Wczoraj Eurobank – właściciel Polbanku – poinformował o rozpoczęciu poszukiwań inwestora, który miałby objąć część udziałów i wspomóc rozwój instytucji, która chce w średnim okresie podwoić aktywa dzięki wdrożeniu bankowości korporacyjnej dla średnich firm. Obecnie Polbank skupia się na klientach detalicznych i małych przedsiębiorcach. Greckie media informowały w ostatnich dniach, że Eurobank prowadzi rozmowy z HSBC na temat współpracy na polskim rynku. – Nie komentujemy spekulacji – usłyszeliśmy w biurze prasowym brytyjskiego banku.

Nie wiadomo, jak będzie wyglądała struktura własnościowa Polbanku. – Jesteśmy w początkowej fazie, inicjujemy rozmowy z potencjalnymi partnerami – mówi „DGP” Kazimierz Stańczak, dyrektor generalny Polbanku. Nie wiadomo, czy np. marka Polbank nie zniknie wskutek wejścia nowego inwestora. – Jest jeszcze za wcześnie, żeby powiedzieć, jaka będzie ostateczna struktura partnerstwa – mówi nasz rozmówca.

Jednocześnie potwierdziły się informacje „DGP” o staraniach Polbanku o uzyskanie polskiej licencji bankowej już w przyszłym roku. W połowie 2011 roku Polbank, będący obecnie oddziałem greckiego Eurobanku, stanie się odrębną spółką, w pełni nadzorowaną przez Komisję Nadzoru Finansowego. Wtedy do banku będzie można wpuścić inwestora.

Ale zdaniem specjalistów Pol- bank nie jest – w przeciwieństwie np. do BZ WBK – zbyt cenną inwestycją dla potencjalnych partnerów. Słabością banku ma być m.in. duża różnica między depozytami a kredytami (ok. 10 mld vs. 20 mld zł) oraz mało dochodowy portfel kredytowy (Polbank najwięcej kredytów udzielał w latach 2007 – 2008 przy niskich marżach i słabym franku).

Bank rozpoczął działalność od zera w 2006 roku i już w pierwszym kwartale 2008 roku zaczął przynosić zyski. Kłopoty pojawiły się wraz ze światowym kryzysem, a dodatkowo wzmocniły go fiskalne problemy Grecji i nieufność do tamtejszych instytucji finansowych. W 2009 roku bank miał 170 mln zł straty. Kazimierz Stańczak na naszych łamach zapowiadał w marcu, że w tym roku jego instytucja wyjdzie na plus.

qk