Pekin korzysta z kryzysu w strefie euro, by wzmocnić swoje interesy w Unii Europejskiej.
Publikacja: 16 czerwca 2010, 08:21 Aktualizacja: 16 czerwca 2010, 08:37
Chiny bezlitośnie wykorzystują kłopoty, w jakie wpadła europejska waluta. Pekin, który od kilku lat robi użytek ze swoich nadwyżek kapitału do uprawiania geopolityki, postanowił rozpocząć ekspansję od stojącej na krawędzi bankructwa Grecji.
– To będą inwestycje warte setki miliardów dolarów – powiedział dziennikowi „Financial Times” przedstawiciel greckiego rządu przed wczorajszą wizytą w Atenach wicepremiera Chin Zhang Dejianga. Pekin jest zainteresowany przede wszystkim wejściem na rynek transportu morskiego i lotniczego. Jeszcze w styczniu Grecja stawiała Państwu Środka warunki. Jednak od tego czasu jej sytuacja gospodarcza znacząco się pogorszyła – w poniedziałek agencja ratingowa Moody’s zdegradowała greckie obligacje do poziomu śmieciowego – i każda zagraniczna inwestycja jest teraz dla Aten nie do przecenienia.
– Jesteśmy przekonani, że Grecja powróci na drogę stabilnego wzrostu – mówił w Atenach Zhang Dejiang. Chińczycy nie żałują pieniędzy na wykupienie Grecji, którą przed bankructwem uratowała jedynie finansowa pomoc innych państw UE. Zawarli kontrakty z armatorami na sumę 0,5 mld euro – do tamtejszych firm należy 15 proc. światowej floty kontenerowców i tankowców. Za wsparcie Grecy będą kupować nowe statki nie w Korei czy Japonii, ale w chińskich stoczniach. Pekin jest zainteresowany rynkiem telefonii komórkowej, a w zamian w swojej inwestycyjnej dobroci jest gotowy odnowić zaniedbaną, historyczną część Pireusu i kupić kolej OSE, która nie jest sama w stanie zarobić nawet na połowę pensji swoich pracowników.
– Pekin od dłuższego czasu przygotowywał się do ekspansji, bo dzięki temu otwiera sobie drogę do Europy – powiedział „DGP” Mui Pong Goh z brytyjskiego Chatham House.
To dlatego firma Cosco Group już w ubiegłym roku kupiła za 3,4 mld dol. prawo do zarządzania przez 35 lat dwoma terminalami kontenerowymi w Pireusie, jednym z największych portów Starego Kontynentu. Jeszcze w tym roku ma podpisać umowę na stworzenie niedaleko Aten hubu transportowego, z którego chińskie towary – właśnie poprzez Pireus – będą trafiały na Bałkany. Cosco kusi również grecki rząd wizją zbudowania wielkiego lotniska na południu Krety. Inwestycja ma być warta 3 mld dol.
1: kaki z IP: 213.25.175.* (2010-06-16 11:09)
Chiny i USA powinny inwestowac w Europie rowniez w Polsce ktora takich inwestorow potrzebuje.
2: wizjoner z IP: 92.244.32.* (2010-06-16 11:49)
Chiny już dawno wykupiły USA ! Posiadają tyle dolarów, że gdyby je uruchomili to USA musiałoby ogłosić bankructwo. Niedługo podobnie będzie ze strefą EURO.
3: True z IP: 77.112.110.* (2010-06-16 12:27)
prawda jest taka ,że oni wyciągną od wszystkich wszystko swoją ciężką pracą . Miałem okazję pracować z Chińczykami są pracowici ,a jeśli wyczują ,że jesteś dobry traktują Cię jak brata . Konkretny naród .
4: Chińczyk nawet w domu nie odpoczywa z IP: 80.240.172.* (2010-06-16 14:58)
Tylko non-stop coś robi. Nie potrafią życ bez pracy
5: Narodowiec; z IP: 89.79.91.* (2010-06-16 15:11)
Jeżeli Chińczycy są pracowici, i potrafią docenić pracowitego i uczciwego człowieka--- To dla mojej przyjemności niech wykupią cały świat.!!!/ Ciekawe gdzie podziały by się, tzw, lewaki--i -- lumpenliberales.???//
6: Tak trzymać. z IP: 87.207.236.* (2010-06-16 15:25)
Podziwiam Chińczyków, brawo tak trzymac, a spełni się przepowiednia ze żółta rasa zaleje cały świat. W Chinach rzadza madrzy ludzie, nie to co w polsce gdzie rzadzi mafia i element przestepczy który w głowie tylko czerpanie korzyści majątkowych a nie dobro kraju. Niech polska ciemnota patrzy na przywódców chińskich i uczy się od nich jak się gospodaruje.
7: Knock z IP: 193.59.72.* (2010-06-16 17:17)
Czemu nie Polskę?
8: johnympl z IP: 77.86.9.* (2010-06-16 19:42)
lepsze pieniądzei inwestycje CHIN niż złodziejskiego, pejsiatego IMFu.
I bardzo dobrze Chiny są pragmatykami nie zarżną krowy która bedzie ich karmić. Anglosasi zwykle doili swoich do zera zupełnego, może się to skończy wreszcie, ta niby amerykańska kapitalistyczna dobra gospodarka pieniądza dłuznego pana Keynes'a. Tylko czemu Douglasa teorii nikt nie wprowadza w życie?

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








