zaloguj się do e-DGP

PilneSenat przyjął reformę emerytur - nie było żadnych poprawek

FAKTORING - serwis GazetaPrawna.pl
statystyki

Staną pociągi, wypłaty nie ruszą

skomentuj

Zatrzymanie kilkudziesięciu pociągów InterRegio uruchomi lawinę protestów na polskiej kolei. Zarządzającej torami spółce PKP Polskie Linie Kolejowe brakuje na pensje dla 40 tys. pracowników, w sumie 125 mln zł

Publikacja: 6 maja 2010, 03:00 Aktualizacja: 6 maja 2010, 08:17

Na skasowaniu części połączeń mogło ucierpieć nawet 19 tys. pasażerów kolei. Ale ten stan może jeszcze się pogłębić. Zbigniew Szafrański, prezes PKP Polskie Linie Kolejowe, przyznaje, że spółka ma problemy z uzbieraniem pieniędzy na pensje dla 40 tys. pracowników. – Do 10 maja musimy przelać naszym pracownikom wypłaty, w sumie 125 mln zł, a tymczasem pieniędzy od przewoźników wciąż brak – mówił wczoraj na spotkaniu z dziennikarzami. PLK nie ma też pieniędzy od PKP Intercity.

Jak dowiedział się „DGP”, wstrzymanie wypłat może wywołać falę protestów kolejarzy. – Na dzisiaj rozważamy wszystkie formy protestu, z blokadą torów włącznie – mówi nam Wiesław Pełka, przewodniczący sekcji zawodowej infrastruktury kolejowej NSZZ „Solidarność”.

Problemy z rachunkami

Decyzja w sprawie protestu zapadnie w przyszły wtorek. Wtedy zbierze się zarząd kolejarskiej „Solidarności”. Niewykluczone, że związkowcy podejmą decyzję o wyjściu na tory. – Ludzie są coraz bardziej zdesperowani, bo przeczuwają, że przed nimi bardzo ciężkie miesiące. Spółka zaczyna mieć problemy z regulowaniem rachunków za podstawową działalność. Tak źle nie było nawet w latach 90. – mówi Pełka. Nie wyklucza, że protesty kolejarzy mogą wymknąć się spod kontroli związku.

W tym roku kolejarze już raz zablokowali tory. W połowie marca „Solidarność” wyszła na tory na odcinku Wrocław Główny – Wrocław-Grabiszyn. Dzień później odbyła się blokada torów pod Białymstokiem. Powodem blokad była wojna o podwyżki. Teraz kolejarze pieniędzy mogą nie dostać w ogóle. Tym bardziej że na razie szans na szybkie porozumienie między zarządcą a samorządową koleją nie widać. Strony nie usiadły nawet do rozmów. Powód jest prozaiczny: PKP PR nie ma pieniędzy. – Jesteśmy jednak elastyczni – zachęca prezes Szafrański. Ale zaznacza, że swoją decyzję o rozłożeniu należności na raty uzależnia od kolejnych wpłat zaległych transz. Ostatni duży przelew z PKP PR wpłynął dwa tygodnie temu. Były to pieniądze za grudzień. Dług w stosunku do PKP Polskich Linii Kolejowych przekracza 106 mln zł. Dodatkowo 130 mln zł to zaległości jeszcze za 2009 r.

Komentarze: 11

  • 1: pytajacy z IP: 62.87.254.* (2010-05-06 07:56)

    czy to napewno u nas czy w Grecji???

  • 2: Donaldzie -ale lokomotywy POtaniały! z IP: 84.234.1.* (2010-05-06 08:36)

    Bogaci Prezesi firm przewozowych wykańczają konkurencje.

  • 3: taka jest prawda z IP: 83.10.137.* (2010-05-06 09:06)

    i to jest ten cud Tuska i PO...nie maja czasu na gospodarke... myśla jedynie o korycie jak Chlebowski i Drzewiecki

  • 4: mecenas z IP: 79.190.156.* (2010-05-06 09:07)

    Ja nie rozumiem jednej rzeczy. Jak spółka PKP TLK funkcjonowała dotychczas ? Przewozy Regionalne nie płaciły albo płaciły w części utrzymując zadłużenie na stałym poziomie i TLK miały kasę na wynagrodzenia dla 40 000 pracowników. Co się zmieniło ? Czy przypadkiem ktoś tą akcją nie chce ukryć nieudolności zarządu spółki? A może powinien tam wkroczyć prokurator w poszukiwaniu osób do zarzutu działania na szkodę spółki.
    Potępiam niepłacenie za korzystanie z torów przez Przewozy Regionalne, ale jest niestety podwójne dno tej sprawy. Spółka ta, najbiedniejsza ze wszystkich kolejowych, zawsze obrywała po przeprowadzeniu kolejnych reform na kolei. Reform, które zawsze kończyły się konstatacją - jakoś to będzie.

  • 5: Ted z IP: 87.206.114.* (2010-05-06 10:04)

    Calą kolej sprywatyzować totalnie,by w końcu zarabiala sama na siebie. Uzyskanymi z prywatyzacji pieniądzmi zaplacić pensje pracowników i należne im odprawy na ogólnych zasadach.Skończy się doplacanie z kieszeni podatników do żle zarządzanego molocha,którego próby reform są torpedowane przez Zw. Zawodowe opanowane przez dzialaczy-darmozjadów.

  • 6: A. z IP: 83.13.194.* (2010-05-06 10:17)

    Nie rozumiem. Jak mi ktoś nie płaci to idę do sądu i zajmuję konto (jest to dość proste i szybkie w tej sytuacji), chyba, że chcę wykończyć dłużnika... wtedy działam na szkodę jego klientów. Wniosek jest prosty... a za parę lat może się dowiemy kto na tym zarobił...

  • 7: kolejarz z IP: 88.199.162.* (2010-05-06 10:25)

    "Powód jest prozaiczny: PKP PR nie ma pieniędzy."
    Przewozy Regionalne nie są już w spółce PKP.

  • 8: keyek z IP: 79.188.98.* (2010-05-06 11:14)

    nikt nie skory
    płacić za tory
    umiera PKP
    nie każdy tak chce

  • 9: keyek z IP: 79.188.98.* (2010-05-06 11:15)

    miało być lepiej a jest już źle
    i będzie gorzej to już się wie
    bo tam gdzie spółki nie będzie zgody
    na co w tym kraju liczne dowody

  • 10: orinoco z IP: 77.255.87.* (2010-05-06 15:01)

    PKP to przedsiębiorstwo skostniałe i tkwiące korzeniami w poprzednim systemie i nie zmienia tego fakt, że podzieliło się na spółki. Skoro firma nie potrafi radzić sobie w gospodarce rynkowej to plajta i po sprawie. Na pewno znajdzie się ktoś, kto będzie potrafił zrobić z tym porządek.
    A jak jest dzisiaj? Brudne, zdezelowane pociągi, dworce straszą, szyny w stanie pozwalającym rozwijać astronomiczną prędkość 40km/h, a ceny biletów coraz wyższe. Kto by chciał tak podróżować? Nikt, i rzeczywiście pasażerów jest coraz mniej.
    A skoro nie ma chętnych, to może zakończyć w ogóle rozdział pt. "osobowy transport kolejowy w Polsce"? Skoro istnienie kolei jest potrzebne tylko... kolejarzom.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Autostrada A4

Drogowcy oddają A2 po kawałku

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.

zobacz więcej artykułów

Najnowsze wiadomości z Forsal.pl

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej
Wyszukiwarka Nieruchomości
Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter

porównywarka finansowa TotalMoney.pl: kredyty gotówkowekredyty hipotecznekredyty samochodowelokatyenergiakonta osobiste