Takie scenariusze kreślą analitycy i przedstawiciele branży. Powód do spekulacji na ten temat dał ogłoszony w tym tygodniu plan stworzenia wspólnej spółki przez PTK Centertel, operatora sieci Orange, i P4, operatora Playa, która stanie do przetargu na częstotliwości 2,6 GHz.

Część ekspertów twierdzi zdecydowanie, że teraz TP będzie dążyła do przejęcia P4. – Spółka od dawna mówi, że chciałaby dokonać tej transakcji, ma też nieformalne zielone światło ze strony UOKiK – mówi „DGP” Anna Bossong, analityk UniCredit Group z Londynu.

Waldemar Stachowiak, analityk Ipopema Securities, uważa jednak, że wspólna spółka nie przesądza przejęcia P4 przez TP.

– Ma ona charakter celowy. Nie zdziwię się, jeśli podobną założą PTC i Polkomtel, by zmniejszyć koszty w tym przetargu – dodaje.

Opinie specjalistów na temat sensu zakupu P4 przez TP są mocno podzielone. Paweł Puchalski, analityk BZ WBK, uważa, że strategicznie byłby to błąd. Po takiej transakcji P4 nie będzie już mieć tak dobrych wyników jak teraz, bo przestanie korzystać m.in. z asymetrii stawek MTR (operatorzy Play płacą mniej za kończenie połączeń w Plus, Orange i Erze niż klienci tych ostatnich).

– Takie przejęcie ze strony TP broniłoby się tylko przy niskiej cenie P4 – uważa Puchalski.

Anna Bossong widzi to inaczej: – TP mogłaby sporo skorzystać, bo pozbyłaby się agresywnego konkurenta, jakim jest P4.

Analitycy obecnie wyceniają operatora na 5 – 6 mld zł. Wśród potencjalnych zainteresowanych wymienia się też Zygmunta Solorza-Żaka, który buduje swoje imperium telekomunikacyjne wokół spółek Sferia, Aero2 i Cyfrowy Polsat. W wywiadzie dla „DGP” przyznał niedawno, że chce konsolidować rynek i nie wyklucza żadnego ruchu. Także przejęcia innego, wystawionego na sprzedaż gracza – Polkomtelu. Udziały w nim sprzedać chce PKN Orlen, PGE, KGHM i Vodafone. Nie wiadomo jednak, kto będzie kupcem. Analitycy wyceniają spółkę na co najmniej 15 mld zł. TP czy PTC nie dostałyby na taką transakcję zgody UOKiK. Zygmuntowi Solorzowi też trudno byłoby znaleźć taką kwotę.

– Pozostają gracze zagraniczni – mówi Waldemar Stachowiak.

Na przykład skandynawski Telenor, TeliaSonera, hiszpańska Telefonica czy włoski Telecom Italia. Paweł Puchalski mówi jednak, że niewiele to zmieni na rynku.

– Ktokolwiek to będzie, strategia działalności Polkomtelu się nie zmieni – uważa.

Klienci mogą jednak na tym stracić, bo ewentualna konsolidacja zmniejszy konkurencyjność na rynku.