Wojciechowski, rzecznik Fortum Power and Heat Polska.

W Polsce w najbliższych latach ma powstać 10 – 11 spalarni śmieci. Zaleca się, aby były to zakłady wykorzystujące technikę rusztową, uważaną obecnie za najlepszą.

Spalanie albo plazma

Tyle że taka liczba spalarni nie zaspokoi potrzeb wszystkich miast i w przyszłości będą musiały powstać nowe zakłady, być może wykorzystujące inne technologie. Zwolennikiem utylizacji odpadów przy pomocy plazmy wysokotemperaturowej jest między innymi Andrzej Kraszewski, minister środowiska.

– Jestem za tym, by nie przekreślać tej technologii, tylko sprawdzić, czy jest ona lepsza, czy też gorsza od tradycyjnych spalarni – mówi.

Takie instalacje chce Polsce dostarczyć Plasco Energy Group, kanadyjska firma, która na początku roku podpisała już porozumienie o współpracy z Agencją Rozwoju Przemysłu. Ale są także inne propozycje. Kanadyjczycy z innej firmy, Enerkem, proponują taką metodę utylizacji odpadów zawierających węgiel, której produktem jest gaz syntetyczny. Z kolei BioCrudetechnology to spółka, która chce się zajmować wszystkimi odpadami, potem przetwarzanymi m.in. na energię elektryczną, nawozy itd.