Druga tura przesłuchań kandydatów na prezesa GPW oraz członków zarządu odbędzie się w tym tygodniu. Po jej zakończeniu poznamy skład nowego kierownictwa giełdy.

– Do 30 kwietnia wszystko w kontekście wyboru nowego zarządu będzie jasne – deklaruje profesor Leszek Pawłowicz, szef rady nadzorczej GPW.

W konkursie na prezesa i członków zarządu wystartowało sześciu kandydatów. Ich mała liczba wiąże się z najbliższą przyszłością naszej giełdy, czyli prywatyzacją, możliwym wyborem partnera strategicznego i nowego systemu transakcyjnego. W 2006 roku, kiedy odchodził wieloletni prezes giełdy – Wiesław Rozłucki – w konkursie na członków zarządu startowało kilkudziesięciu kandydatów.

Nazwiska czterech kandydatów, którzy zdaniem rynku mają największe szansę, są już znane. Są to członkowie dotychczasowego zarządu GPW. Oprócz prezesa Ludwika Sobolewskiego o reelekcję ubiegają się: Adam Maciejewski (na stanowisko członka zarządu ds. sprawności systemu transakcyjnego), Lidia Adamska (finanse) i Beata Jarosz (regulacje i relacje z uczestnikami rynku). Nazwisk dwóch pozostałych kandydatów nie udało się nam ustalić.

Pretendenci do stanowiska prezesa muszą wykazać się m.in. pięcioletnim stażem na wyższych stanowiskach kierowniczych w instytucjach finansowych. Zgłoszenia powinny także zawierać koncepcję prezentującą trzy priorytetowe działania dla rozwoju GPW.

Nowy zarząd, wybrany na cztery lata, zacznie pełnić swoją funkcję w czerwcu. Wtedy zakończy się kadencja obecnego kierownictwa warszawskiego parkietu. Trwała ona dłużej niż pierwotnie planowano, bo w ubiegłym roku, w związku z przygotowaniami do prywatyzacji GPW, została o rok przedłużona.

Zgodnie z deklaracjami Ministerstwa Skarbu Państwa akcje giełdy mają zostać wprowadzone na parkiet pod koniec roku, po debiutach PZU oraz koncernu energetycznego Tauron. Prywatyzacja warszawskiej giełdy ma ułatwić jej ewentualne przejęcia w regionie.