Producent autobusów z podpoznańskiego Bolechowa ma ambitne plany mimo dekoniunktury na rynku autobusowym.

– Wyprodukujemy i sprzedamy około 1,2 tys. autobusów i trolejbusów – zapowiada Krzysztof Olszewski, przewodniczący rady nadzorczej Solaris Bus & Coach.

To około 7 proc. więcej niż rok temu.

Jednak analitycy przestrzegają, że zrealizować ten plan będzie bardzo trudno.

– To bardzo ambitny cel i jeżeli spółka go osiągnie, Solarisowi będzie się należał głęboki ukłon – uważa Aleksander Kierecki, szef JMK analizy rynku transportowego.

Według niego planom firmy przede wszystkim źle wróżą wydarzenia na rynku z pierwszych miesięcy roku. Głównie z powodu dekoniunktury w Europie w I kw. 2010 r. polskie fabryki autobusów wyprodukowały 689 sztuk – o 40,4 proc. mniej niż rok temu.

Jednak w Solaris Bus & Coach nie przejmują się statystykami, bo twierdzą, że pierwsze miesiące roku zawsze są słabe. Wynika to ze specyfiki rynku. Miasta, główni kontrahenci spółki, znacznie więcej zamawiają w drugiej połowie roku niż na początku. Tak było też rok temu, a Solaris zanotował wtedy najwyższy wynik w 14-letniej historii. W 2009 r. firma wyprodukowała i sprzedała 1114 autobusów i trolejbusów – o 7,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Przychody firmy wyniosły 1,17 mld zł i były o 11 proc. wyższe niż rok wcześniej. Teraz dynamika ma być utrzymana w głównej mierze dzięki kontraktom zagranicznym.

W tym roku prawdziwą furorę firma robi w Szwecji, która dotąd wierna była Volvo i Scanii. Nasi północni sąsiedzi zakontraktowali z Solarisem dostawę aż 223 pojazdów, w tym 58 w Goeteborgu. To ostatnie zamówienie z racji tego, że jest to główna kwatera Volvo, jest dla Krzysztofa Olszewskiego szczególnie prestiżowe.

Ciekawe, że założona i przez kilkanaście lat prowadzona przez niego firma stawia też na inny segment rynku. Dodatkowym źródłem przychodów ma być w przyszłości produkcja tramwajów.

Na razie firma ma w portfelu tylko jedno zamówienie. Kontrakt wart 280 mln zł na dostawę 40 tramwajów z Poznaniem ma być realizowany od czerwca 2011 r. do marca 2012 r. Uruchomienie produkcji tramwajów tylko dla Poznania przyniosło nowe inwestycje i nowe miejsca pracy. Krzysztof Olszewski nie chce ujawnić wielkości inwestycji, ale wiadomo, że przy produkcji tramwajów zatrudnienie w firmie do końca roku zwiększy się o 300 osób do 1,9 tys. pracowników. Wiadomo też, że w przyszłości firma nie wyklucza nawet budowy od podstaw hali do montażu tramwajów. Jednak akurat tę inwestycję szefowie firmy uzależniają od wielkości zamówień, które uda się pozyskać na rynku.