Za pomocą telefonu klienci mBanku będą mogli opłacić faktury wystawione przez m.in. Telekomunikację Polską i Orange. Ale to nie koniec, bo operator usługifirma InPost – chce poszerzać krąg wystawców faktur obsługujących mobilne płatności.

– Staramy się powiększyć liczbę obsługiwanych wystawców faktur. A ponieważ współpracujemy z wieloma firmami, które miesięcznie wysyłają do klientów 10 mln faktur, to mamy bardzo duży potencjał rozszerzenia usługi mobilnych płatności – zapewnia Rafał Brzoska, prezes InPost. Firma ta jest m.in. operatorem pocztowym i jej klientami są duże firmy, np. telekomunikacyjne.

Ale to nie koniec planów – ambicją Rafała Brzoski jest to, aby dostęp do proponowanej przez InPost usługi miało na koniec roku kilkanaście milionów Polaków. – Finalizujemy rozmowy z czterema kolejnymi bankami – zapewnia. Nazw nie podaje, ale udało nam się potwierdzić, że jednym z nich jest BZ WBK.

Jak działa płatność mobilna? W przypadku mBanku wystarczy się zarejestrować w serwisie transakcyjnym. Od tej chwili wystawcy faktur przesyłają ją do InPostu, który informuje klienta SMS-em lub e-mailem, że faktura jest wystawiona i w dowolnym momencie może zostać zapłacona. Wystarczy wysłać SMS lub e-mail z numerem transakcji. – Nie trzeba się logować do systemu. Inaczej niż w przypadku tradycyjnego polecenia zapłaty, żadne środki z rachunku nie są pobierane, dopóki nie będzie informacji zwrotnej od klienta – zapewnia Krzysztof Olszewski, rzecznik mBanku. Miesięczna opłata wynosi 1 zł.

System zaproponowany przez mBank i InPost to kolejne ułatwienie w opłacaniu faktur. W maju mBank wprowadził usługę Bilix, czyli elektroniczne faktury. Dzięki niej po zalogowaniu do serwisu transakcyjnego klient otrzymuje informację o wystawionej fakturze i może ją zatwierdzić jednym kliknięciem.

Rozwój tej usługi, o czym pisaliśmy niedawno, stanął w miejscu. Problemem jest zbyt mała liczba wciągniętych do współpracy wystawców faktur. W Biliksie np. brakuje dużych firm obsługujących miliony klientów (np. operatorzy sieci komórkowych).