BMW wspięło się na szczyt segmentu premium w naszym kraju. Ale eksperci twierdzą, że ten sukces to efekt sprytnych zabiegów sprzedażowych, dzięki czemu importer może dokonywać nawet 25-proc. upustów.
Publikacja: 21 kwietnia 2010, 12:49 Aktualizacja: 21 kwietnia 2010, 12:57
BMW sprzedał w naszym kraju prawie 80 proc. więcej samochodów niż rok temu. W efekcie w I kw. 2010 r. po raz pierwszy Polacy kupili więcej samochodów tej marki (o kilkadziesiąt sztuk) niż aut odwiecznych rywali: Mercedesa i Volvo. Dokładnie 1304 sztuki.
– Przy spadku całego rynku o ponad 10 proc. nasz wzrost wydaje się rzeczywiście spektakularny – przyznaje Andreas Biehler, prezes BMW Polska.
Cieszy go, że ma bank zamówień na właściwie wszystkie serie modelowe. Oprócz niezwykle popularnych modeli BMW X5 i BMW X6 do wzrostu najbardziej przyczyniło się nowe BMW X1.
– To obecnie najlepiej sprzedający się model w Polsce – dodaje Andreas Biehler.
Jak twierdzi, obecnie cała rodzina X stanowi prawie 60 proc. sprzedaży. BMW dobrze wiedzie się także w segmencie motocykli. Firma zanotowała 61-proc. wzrost sprzedaży motocykli w I kw. i ma obecnie ponad 21 proc. udział w rynku.
– Klienci coraz częściej stawiają przede wszystkim na bezpieczeństwo, z którego słyną motocykle BMW, jak również na prestiż – uważa Robert Domański, szef działu BMW Motorrad w Polsce.
Ale analitycy nie chcą oficjalnie komentować sukcesów BMW w naszym kraju.
– Tajemnicą poliszynela jest, że firma importuje do naszego kraju także samochody prawie nowe, a w statystykach pokazuje je jak nowe – mówi jeden z analityków pragnących zachować anonimowość.
O co chodzi? BMW sprowadza i dystrybuuje w naszym kraju poprzez swoją sieć nie tylko nowe auta prosto z fabryki, ale też odkupione od firm wynajmujących samochody, leasingowych, czy też wprost wycofanych ze swojego koncernu. Wykorzystuje przy tym różnicę pomiędzy polskim i niemieckim prawem. Zgodnie z niemieckim prawem za nowy uważany jest samochód, którego wiek nie przekracza pół roku i który nie przejechał więcej niż 6 tys. km. Inaczej jest jednak w Polsce, gdzie samochód taki traktowany jest jak używany. Różnicę widać w wynikach Centralnej Ewidencji Pojazdów. Według tej statystyki w I kw. 2010 r. zarejestrowano w naszym kraju zaledwie 898 nowych BMW. Najwięcej było mercedesów (1193 sztuki), za nimi volvo i audi, a dopiero na czwartym miejscu BMW.
Jednak klienci firmy nie widzą w tym nic złego. W każdym salonie nabywcy informowani są o historii pojazdu, a o wyborze takiego auta decyduje cena. Takie samochody są często tańsze nawet o 25 proc. od sprzedawanych obok tych całkiem nowych. Eksperci przyznają, że podobny manewr – choć na o wiele mniejszą skalę – wykonują też inni importerzy.
1: Piotrek z IP: 195.116.120.* (2010-04-21 14:53)
Dobra marka, wygodny samochód. Czego chcieć więcej?
No może małej wygranej na zakup heh

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








