"Jestem trochę zaskoczony stanowiskiem pana premiera Donalda Tuska, który mówi o tym, że może być tutaj zmiana. I wydaje się, że taka sprawa nie powinna być komunikowana przez media, ale powinna być raczej przedmiotem debaty na Radzie Ministrów" - powiedział dziennikarzom dziś Pawlak. Przypomniał, że porozumienie to jest parafowane, ale do tej pory nie zostało podpisane.

Wczoraj Tusk mówił w Radiu ZET, że "jeśli by się okazało w najbliższym czasie, że możemy zastąpić istotne partie rosyjskiego gazu tym gazem łupkowym w przewidywalnym czasie, to absolutnie możliwe są jeszcze zmiany w tej umowie, bo ona jeszcze nie jest sfinalizowana do końca".

Pawlak powiedział, że w jego przekonaniu w takiej sytuacji powinien być postawiony wniosek na posiedzeniu rządu i "być może jutro pan premier na Radzie Ministrów coś na ten temat powie". "Jeżeli tego typu ogłoszenia są w mediach, to niewątpliwie będą za tym szły inicjatywy, pewnie polityczne. I takiej inicjatywy ze strony pana premiera będę w tej sprawie oczekiwał, bo potrzebne jest poważne traktowanie tego typu przedsięwzięć" - dodał minister gospodarki.

Odnosząc się do gazu łupkowego, Pawlak podkreślił, że "bardzo ważne będzie przyjęcie regulacji, które pozwolą, aby eksploatacja tych złóż przez zagraniczne koncerny była w godziwy sposób realizowana, żebyśmy nie byli traktowani jak kraj kolonialny".

Od maja KE przygląda się umowie gazowej między Polską a Rosją

Od maja Komisja Europejska przygląda się umowie gazowej między Polską a Rosją. Chodzi o aneks do porozumienia rządów Polski i Rosji, dotyczący zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,3 mld m sześc. rocznie i wydłużenia ich do 2037 roku. Aneks do porozumienia z 1993 roku, choć wynegocjowany, nie został jeszcze podpisany.

Resort gospodarki wstrzymał ustalanie terminu podpisania porozumienia do czasu wyjaśnienia pytań KE. Żeby dostawy zostały zwiększone, aneks do kontraktu jamalskiego muszą też podpisać Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo oraz Gazprom.

Wstępne, niepotwierdzone opracowania amerykańskich firm szacują nasze zasoby gazu łupkowego na minimum 1,5 bln m sześciennych. Główny geolog kraju Henryk Jezierski uważa, że dopiero za 5 lat dowiemy się, czy i ile mamy gazu łupkowego w Polsce, a przygotowania do eksploatacji rozpoczną się najwcześniej za 10 do 15 lat. W ciągu ostatnich dwóch lat resort środowiska wydał ok. 60 koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego w naszym kraju, głównie amerykańskim firmom - m.in. Exxon Mobil, Chevron, ConocoPhillips, Lane Energy. 11 koncesji ma też Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.