ANALIZA

Co więcej, pociągi InterRegio stanowią również wielki problem dla resortu infrastruktury reprezentowanego przez wiceministra odpowiedzialnego za kolej – prof. Juliusza Engelhardta, który zamiast dążyć do rozwoju całej tej gałęzi transportu, wykazywał dotychczas ponadprzeciętną troskę o spółkę PKP Intercity. Prasa, nie tylko branżowa, opisywała rozliczne naciski na spółkę PKP Przewozy Regionalne, aby tylko ta oferta zniknęła z rynku, a PKP Intercity nadal mogłaby cieszyć się monopolem.

Okazja do położenia kresu atrakcyjnej ofercie międzywojewódzkiej spółki PKP PR nastała wiosną 2010 roku, kiedy okazało się, że większość przewoźników zalega spółce PKP Polskie Linie Kolejowe z opłatą za dostęp do torów. Spółka zarządzająca torami, nie mogąc odzyskać pieniędzy od przewoźników, zażądała ograniczenia ich pracy przewozowej.

Ultimatum postanowiono w pierwszej kolejności PKP PR, wyznaczając 4 maja 2010 r. jako termin zawieszenia kursowania ok. 13 proc., w większości składów InterRegio. Podobne żądania, również dotyczące ok. 13 proc. połączeń, postawiono również spółce z holdingu – PKP Intercity. Należy pamiętać jednak, że dla państwowego przewoźnika będzie to okazja, aby mieć uzasadnienie dla likwidacji najmniej rentownych połączeń, planowanych od dawna do likwidacji.

Nie dziwi sytuacja, że PKP PLK chce odzyskać należne pieniądze. Podejmowane działania są jednak niezrozumiałe w długofalowej perspektywie. W działaniach tych przecież nie chodzi o zapewnienie skutecznych mechanizmów egzekucji należności, ale o ograniczanie ruchu kolejowego dbywającego się na torach. Działalność gospodarcza polegająca na udostępnianiu infrastruktury kolejowej jest obciążona wysokim udziałem kosztów stałych. Zwłaszcza że dużo lżejsze od towarowych pociągi pasażerskie zużywają torowiska w niewielkim stopniu.

Nie można więc się spodziewać, że ograniczając ruch kolejowy, w równym stopniu ograniczane będą koszty utrzymania infrastruktury. Także likwidacja rentownych pociągów InterRegio nie przyczyni się do poprawy płynności finansowej PKP PR, a przez to do bieżącego regulowania należności.