Drogowcy nie chcą rozgrzebywać ponad 70-kilometrowego odcinka drogi od Piotrkowa Trybunalskiego do Częstochowy, bo z zakończeniem inwestycji na pewno nie uporaliby się do Euro 2012.
Publikacja: 2 czerwca 2010, 03:00 Aktualizacja: 2 czerwca 2010, 13:37
Lech Witecki, szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, powiedział „DGP”, że najpóźniej w lipcu ogłosi przetargi na wykonanie projektów trasy z Piotrkowa Trybunalskiego do śląskich Pyrzowic.
– W połowie 2011 roku chcemy być w pełni przygotowani do rozpoczęcia inwestycji – mówił nam Lech Witecki podczas Forum Gospodarczego w Katowicach. – Najprawdopodobniej jednak budowę śladem gierkówki rozpoczniemy dopiero po mistrzostwach – dodał.
GDDKiA za wszelką cenę chce uniknąć wielkiego zamieszania podczas piłkarskiego Euro 2012. Wytyczanie trasy wiązałoby się z potężnymi utrudnieniami. Na wiele miesięcy ruch odbywałby się tylko jedną nitką. Gigantyczne korki byłyby murowane.
Pomysł z przesunięciem inwestycji chwalą firmy, które budują drogi.
– Rozpoczęcie prac sparaliżowałoby ruch z Warszawy do Katowic. Alternatywna droga krajowa nr 91 także stałaby w korkach – mówi nam Konrad Jaskóła, prezes notowanego na giełdzie Polimeksu-Mostostalu.
Zatorów na trasie ze stolicy do Katowic być może jednak i tak nie uda się uniknąć z powodu napiętego terminarza przebudowy ponad 61 km drogi z Rawy Mazowieckiej do Piotrkowa. Prace mają się zakończyć w maju 2012 roku.
Przed mistrzostwami na pewno rozpocznie się za to budowa obwodnicy Częstochowy. Ta inwestycja nie będzie kolidować z ruchem samochodów.
Późną jesienią 2011 roku ruszą także prace przy budowie odcinka autostrady A1 ze Strykowa do Tuszyna w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. Kierowcy nową drogą pojadą dopiero w trzecim kwartale 2013 roku. Generalna Dyrekcja właśnie ogłosiła przetarg na zaprojektowanie i ułożenie 40 km autostrady. Umowa będzie podpisana na początku 2011 roku.
Jest jeszcze inny powód decyzji o przesunięciu budowy środkowego odcinka A1. Generalna Dyrekcja nie ma na nią pieniędzy. Droga miała być bowiem budowana za pieniądze prywatnego konsorcjum hiszpańskich firm, które nie poradziły sobie z zebraniem funduszy. Dlatego w tegorocznym budżecie nie zarezerwowano na nią pieniędzy. Na zrealizowanie inwestycji potrzeba aż 2,8 mld zł. To 10 proc. zaplanowanych na ten rok wszystkich wydatków na budowę dróg.
W tej sytuacji plan minimum zakłada jedynie wyrównanie odcinków trasy w najgorszym stanie. Z drogi mają zniknąć koleiny i dziury.
W wakacje w Strykowie ruszy za to budowa węzła łączącego autostradę A1 z A2. Budimex zakończy inwestycję pod koniec 2011 roku.
Odcinki A1 od granicy z Czechami w Gorzyczkach do lotniska w Pyrzowicach są już w budowie. Na razie gotowy jest tylko ok. 15-kilometrowy odcinek Bełk – Sośnica.
Na północy trasą A1 można już podróżować między Gdańskiem i Grudziądzem. Trwa budowa odcinka do Torunia. Trwają przetargi na fragmenty między Toruniem a Łodzią.
1: CyberVampir z IP: 83.11.241.* (2010-06-02 14:13)
tam nie jest źle... powinni raczej zająć się budową dróg na lubelszczyźnie - Lublin - Białystok na przykład... bo takie perełki jak droga z Lublina do Kraśnika , z Lublina do Lubartowa to prawdziwe perełki polskiego drogownictwa... aż dziw bierze, że Land Rover jeszcze nie zrobił tam odcinka testowego dla swoich terenówek...
2: n z IP: 213.25.175.* (2010-06-02 15:06)
Jesli nie ma az tylu pieniazkow na budowe kolejnych inwestycji drogowych - to nalezy te inwestycje przesunac w budzecie na kolejne lata. Co prawda rekordu nie bedzie ale w przyszlosci beda to dobre drogi dla kierowcow ktore tymi drogami beda jezdzic. Kierwocy moga jezdzic innymi drogami - tak mozna wykorzystac inne drogi na mistrzostwa europy zeby kibice mogli dojechac na mecz swojej ulubionej druzyny do okreslonego miasta. Jesli nie ma pieniazkow - wydatki przesunac na nastepne lata.
3: Absolwent Prawa-UW. z IP: 85.222.86.* (2010-06-02 18:50)
Spełnia się kolejny cud Tuska.Budowa autostrad to miał być priorytet tego Rządu.Jak ze wszystkim co obiecywał Tusk:pic na wodę fotomontaż,kompletny blamaż i nieudolność zrobienia czegokolwiek.Wiem ,tak,kryzys /jaki kryzys?przecież polska jest zieloną wyspą?/,zima,wiosna.Naiwny i łatwowierny Rodaku obudź się,ci ludzie nie znają się na niczym .Znaja się na robieniu gigantycznych długów,które nasze dzieci i wnuki będą spłacać!!
4: Drogowiec. z IP: 85.222.86.* (2010-06-02 19:02)
Po 3 latach rządów Tuska proponuje się nowy plan budowy dróg?To jakaś paranoja.A gdzie obietnice?,te projekty ustaw z gabinetu cieni,te puste przechwałki.Teraz prawda wychodzi na jaw,daliśmy się wpuścić w maliny-jak dzieci.W POLSCE KAŻDY KTO OBIECUJE MUSI BYĆ MONITOROWANY I ROZLICZANY.PO i osobiście Tusk nie zdali egzaminu kompetencji.
5: qelo z IP: 95.82.189.* (2010-06-06 07:30)
Do wszystkich narzekajacych troli, tu sa fakty:
www.mi.gov.pl/2-482be1a920074-1792388-p_1.htm

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








