Szczegóły oferty publicznej inwestorzy poznają 1 czerwca. Tego dnia druga co do wielkości firma energetyczna w Polsce opublikuje prospekt emisyjny.

Mimo bardzo zmiennych nastrojów na giełdzie Ministerstwo Skarbu Państwa nie planuje na razie przesuwania oferty na późniejszy termin. Aleksander Grad, szef resortu, informował niedawno, że Tauron ma zadebiutować na parkiecie pod koniec czerwca.

– Decyzja nadzoru to krok zbliżający nas do kolejnego dużego debiutu. Nie planujemy przesunięć i nie zmieniamy harmonogramu – powiedział wczoraj „DGP” Maciej Wewiór, rzecznik prasowy MSP.

Skarb Państwa może sprzedać około 53 proc. udziałów w firmie. Nie chce jednak deklarować, jaka będzie wartość udostępnionych akcji. Z niedawnych wypowiedzi szefa MSP wynikało, że Tauron może nie przebić rekordowej oferty publicznej PZU. Na przełomie kwietnia i maja inwestorzy kupili akcje ubezpieczyciela, które były warte 8 mld zł.

Nieoficjalnie mówi się, że analitycy banków uczestniczących w ofercie Taurona wyceniają całą spółkę na 11 – 15,2 mld zł. To oznacza, że pakiet sprzedawany przez Ministerstwo Skarbu Państwa może być wart od 5,8 do 8 mld zł.

Podobnie jak w przypadku PZU inwestorzy indywidualni będą mogli kupić określony pakiet akcji. Jedna osoba będzie mogła złożyć zapis na papiery warte maksymalnie około 10 tys. zł. W sumie do drobnych graczy może trafić ok. 25 proc. wszystkich sprzedawanych papierów.

Oferta Taurona jest istotna nie tylko dla graczy zainteresowanych wyłącznie tą spółką. Z pewnością będą ją też śledzić akcjonariusze KGHM. Zarząd miedziowej spółki deklarował zainteresowanie kupnem akcji firmy. Herbert Wirth, prezes koncernu, informował niedawno, że jeśli spółka zdecyduje się na taką inwestycję, interesuje ją pakiet dający znaczący wpływ na zarządzanie Tauronem.