zaloguj się do e-DGP

PilneSenat przyjął reformę emerytur - nie było żadnych poprawek

FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Nikon – kolejna ofiara zemsty internautów

skomentuj

Konsumenci rozczarowani serwisem producenta aparatów fotograficznych przypuścili jadowity atak. Wielkie koncerny drżą dziś przed e-bojkotami, w jednej chwili mogącymi zniszczyć reputację firmy.

Publikacja: 10 maja 2010, 03:00 Aktualizacja: 11 maja 2010, 18:15

Warowne prawnikami i firmami PR, największe na świecie koncerny bezsilne są wobec zinternetyzowanych konsumentów. Masy rozczarowanych klientów szukających odwetu w internecie. Ignorowanie czy nasyłanie prawników nic nie pomaga. Czasem wręcz pogarsza sytuację.

Wezwanie do zaprzestania

W listopadzie 2009 roku pod adresem PolishNikonService.com pojawił się serwis zrzeszający niezadowolonych klientów polskiego autoryzowanego serwisu Nikona. Twórcy witryny zapewniali, że są miłośnikami marki Nikon i nie mają na celu oczerniania firmy, a tylko walczą o swoje prawa.

Internauci opisywali, jak tygodniami czekają na naprawę uszkodzonego sprzętu, jak nie są w stanie dodzwonić się do serwisu, a nikt nie odpowiada na ich e-maile. Na przykład Ewa Sądej, jedna z klientek, opisuje, jak przed wysyłką aparatu do serwisu zapewniano ją, że naprawa zajmie trzy tygodnie. W rzeczywistości były cztery tygodnie oczekiwania na kosztorys i cztery na naprawę. E-maili nie odbierano, dodzwonić się nie sposób...

Nikon przekonywał, że działalność serwisu poprawi się. Na forum jednak wciąż pojawiały się nowe historie rozżalonych klientów. Kilka tygodni temu do administratora forum Wojciecha Gąsiewskiego przyszło oficjalne pismo z Nikona zatytułowane: „Wezwanie do zaprzestania naruszeń”, w którym firma, powołując się na ochronę znaków towarowych, zażądała, by jej nazwa nie pojawiała się w nazwie forum lub jego adresie internetowym. Internauci nazwę strony zamienili na ŻółtySerwisFotograficzny.info, odwołując się do charakterystycznego dla Nikonu koloru, i nadal nagłaśniają, jak są traktowani przez firmę.

E-książka skarg

– Nasze działania nie były wymierzone przeciwko społecznościom klientów, które bardzo cenimy i których zdanie jest brane pod uwagę również w przypadku tak złożonej sprawy, jaką jest ochrona własności Nikona – zapewnia Magdalena Michalska-Szmidt, kierownik marketingu i PR Nikon Polska. Jednak klienci Nikona widzą to inaczej. Dla nich interwencja firmy to próba cenzury. W rezultacie wrogich komentarzy przybywa, zamiast ubywać.

– To już kolejny w ostatnich miesiącach przykład tego, jak klienci, organizując się w internecie, są w stanie zaszkodzić wizerunkom firm – mówi dr Dariusz Tworzydło, prezes Polskiego Stowarzyszenia Public Relations. I przypomina, że to w sieci zorganizowano protesty przeciwko mBankowi i BRE Bankowi.

Kilka miesięcy temu światowy rozgłos zdobył internetowy lincz, jaki dotknął firmę Nestle. Kiedy Greenpeace opublikował materiał krytykujący międzynarodowy koncern spożywczy, liczni internauci na Facebooku i Twitterze zmienili swoje zdjęcia w karykatury logo Nestle. Sprawa zapewne szybko by ucichła, gdyby firma zabroniła wykorzystywania logo i posunęła się nawet do kasowania komentarzy osób, które do ich nakazu się nie zastosowały. Internauci nie darowali korporacji i dosłownie zawalili ją lawiną nieprzychylnych komentarzy. – Podobny błąd popełnił Nikon – uważa dr Tworzydło. – Zakazy na internautów działają jak płachta na byka. A zezłoszczeni mogą wyrządzić firmom spore straty, niszcząc ich dobry wizerunek – dodaje ekspert.

Komentarze: 24

  • 1: :-8 z IP: 79.186.204.* (2010-05-10 09:15)

    A, chcieliby zamknąć ludziom usta? Niech robią dobrze, to nikt nie będzie psioczył - nie może być tak, żeby firma była bezkarna. Z drugiej strony, mamy wolność podobno ... Skoro firma jest winna ... niech udowodnią, że klienci kłamią! PSY!

  • 2: Bob z IP: 82.139.41.* (2010-05-10 09:49)

    Klient ma kupić i dziękować, że może obcować z produktem firmy xD
    Nikon zachował się podle, wie że zawinił, ale wykorzystuje swoją silniejszą pozycję i próbuje wprowadzić cenzurę - wstyd! Podwójny strzał w stopę!

  • 3: marcin z IP: 193.58.223.* (2010-05-10 10:25)

    Brakuje jeszcze wzmianki o największym forum użytkowników nikonów (nikon.org.pl, obecnie nikoniarze.pl) - http://nikoniarze.pl/stare-dobre-czasy/

  • 4: użytkownik z IP: 95.50.45.* (2010-05-10 10:40)

    produkty tej firmy nie są w cenie kostki masła, klient ma więc prawo się denerowować jak serwis jest nie sprawny w obsłudze, prawda boli ...

  • 5: realista z IP: 84.10.81.* (2010-05-10 11:02)

    wiele koncernów traktuje polski rynek jak rynek trzeciego świata, dlatego takie akcje są potrzebne

  • 6: Joachim Lewandowski z IP: 77.112.109.* (2010-05-10 11:10)

    Witam Państwa! Bardzo pozytywna forma aktywności, nareszcie konsumenci maja narzędzie, które umożliwia im aktywne argumentowanie swoich racji w starciu z gigantami korporacjami. Tak na marginesie szkoda że nie powstało jeszcze forum wymierzone przeciwko Polkomtelowi, operatorowi Plus GSM. Ich podejście do klienta jest skandaliczne. Do tej pory nie mogę odzyskać od nich 5 PLN które sobie przywłaszczyli. Mam nadzieje, że takie formy działań Internautów zadziałają także na tego operatora

  • 7: pawel z IP: 83.14.177.* (2010-05-10 12:28)

    nie chodzilo o SERWIS INTERNETOWY, a SERWIS jako miejsce gdzie naprawia sie sprzet... autorka artykulu moglaby sie bardziej postarac...

  • 8: RomanZWrocławia z IP: 90.156.43.* (2010-05-10 12:55)

    Firma Nikon nie padła ofiarą "jadowitego" ataku internautów, ale stała się ofiarą własnej ignorancji, zadufania i lekceważenia rzeszy świadomych posiadaczy sprzętu tej marki. Uczestnicy "rozmowy" z Nikonem dostosowali sposób swoich wypowiedzi do tego czym są karmieni z drugiej strony.
    Gdyby sygnały płynące ze strony korporacji były rzeczowe, konkretne i pociągały za sobą rzeczywiste, a nie zaledwie PR-owe działania wszystko rozegrało by się w normalnej atmosferze. Nikon Polska w swoich kontaktach z fanami marki nie wychodzi po za sztywny korporacyjny bełkot, w którym informacji o rzeczywistych działaniach jest jak na lekarstwo. A i te obietnice zdaje się też nie są dotrzymywane.
    W nagłówku artykułu jest błąd: u podstaw konfliktu leży niezadowolenie z serwisu nikona odpowiedzialnego za naprawy gwarancyjne i pogwarancyjne aparatów , a nie serwisu internetowego tej firmy. Obie rzeczy nie są ze sobą powiązane.

  • 9: Bartek z IP: 89.171.15.* (2010-05-10 13:17)

    W skrócie wygląda to tak. 1. Nikon Polska postępował źle, lekceważąc użytkowników aparatów, stosując nieczyste i nietransparentne praktyki, nadużywając zaufania i cierpliwości użytkowników Nikonów --> www.zoltyserwisfotograficzny.info 2. Użytkownicy Nikonów upomnieli się o swoje, za pomocą Internetu, a w dalszej drodze oficjalnych pism, postanowili wyrazić swoje rozczarowanie metodami działania oficjalnego działu serwisowo-naprawczego. 3. Nikon zbagatelizował sprawę. Wystosowali kilka pism (na żenująco niskim poziomie), którymi starali się zamydlić oczy użytkownikom Nikonów oraz zminimalizować znaczenie sprawy. Starali się również zrzucić odpowiedzialność za swoje 'grzechy' na barki użytkowników aparatów Nikona i internautów. 4. Rzeczeni internauci poczuli się okłamywani, oszukiwani, i mówiąc oględnie wkurzyli się. 5. Sprawa była nagłaśniana i rozpowszechniana, zainteresowały się nią szerokie media, nie tylko branżowe. To, czego Nikon Polska chciał uniknąc, stało się faktem. 6. Co będzie dalej... miejmy nadzieję, że nie ucierpią na tym użytkownicy sprzętu Nikona, a przede wszystkim należy mieć nadzieję na to, że odpowiednie osoby w kierownictwie firmy Nikon opamiętają się. Jeszcze nie jest za późno.

  • 10: jasiek z IP: 85.222.86.* (2010-05-10 14:07)

    W pewnym sensie serwis jest internetowy - wysyłasz maila i na tym Twa przygoda się kończy ;o/

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste