zaloguj się do e-DGP
FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Moskwa zaproponuje Polsce wspólną budowę elektrowni atomowej

skomentuj

Po wyborach prezydenckich w Polsce Rosja ma przedstawić szczegóły propozycji w sprawie wspólnej budowy elektrowni atomowej w obwodzie kaliningradzkim – twierdzą rosyjskie media.

Publikacja: 8 czerwca 2010, 11:35 Aktualizacja: 8 czerwca 2010, 11:42

Jeśli Warszawa przyłączy się do projektu, zagrożone będą podobne plany Litwy i Białorusi. Pod znakiem zapytania stanie także budowa dwóch podobnych siłowni w Polsce.

Według planów, na stosunkowo niewielkim obszarze ma powstać pięć elektrowni atomowych: dwie w Polsce i po jednej na Litwie, Białorusi i w Rosji. To zdecydowanie za dużo. Jedna tylko elektrownia w rosyjskim Niemanie wytworzy pięciokrotnie więcej energii niż zużywa zamieszkany przez 940 tys. ludzi obwód. Pierwszy blok o mocy 1,15 GW ma powstać do 2016 r. Drugi o takiej samej mocy dwa lata później. Nadmiar energii Rosjanie chcą sprzedawać Unii Europejskiej. Dlatego pod koniec maja Moskwa zaproponowała ministrowi infrastruktury Cezaremu Grabarczykowi 49 proc. udziałów w elektrowni, której budowa ma kosztować 5 mld euro (specjaliści przypuszczają, że to zaniżone szacunki).

Litwa mówi „nie”

Wcześniej Rosjanom odmówiła Litwa. – Nie rozważamy możliwości włączenia się do konkurencyjnych projektów – uciął premier Andrius Kubilius. – Skoro sami budujemy taką elektrownię, nie możemy się podłączać pod projekt, który będzie w przyszłości konkurował z naszym – mówi nam Sigitas Rimkeviczius z Litewskiego Instytutu Energetycznego.

W regionie rozpoczął się prawdziwy wyścig z czasem. Kto przegra rywalizację, tego projekt może się okazać nieopłacalny ekonomicznie. „Po zbudowaniu rosyjskiej elektrowni nasi bałtyccy sąsiedzi nie zbudują własnej przez kolejne 50 lat” – pisze rosyjski ekspert Wadim Ponomariow. Więcej optymizmu zachowuje Rimkeviczius. – Jeśli założyć, że ceny gazu i ropy będą nadal rosły, w perspektywie kilku dekad nawet budowa pięciu elektrowni nie musi się okazać nieopłacalna – mówi. Jednak nawet on nie daje na to gwarancji.

Na razie Litwini muszą zdemontować starą elektrownię, z czym są ogromne problemy. Białorusini ustalili dopiero miejsce pod inwestycję, a Polska nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji w tej kwestii. Na czele stawki są Żarnowiec i Kopań.

Komentarze: 5

  • 1: b z IP: 213.25.175.* (2010-06-08 12:19)

    W obwodzie kaliningradzkim budowa elektrowni atomowej bedzie oznaczalo ze gdy by Polska sie do takiej budow przylaczyla wowczas importowala by rosyjska energie a to oznacza zwiekszajacy sie deficyt budzetowy. Polska moze zbudowac dwie elektrownie w Polsce i jedna na Litwie (Polska by miala udzialy na Litwie w elektrowni i mogla by na tym zarabiac calkiem niezle.

  • 2: Rosjanie budują elektrownie jądrową w 6 lat z IP: 80.240.172.* (2010-06-08 14:40)

    My potrzebujemy co najmniej lat 20.
    A jako że ostatnie inwestycje w infrastrukture energetyczną były za Gierka już za 2 lata zaczną sypać sie bloki energetyczne w Polsce i chcąc nie chcąc sami zwrócimy sie z prosba do najbliższych producentów prądu.
    Rosjanie od poczatku deklarują że budują ja dla nas bo swietnie wiedza w jakim stanie jest nasza energetyka

  • 3: Al z IP: 89.230.207.* (2010-06-08 15:05)

    Ich namiestnicy - Komorowski i Tusk przyklasną temu szkodliwemu dla niezależności Polski pomysłowi.

  • 4: Takie problemy powinni z IP: 89.78.51.* (2010-06-08 16:16)

    przedyskutować fachowcy od energetyki i ekonomii - bez udziału polityków /ci potrafią wszystko zepsuć/.

  • 5: Gośc z IP: 77.255.47.* (2010-06-09 09:11)

    My w Polsce musimy rozwijać swój własny przemysł elektrojądrowy i dać możliwość pracy zarówno naukowcom jak i robotnikom. jaki to interes i jaka to dla nas satysfakcja, że sąsiad będzie miał a nam sprzeda. Jezeli tego nie bedziemy robili , to bedziemy jeszcze bardziej się pogrążać w zacofaniu.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste