Spór między Radą Polityki Pieniężnej a NBP rozgorzał na nowo. Rada wystąpiła do zarządu banku o wykonanie uchwały w sprawie obliczania rezerwy na ryzyko kursowe. Zarząd zwleka z odpowiedzią.
Publikacja: 16 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 16 kwietnia 2010, 09:35
Wczoraj zarząd rozmawiał o sprawozdaniu finansowym za 2009 rok i tym, jak postąpić z uchwałą rady. A to od tego zależy, jaki zysk NBP wpłynie do budżetu.
Jak ustalił „DGP”, rada poczuła się w obowiązku przypomnieć zarządowi o swojej uchwale podczas poniedziałkowego spotkania. – Podejrzewam, że zarząd chciał nam wcześniej przedstawić sprawozdanie sporządzone według starych zasad. Teraz musi nam przedstawić sprawozdanie uwzględniające naszą uchwałę – uważa członek RPP prof. Hanna Zielińska-Głębocka. Co na to zarząd NBP? Nie udziela żadnych informacji przed dyskusją z radą – usłyszeliśmy w biurze prasowym NBP. Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że wewnątrz zarządu doszło do sporu, jak potraktować apel rady. Tym bardziej że na rynku roi się od plotek, że w miniony piątek doszło do zbliżenia stanowisk tragicznie zmarłego prezesa Sławomira Skrzypka i RPP.
Sprawozdaniem zarządu banku centralnego RPP zajmie się prawdopodobnie na początku przyszłego tygodnia – 20 kwietnia zbiera się bowiem na posiedzeniu roboczym. Wtedy członkowie rady mają się przekonać, czy zarząd uwzględnił uchwałę. P.o. prezes NBP Piotr Wiesiołek zapowiadał możliwość kompromisu. Jednak zdaniem większości członków rady miejsca na kompromis nie ma. Bo zgodnie z prawem zarząd ma wykonywać uchwały RPP. – Na temat kompromisu możemy mówić później, ale na temat bilansu za 2009 rok nie powinno być już dyskusji. Jeśli rada dojdzie do wniosku, że uchwała o rezerwie jest nieodpowiednia, to może przyjąć nową – dodaje prof. Zielińska Głębocka.
Nie wszyscy członkowie rady zgadzają się z tą opinią. Zdaniem prof. Andrzeja Kaźmierczaka w tym sporze rację ma zarząd. – Uchwała ma wady prawne, bo działa wstecz. Do tego nakazuje obliczanie rezerwy przy uwzględnianiu niezrealizowanych przychodów, ale nie strat. To merytorycznie błędne – mówi prof. Kaźmierczak.
Bez względu na to, co sądzą o samej uchwale, członkowie RPP uważają, że sprawę może rozstrzygnąć Trybunał Konstytucyjny. Taką możliwość rozważał zarząd. Tyle że sam nie może wystąpić z takim wnioskiem. Musiałby zrobić to któryś z uprawnionych przez konstytucję organów, jak np. grupa posłów lub senatorów. Ale nawet wystąpienie z wnioskiem nie gwarantuje, że TK w ogóle zajmie się sprawą.
Druga ścieżka, jaka pozostała zarządowi, to zaskarżenie decyzji RPP do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ale ani w pierwszym, ani w drugim przypadku rozstrzygnięcia nie zapadną szybko. Czas na decyzje w tej sprawie władze banku mają do 27 kwietnia, a zapadną one, gdy rada zbierze się na posiedzeniu merytorycznym.
1: Klemens z IP: 193.19.165.* (2010-04-16 11:07)
Pieniactwo bierze górę nad interesem publicznym.Jak to w naszym kraju od wieków bywa.Siermiężna, katolicka moralność ciągle żywa.
2: cd z IP: 83.12.43.* (2010-04-16 11:08)
Co to za organ RPP, który nie ponosi żadnej odpowiedzialności a rości sobie uprawnienia decyzyjne.
3: bulba z IP: 79.185.148.* (2010-04-17 19:54)
Już Puls Biznesu, pisał 29.09.2009
"Skrzypek jak King, lepszy niż Bernanke "
Magazyn Global Finance opublikował już XV ranking szefów banków centralnych.
"Lepszą niż Skrzypek ocenę w Europie mają jedynie szef banku centralnego Czech, Zdenek Tuma, i szef ECB Jean-Claude
Trichet. "
www . pb . pl/a/2009/09/29/Skrzypek_jak_King_lepszy_niz_Bernanke

Resort transportu dopina drogową układankę. DGP dotarł do harmonogramu otwarć czterech kolejnych odcinków. Kierowcy mogą od wczoraj jeździć 7-kilometrowym odcinkiem autostrady A2 najbliżej Warszawy – między Konotopą a Pruszkowem. To odcinek E Budimeksu – pierwszy z pięciu budowanych na 91-kilometrowej trasie Łódź–Warszawa.








