Polsce powoli zaczyna zaglądać w oczy groźba utraty dofinansowania z Unii Europejskiej na kolejarskie projekty. PKP Polskie Linie Kolejowe, które modernizują tory, nie radzą sobie z potężnymi inwestycjami. Z ogłaszanych w połowie 2007 roku planów modernizacji głównych linii kolejowych nic już nie zostało. Wczoraj pisaliśmy, że zamiast planowanych na ten rok rekordowych 5,7 mld zł na inwestycje spółce uda się wydać najwyżej połowę.

– Jest poważne zagrożenie, że z powodu opóźnień PKP PLK nie zdążą z realizacją projektów do 2015 roku. Wtedy część pieniędzy przepadnie – mówi nam Jakub Majewski, ekspert rynku kolejowego.

Kancelaria premiera nie wierzy w sprawność kolei i zabrała się do przygotowania planu awaryjnego.

Mniej ograniczeń prędkości

Chodzi o ogólnokrajowy program likwidowania tzw. wąskich gardeł na torach, gdzie pociągi muszą teraz zwalniać. Takich miejsc jest ok. 8 tys. Na likwidację ograniczeń prędkości, np. przez wymianę krótkich odcinków torów lub przebudowę wiaduktów, potrzeba 1,5 – 2 lata i ok. 1 mld euro (ok. 4 mld zł.). W efekcie mamy uzyskać efekt w postaci krótszych czasów przejazdów na najważniejszych połączeniach w Polsce jeszcze na Euro 2012.

Na przykład zlikwidowanie ograniczeń prędkości na kilkudziesięciokilometrowym odcinku torów za Psarami przed Krakowem pozwoli skrócić czas przejazdu pociągów z Warszawy do stolicy Małopolski o 10 min. Podobne oszczędności przyniesie likwidacja wąskich gardeł na innych liniach: z Poznania do Trójmiasta na odcinku z Bydgoszczy do Tczewa, ze Szczecina do Trójmiasta w okolicach Koszalina i Słupska, między Częstochową i Radomskiem na trasie z Wrocławia do Warszawy.

– Taki program pozwoli na uzyskanie wymiernego skrócenia czasu jazdy pociągów dalekobieżnych na wszystkich podstawowych relacjach – mówi Adrian Furgalski, dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, który za darmo opracuje do sierpnia wstępny program ograniczeń prędkości na torach.

Według naszych ustaleń trwają już rozmowy rządu z Komisją Europejską w sprawie możliwości przesunięć środków zarezerwowanych obecnie dla projektów POIiŚ.

– Bruksela mówi „nie” tylko w przypadku trwających modernizacji torów z Warszawy do Gdyni i Łodzi oraz kolejowego łącznika do lotniska Chopina – mówi nasz informator.

Podobny program likwidacji wąskich gardeł, tylko na mniejszą skalę, odbył się w latach 2006 – 2008. Wtedy za ponad 6 mln euro z Funduszu Spójności zlikwidowano dziewięć ograniczeń na torach z Wrocławia do Poznania, skracając czas przejazdu o kilkanaście minut.

PKP wciąż negocjują

Wczoraj podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego nowy komisarz ds. polityki regionalnej Johannes Hahn mówił, że Polska powinna przyspieszyć wykorzystanie funduszy spójności z perspektywy 2007 – 2013, zwłaszcza na projekty kolejowe.

PKP PLK w ramach rządowego programu operacyjnego „Infrastruktura i środowisko” (POIiŚ) ma do dyspozycji ponad 4,86 mld euro (ok. 19 mld zł). Do wykorzystania unijnych środków kolejarze potrzebują ok. 5,5 mld zł. W sprawie uzyskania wkładu własnego spółka negocjuje z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym 1 mld euro pożyczki.